Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today isponiedziałek,27luty,2017

TOP 5 – najlepsze burgery w Łodzi

Share

TOP 5 – najlepsze burgery w Łodzi fot. pixabay.com

Gdzie w Łodzi można zjeść pysznego burgera? Wybrałyśmy dla was pięć najlepszych miejsc.

Na pierwsze poszukiwania burgera doskonałego w Łodzi wybrałyśmy się ponad cztery lata temu. Moda na to danie wkraczała właśnie do naszego miasta i restauracje zaczynały wprowadzać je do swoich menu. Na fali rosnącej popularności kotletów w bułce zaczęły pojawiać się burgerownie – lokale specjalizujące się wyłącznie w przyrządzaniu hambuksów. Wielu z nich nie ma już dziś wśród nas. Hamburgery jednak przetrwały i obecnie można je zjeść w dziesiątkach restauracji w naszym mieście. Postanowiłyśmy wybrać spośród nich pięć naszym zdaniem najlepszych.

Gastromachina

Gastromachina - fot FB Gastromachina

Tego miejsca nie musimy chyba przedstawiać żadnemu miłośnikowi burgerów. Historia Gastromachiny sięga wiosny 2014 roku. To właśnie wtedy ruszyła jako pierwszy łódzki food truck. Charakterystycznego Fiata Ducato można było spotkać na festiwalach jedzenia ulicznego i imprezach kulinarnych na świeżym powietrzu. Później zaparkował w podwórku przy Piotrkowskiej 217.  Pod koniec 2015 roku twórcy Gastromachiny otworzyli lokal stacjonarny w malowniczym podwórku przy Piotrkowskiej 89. Od tamtej pory popularność tego miejsca tylko rośnie. Podobnie jak jakość i pomysłowość oferowanych tu burgerów. Kreatywność właścicieli jest imponująca. Obok stałych pozycji w menu pojawiają się burgery tygodnia i propozycje tematyczne. Ten adres to obowiązkowy punkt kulinarnego programu.

Jerry's Burger

Jerry's Burger - fot. FB Jerry's Burger

Również przy Piotrkowskiej mieści się inny lokal oferujący świetne burgery, który działa pod numerem 85 już od dwóch i pół roku. Jerry’s Burger to restauracja wzorowana na amerykańskie dinery z lat 50. ubiegłego wieku – jest pastelowo, przytulnie i trochę pin-upowo. W menu również amerykańska klasyka. Zjecie tu klasyczne kanapki, pancakes i przekąski, ale królują oczywiście burgery. Zjecie tu kilkanaście rodzajów hamuksów z mięsem i tyle samo wegetariańskich, co jest rzadkością. Dużym bonusem jest fakt, że Jerry’s Burger honoruje kartę rabatową Jemy w Łodzi upoważniającą do 15% zniżki na całe zamówienie oraz realizuje dostawy.

Papuvege

Papuvege

Historia tego miejsca przypomina historię Gastromachiny. Jest jednak trochę krótsza i bardziej roślinna. Papuvege zaczynało jako food truck, który zaparkował na terenie OFF Piotrkowska w maju 2015 roku. Zastąpił Krovę, która wcześniej dyżurowała w tym samym miejscu i podobnie jak Krova oferował wyłącznie wegańskie burgery. Z czasem mobilna restauracja ruszyła z OFFa i można ją było spotkać w innych miejscach. Ostatecznie, pod koniec zeszłego roku Papuvege znalazło stałe miejsce w stacjonarnym lokalu przy Sienkiewicza 15. W krótkim menu znajdziecie cztery wegańskie burgery (z falafelem, z soczewicą i grillowanymi boczniakami, włoski z grillowaną cukinią i ostatni z burakiem), obok których pojawiają się burgery tygodnia. Warto ich spróbować nawet, jeśli jesteście wojującymi mięsożercami.

Pit Stop Steak&Burger

Pit Sop Burger - fot. FB Pit Stop Burger

Ponad dwa i pół roku temu, w wolnostojącym budynku przy Alei Jana Pawła II 25/27 ruszył lokal, który nazwą, wystrojem i menu nawiązywał wyraźnie do tradycji wyścigów formuły 1. Pit Stop Steak&Burger to kolejny przystanek obowiązkowy w burgerowej podróży przez Łódź. Menu tego miejsca, jak sama nazwa wskazuje, nie ogranicza się do samych burgerów, ale dzisiaj skupiamy się na nich. Zjecie ich w Pit Stopie kilkanaście rodzajów, a wszystkie są pyszne i kreatywne. Nazwa każdego z hambuksów nawiązuje do innego toru wyścigowego i w każdym czuć wyraźne nawiązanie do kuchni kraju, w którym ów tor się znajduje. Dzięki temu spróbujecie tu przysmaków z całego świata.

Senoritas

Senoritas - fot. FB Senoritas

Last but not east – Senoritas przy Moniuszki 1A. Jeśli ta restauracja nie kojarzy wam się z burgerami, to znaczy, że nie byliście tu w środę. Jest to bowiem dzień, w którym amerykański szef kuchni przygotowuje niezwykłe, wielkie i pyszne hamburgery. Już propozycje klasyczne są wyśmienite, ale prawdziwe cudeńka Jeff Unger przygotowuje jako wersje limitowane. Dotychczas można było tu zjeść na przykład burgery carbonara, burgery ze stekiem, burgery o wszystkich możliwych stopniach ostrości, a nawet lasagne burgery czy ramen burgery. Jeśli nie mieliście jeszcze okazji zjeść hambuksa w restauracji tex-mex, to najwyższa pora nadrobić zaległości. Pamiętajcie, że Senoritas honoruje naszą kartę rabatową Jemy w Łodzi.