Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today isponiedziałek,22kwiecień,2019

Gdzie na lody?

Share

W upalne dni aż się prosi wybrać się do miasta na fajny deser, który pozwoli schłodzić ciało od środka. Niestety pozycja „lody” przez wiele restauracji traktowana jest jak zło konieczne.

Deser lodowy w karcie być powinien. Zazwyczaj dostajemy więc 2-3 kulki gotowych lodów z bitą śmietaną, polewą, owocowym dekorem, zwieńczonych waflową rurką. Przy dobrych wiatrach śmietana przygotowana jest samodzielnie, przy gorszych – artystycznie napsikana ze sprayowej butli.

Właśnie dlatego nie zamawiam lodów w restauracjach. Gotowe potrafię nałożyć sobie sama. Mam do wyboru nieco więcej smaków niż wanilia, czekolada i truskawka, a za bitą śmietanę nie muszę dopłacać kolejnych 10 zł. Drugą opcją są cukiernie i lody w waflu – tu najczęściej pada na Sowę.

deser lodowy

Kilka razy zaryzykowałam pytaniem, czy restauracja sama przygotowuje lody, ale po minie obsługi miałam wrażenie, że pytanie nie tylko jest dziwne, ale wręcz pretensjonalne i że pojawiła im się w lokalu kolejna upierdliwa klientka wyedukowana przez Kuchenne Rewolucje. Przestałam więc pytać.

Mam świadomość lodowego błędnego koła (my nie zamawiamy, bo desery są przeciętne, a gdy sprzedaż jest słaba, rzadko komu chce się je samodzielnie przyrządzać), jednak są wyjątki od reguły. Truskawkowy, na miejscu przygotowany deser zjemy w Affogato, lodową ofertę ma również Restauracja Delight. Można pokusić się też na wersję molekularną w Street Art Deluxe lub restauracji Kolory Wina. W tej ostatniej na uwagę zasługuje sorbet niespodzianka przygotowany w formie pokazu z użyciem ciekłego azotu.

Domyślam się, że lista jest dłuższa, dlatego apeluję do restauratorów, którzy nas czytają. Pochwalcie się waszymi lodowymi deserami z prawdziwego zdarzenia – chętnie je opiszemy. A wy gdzie najchętniej chodzicie na lody?