Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today isczwartek,17sierpień,2017

Pączkotest

Share

Pączki

Już za chwilę tłusty czwartek, czas więc podjęć decyzję, gdzie w tym roku zaopatrzymy się w pączki.

Do znudzenia powtarzam, jak bardzo lubię słodycze, więc ani przez chwilę nie narzekałam, że to mnie przypadł w obowiązku test pączków dla Jemy w Łodzi. Oto pięć miejsc, piąć ciastek i moja subiektywna opinia o nich.

Blikle
Wiem, że jakość nie idzie w parze z ilością, ale wielkość tego pączka pozostawia do życzenia, szczególnie przy cenie 3,10 zł za sztukę. Choć ciasto jest w nim nieco suchawe, przypadło mi do gustu swoją kruchością. Niestety mocno rozczarowuje nadzienie – to wręcz śladowe ilości, w dodatku bardzo mocno perfumowanej róży.

Blikle

Dybalski
Bardzo przyzwoity pączek – choć nie wygrał konkursu, zajął wysokie drugie miejsce. Ciasto jest miękkie, ale nie gumowate, bardzo dobrze smakuje też nadzienie w postaci śliwkowej konfitury. To w dodatku najtańszy pączek z mojego testu – kosztuje jedynie 1,90 zł.

Dybalski

Hort-Cafe
Nieraz biegałam po pączki do Hortexu i stanowczo zapamiętałam je lepiej niż ten testowany. Przede wszystkim suche ciasto – czyżby nieopatrznie do sprzedaży trafiła produkcja dnia poprzedniego? Sytuacji nie poprawiło nadzienie – róża była poprawna, ale na pewno nie powalała na kolana. Cena – 2 zł.

Hortex

Montag
Mój faworyt. Puszyste, miękkie ciasto, nienasiąknięta tłuszczem, a wręcz sucha skórka i domowy smak bez ulepszaczy, który przywodzi na myśl pamiętane z dzieciństwa wypieki babci.  Całości dopełnia idealna ilość smacznego, różanego nadzienia. Jedyny pączek bez lukru – i dobrze! Cena – 4 zł.

Montag

Skórka
Chyba największe rozczarowanie testu. O przegranej zadecydowała skórka – gruba, nasiąknięta tłuszczem i trudna do pogryzienia. Choć kocham czekoladę, uważam, że czekoladowy dekor na pączku jest zupełnie zbędny. Całości nie ratuje nawet duża ilość dobrego wiśniowego nadzienia. Cena – 2,80 zł.

Skórka


W czwartek po pączki pójdę więc do Montagu. Dlatego, że wygrał mój pączkotest, ale nie tylko. Montag wypieka pączki tylko w czwartki, w dodatku w ograniczonej ilości (zapisujcie się na listę, jeśli nie chcecie, by dla was zabrakło). Dzięki temu mam nadzieję uniknąć rozczarowania, jakie spotyka mnie prawie co roku w tłusty czwartek , kiedy to znane cukiernie produkują megatony ciastek, niestety w znacznie gorszej jakości (brak nadzienia zaczynam traktować jako tłustoczwartkowy standard). Wierzę, że Montag nie zawiedzie i pozwoli mi odzyskać wiarę w święto słodkiego obżarstwa. Kończę i szykuję siły na czwartek!