Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today isśroda,14listopad,2018

5 miejscówek na drinka po ciężkim dniu

Share

5 miejscówek na drinka po ciężkim dniu

Miałeś ciężki dzień? Potrzebujesz relaksu? Znamy ten ból, dlatego zapraszamy na zestawienie pięciu miejsc w Łodzi, w których wypijesz świetnego drinka na poprawę nastroju.

O ile w temacie jedzenia czujemy się bardzo pewnie, to nie będziemy udawały, że jesteśmy ekspertkami w kwestii koktajli. Dlatego poniższe zestawienie jest bardzo subiektywne i obejmuje miejsca, które uważamy za ciekawe, które same lubimy, w których sztuka barmańska jest ważna, a karta drinków jest innowacyjna i intrygująca. Macie lepsze pomysły? Podzielcie się nimi w komentarzu – sprawdzimy z przyjemnością.

Po pierwsze – Brush Barber Shop

Brush Barber Shop

Zakład fryzjerski za dnia – elegancki cocktail bar nocą. Tak w skrócie opisać można to nietypowe i niezwykłe miejsce. W Brush Barber Shop na OFF Piotrkowska panowie mogą wypielęgnować włosy i brodę, a wieczorem każdy może tu wpaść na świetny koktajl w bardzo klimatycznych wnętrzach. Szefem baru jest Hubert Workert, który ze swoim zespołem tworzy autorskie, równie pyszne co efektowne koktajle. Napoje alkoholowe są tu traktowane z takim samym namaszczenie jak jedzenie w dobrych restauracjach. Dopracowane do ostatniej kropli, podane z nietypowym przybraniem, w odpowiednio dobranym szkle i z dbałością o najmniejsze detale, jak kostki lodu z tłoczonym logo. Karta zmienia się sezonowo, a najnowsza zadebiutowała niespełna dwa tygodnie temu. Znajdziecie w niej między innymi koktajl Hazel'NOT z rumem, Campari, Malibu, ananasem, orzechami i cytryną, ale warto spróbować wszystkich. Nas zachwycają za każdym razem.

Po drugie – Affogato

Affogato fot. FB Affogato

Restauracja Affogato przy Piotrkowskiej 144 ma dwóch bohaterów – szefa kuchni, Jakuba Hamankiewicza i szefa baru, Adriana Szpadzika. Obaj mają wielki talent i obaj podchodzą do swojego zajęcia z ogromną pasją. To właśnie dzięki temu oferta baru w Affogato jest tak różnorodna i ciekawa. Adrian swoją przygodę z koktajlami zaczynał w Łodzi, skąd wyjechał do Warszawy, gdzie pracował w najlepszych, stołecznych cocktail barach doskonaląc sztukę barmańską, by ostatecznie wrócić do naszego miasta. W Affogato tworzy autorskie, innowacyjne koktajle i dba o to, by jak najlepiej komponowały się ze świetnym jedzeniem autorstwa Jakuba. Jeśli nie mieliście okazji próbować drinków jego autorstwa, to wiele tracicie, bo wyczucie smaku ma niezwykłe. Obiecujemy żeby uratują one nawet najczarniejszy dzień.

Po trzecie – Spaleni Słońcem

Letnie koktajle ze Spalonymi Słońcem

Wracamy na OFFa i wędrujemy do Spalonych Słońcem. To znana i modna miejscówka, która słynie ze świetnych drinków. W zmieniającej się sezonowo karcie znajdziecie oczywiście klasykę gatunku, ale zdecydowanie lepiej wybrać jeden z autorskich koktajli, które tworzy Michał Miernik i zespół Spalonych. Michał pasjami gotuje domowe syropy, infuzuje alkohole i eksperymentuje z nietypowymi dodatkami żeby tworzyć oryginalne, pyszne koktajle, które umilą wam nie tylko weekendowe wieczory. Wystarczy chwilę porozmawiać z Michałem żeby dostrzec jego wyraźną pasję, dużą wiedzę i wielką pomysłowość. My miałyśmy też przyjemność latem, kiedy zdradził nam pomysły na koktajle, które można przyrządzić w domu. Możecie próbować sami, ale po ciężkim dniu zdecydowanie przyjemniej jest zdać się na specjalistów ze Spalonych Słońcem.

Po czwarte – P29

P29

To najmłodszy lokal w naszym zestawieniu. Klubokawiarnia P29 mieści się przy Piotrkowskiej 29 i działa od niespełna pół roku. Lokal działa od czwartku do niedzieli, ma niezwykły ogródek i równie niezwykła kartę koktajli. Wszystkie są autorskimi propozycjami Bartka Wójcika – kilkukrotnego finalisty prestiżowego konkursu barmańskiego World Class. Bartek przygotuje dla was oczywiście klasyki, ale zdecydowanie warto spróbować jego firmowych koktajli w butelkach. To nie są zwykłe alkoholowe mixy, wiele z ich składników wymaga wcześniejszego gotowania, kiszenia, suszenia i masy tajemnych zabiegów, które zabierają czasem wiele dni. Do butelek wpadają alkohole, zioła, przyprawy, owoce i domowe przetwory. Wszystkie dostępne są do wyczerpania zapasów, więc nie traćcie czasu!

Po piąte – Pop’n’Art

Pop'n'Art fot. FB Pop'n'Art

Mieszczący się na Placu Wolności 6 Pop’n’Art to niezwykłe miejsce. Łączy w sobie pub, imprezownię, galerię i dom kultury. Możecie napić się tu kawy, piwa czy wina, zjeść coś, pogadać ze znajomymi albo w spokoju popracować. Ale możecie też wypić drinka. Miejsce jest tak przyjazne, kolorowe i ciekawe, że nawet wódka z sokiem będzie smakowała to lepiej niż gdzie indziej, ale zdecydowanie bardziej warto sięgnąć po któryś z firmowych koktajli. Są pomysłowe i oryginalne, a ich oferta zmienia się sezonowo. W obowiązującej obecnie jesiennej karcie znajdziecie bardzo jesienne propozycje. Jest Thanksgiving na Bourbonie infuzowanym cytryną z rozmarynem, imbirem i miodem, Cointreau oraz Angosturą Biters. Jest jesienny Gin and Tonic na ginie infuzowanym jabłkami i gruszkami albo Hot Toddy z Jamesonem, Earl Greyem, syropem klonowym i goździkami. Od razu robi się jakoś cieplej i przytulniej.