Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today ispiątek,14grudzień,2018

Znamy zwycięzcę Ramen Festiwalu 2018!

Share

Znamy zwycięzcę Ramen Festiwalu 2018!

Wczoraj zakończyła się trzecia edycja Ramen Festiwalu. Kolejny raz restauracje stanęły na wysokości zadania, a goście dopisali. Pora poznać zwycięzcę imprezy i autora najlepszego festiwalowego ramenu.

Wiemy już z całą pewnością, że łodzianie kochają ramen. Udowodniliście to nam podczas dwóch poprzednich edycji Ramen Festiwalu, ale w tej frekwencja przerosła oczekiwania nawet zaprawionych w boju lokali. Po festiwalowe miski pełne aromatycznego wywaru i pysznego makaronu ustawiały się kolejki. My miałyśmy przyjemność spróbować ich wszystkich i była to najlepsza praca, jaką możemy sobie wyobrazić. Trochę trudniej było wytypować zwycięzcę spośród tak wielu naprawdę mocnych propozycji. Pomógł nam w tym Dariusz Richter – wykładowca i technolog z firmy Kuchnie Świata, który od ponad 20 lat zgłębia tajniki kuchni azjatyckiej i jest w tym temacie ekspertem z imponującą wiedzą. Pod uwagę brałyśmy też wasze opinie, które zostawialiście na naszym Facebooku.

Festiwalowy ramen No To Sushi

Kto zatem sięgnął w tym roku po zaszczytny tytuł najlepszego ramenu festiwalu? Zwycięzcą okazał się debiutant, który w imprezie wziął udział po raz pierwszy i wystartował od razu z wysokiego C. Przygotował ramen, który skradł jurorskie podniebienia i cieszył się świetnymi opiniami gości. Mowa o No to sushi! Ich sukces jest o tyle bardziej imponujący, że marka pojawił się na łódzkim rynku ledwie dwa miesiące temu, działa w systemie delivery, bo dopiero szykuje się do otwarcia pierwszego lokalu, a festiwalowy ramen podawała w sali VIP restauracji Farina Bianco. To wszystko w żaden sposób nie przeszkodziło ekipie No To przygotować rewelacyjnego, festiwalowego dania. Nie powinno to dziwić nikogo, kto wie, jacy eksperci stoją za tym konceptem. Szefem kuchni jest tu Janusz Michalak, który pracował w najlepszych łódzkich susharniach, a menedżerem Kamil Kozieł, który przez lata pracował w ato sushi. Teraz połączyli siły budując nową markę, a przy okazji przygotowali zwycięski ramen na nasz festiwal.

NOTO sushi

Ich Tonkotsu Ramen bazował na świetnym, domowym makaronie i na wieprzowo-drobiowym wywarze o stosunkowo łagodnym smaku. Ta łagodność była jednak dokładnie zaplanowana po to, aby wyeksponować smak dodatków. A te były wspaniałe! Jajko poszetowe, rozpływające się w ustach żeberka marynowane na dwa sposoby – w mango oraz w sosie hoisin, do tego przepyszny pierożek z cielęciną i warzywami, fasolka mung i warzywa. Wszystko sprawiło, że każdy kolejny kęs tego dania pozwalał doznawać nowych wrażeń smakowych. Aromaty mieszały się i łączyły na różne sposoby, ale zawsze harmonijnie. Wszystko spójnie ze sobą grało i rewelacyjnie smakowało. Z przyjemnością zjadłybyśmy każdy z tych dodatków jako niezależne danie, ale nawias z ramenowego makaronu i wywaru, w jakim zostały zamknięte tworzył z nich świetną kompozycję. Jeśli nie zdążyliście spróbować go w trakcie festiwalu, to macie na to jeszcze chwilę – No To obiecało serwować ramen jeszcze przynajmniej do końca miesiąca.

Festiwalowy ramen House of Sushi

Obok zwycięskiego ramenu pojawiło się również kilka propozycji zasługujących na wyróżnienie. Przede wszystkim ramen przygotowany przez House of Sushi. Szef kuchni Bartosz Goliński po raz kolejny potwierdził swoje absolutne mistrzostwo w przygotowywaniu ramenowych wywarów. Jego propozycja była jak zawsze esencjonalna, szalenie aromatyczna i pyszna. Ciekawą wersję ramenu przygotowała Stacja Street Food, która postawiła na inspirowany kuchnią syczuańską, ostry i kremowy Tantanmen. Ramen w tej formie pojawił się na festiwalu po raz pierwszy i był oryginalną, pyszną i idealnie rozgrzewającą opcją na pierwsze mroźne dni tej jesieni. Gościom zasmakował na tyle, że zostaje w menu Stacji na dłużej. Świetnymi opiniami gości cieszył się też ramen przygotowany przez Gejsza Sushi, która w wydarzeniu wzięła udział po raz pierwszy i postawiła na owoce morza (doskonale przyrządzone dodajmy) oraz pyszny ramen innego debiutanta – Pawilonu z Aleksandrowa Łódzkiego, opracowany we współpracy z Bartoszem Sneczem Dębskim.

Festiwalowy ramen Stacja Street Food

Podsumowując, było to fantastyczne i pyszne 10 dni. Zwycięzcom i wszystkim festiwalowym lokalom serdecznie gratulujemy w imieniu własnym, Kuchni Świata i Łódzkiego Centrum Wydarzeń, które jest współorganizatorem imprezy i naszym zaufanym partnerem we wszystkich kulinarnych przedsięwzięciach. Kolejna edycja Ramen Festiwalu za rok, ale wcześniej umilimy wam czas festiwalami pizzy, czekolady i burgerów.