Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today ispiątek,15grudzień,2017

Nowe-stare kawiarnie

Share

Kawiarnie

Dużo piszemy o otwarciach, ale zmiany zachodzą też w miejscach dobrze wam znanych. Dziś sprawdzamy co słychać w Caffe przy Ulicy, Coffee Runnerze i Słodkie Słówka z Bean&Buddies.

Coffee Runner

Znacie Bartka Biesiadę z food trucka (w dokładnie coffee trucka) Coffee Runner? Ne pewno, bo to świetny barista, który wyszkolił niejedną łódzką kawiarnię, a i niezliczonych gości zaraził miłością do dobrej kawy. Ponieważ często parkował przy zbiegu Piotrkowskiej i Piłsudskiego, jego stałymi klientami byli pracownicy pobliskiego mBanku. Gdy przenieśli się do nowego budynku przy Kilińskiego 74, zgodnie zagłosowali za powstaniem kawowego punktu prowadzonego właśnie przez Bartka. Ten się zgodził i bankowcy nadal cieszą się pyszną kawą, tym razem pod dachem.

coffee runner

Kawowa wyspa znajduje się w głównym holu biurowca i choć dedykowana jest głównie tutejszym pracownikom, możecie ją również odwiedzić „z ulicy” (Coffee Point pracuje od 8.00 do 17.00). Ceny kaw zaczynają się od 5 zł, za te najbardziej wymyślne trzeba zapłacić  maksymalnie 10 zł. Co ciekawe, od niedawna Bartek razem ze wspólnikiem Maćkiem Giermaziakiem sami wypalają kawę (Instytut Kawy na razie przygotowuje ziarna głównie na własne potrzeby Coffee Runnera, ale coraz częściej z jego usług korzystają też inne kawiarnie). Poza kawą, zjecie tu również coś słodkiego, a również kanapki czy croissanty. 

Słodkie Słówka z Bean&Buddies

Kawiarnia z Piotrkowskiej 276, od niedawna ma nowych właścicieli. Ich kawa nadal pochodzi z warszawskiej palarni o tej samej nazwie, ale szkolił ich również Bartek Biesiada. Wystrój pozostał ten sam, zmieniła się za to zawartość witryn. To zasługa Karoliny, która od siedmiu lat piecze artystyczne torty (możecie znać ją jako Słodkie Słówka). Jej znakiem rozpoznawalnym jest na pewno brownie (goście coraz częściej zamawiają całe ciasto na wynos), ale może tu również skosztować różnych wariacji na temat tart, autorskiego nacked cake czy niezwykle popularnych „kulek mocy”. Liczą się nie tylko dobre przepisy, ale również starannie wybrane, jakościowe produktu.

Słodkie Słówka z Bean&Buddies

Masło orzechowe będące składnikiem kulek przygotowywane jest własnoręcznie, podobnie jak inne składniki (np. domowe dżemy). Poza słodkościami o ofercie jest również wytrawny twarożek z dodatkami i kanapki. Bułka poznańska z szynką i serem kosztuje 6 zł, trzy złote droższa jest na przykład ciabatta z kozim serem i burakiem. Bean&Buddies przygotowują również przerwy kawowe dla firm – z jakościową kawą i własnymi wypiekami, na miejscu kupimy też pieczywo z Montagu. W kawiarni Karolina odpowiada za słodkości, konikiem Michała są za to soki. Jabłka i gruszki kupuje u tego samego, sprawdzonego sadownika. Świeżo wyciskane soki sprzedawane są nie tylko na miejscu, ale również w butelkach na wynos. Na tym nie kończą się zmiany. Nowi właściciele lokalu są młodymi rodzicami, dlatego bliższa jest in formuła miejsca przyjaznego dzieciom. Za ich kadencji kawiarnia wzbogaciła się o przewijak, fotelik do karmienia i malowanki.    

Caffe przy ulicy

A co słychać w Caffe przy ulicy? Całkiem sporo. Lokal na Retkini świętował niedawno swoje pierwsze urodziny, a kawiarnia na Bałutach przeszła remont. Co istotne, kawiarnia wzbogaciła się o nową przestrzeń, a jak wiadomo, w Caffe każdy metr kwadratowy miejsca jest na wagę złota. Więcej stolików, nowa witryna mogąca pomieścić trochę więcej ciast, więcej drewna w wystroju i ściana ozdobiona przestrzennym napisem „Łagiewnicka Street” – za wszystkie zmiany osobiście odpowiada Agnieszka. To wszystko ważne, ale czas na najważniejszą informację – jeszcze tej zimy otworzy się Caffe przy ulicy nr 3! Kolejnymi szczęśliwcami będą mieszkańcy Chojen, kawiarnia będzie się mieściła przy ulicy Strażackiej. Kto wie, możliwie, że nie jest to ostatnie słowo ekipy popularnej bistro-kawiarni.  

caffee przy ulicy