Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today iswtorek,17październik,2017

Pączek idealny

Share

Pączek idealny

Już za dwa dni tłusty czwartek, a w raz z nim wielkie, słodkie obżarstwo. Czy wiecie, jak powinien wyglądać pączek idealny?


Czy też macie wrażenie, że z pączkami jest tak jak pierogami na święta? Prawie każdego roku przeżywam zawód – na co dzień w wielu cukierniach można zjeść dużo lepsze wypieki, niż te przygotowane na tłusty czwartek. Wiem, że na nic moje narzekania, biznes to biznes, ale zawsze mam wyjście – mogę tego dnia zjeść jednego dobrego, zamiast pięciu kiepskich pączków.  Który jednak wybrać?

Pączki z Pąki z Mąki

Jaki jest ten naprawdę dobry pączek? Na pewno bez chemii – wszelkiego typu spulchniaczy, barwników i innych dziwnych ulepszaczy. Najczęściej nasze podejrzenia co do użycia podejrzanych substancji się sprawdzają, ale wkurza mnie, że niektórzy producenci równocześnie chwalą się naturalnością swoich wypieków, a druga ręką dosypują do ciasta różnych E, które pozwalają zaoszczędzić na droższych składnikach.

Pączki z Pąki z Mąki

Jeśli o oszczędnościach mowa, nie oszukujmy się, nie da się wyprodukować pączka za złotówkę. Do domowego ciasta używa się sporej ilości żółtek, a do tego masła, dobrej jakości konfitury czy spirytusu. Jeżeli zaczniemy modyfikować przepis, na nic zdadzą się naturalne składniki – pączki bardziej będą przypominać bułki, niż puszyste wypieki. Może zabrzmi to niepopularnie, ale jeżeli nie zależy nam na jakości, może lepiej dosypać jakiejś chemii, żeby chociaż konsystencja była odpowiednia?

Nie ma jednego idealnego przepisu na pączki (znaczenie może mieć chociażby zawartość glutenu w mące), nie ma też uniwersalnego wzorca smaku. Jedni wolą puszyste ciasto, dla innych najważniejszy będzie smak i ilość nadzienia czy sposób przygotowania. Tradycyjnie pączki smaży się na smalcu, ale coraz więcej osób woli do tego celu użyć oleju. Ja głosuję za smalcem, ale i tu ważne są szczegóły, a dokładnie jego temperatura (jeśli jest za niska, pączki będą nasiąkały tłuszczem).

Pączki z Montagu - fot. Montag

Gdzie w Łodzi na pączki? Na pewno do Montagu. Już dwa lata temu piekarnia ta wygrała nasz pączkotest. To miejsce, do którego mam zaufanie w kwestii jakości produktów. Są droższe, niż u konkurencji, ale jeśli w cieście mają być żółtka, to w Montagu na pewno będą, a konfitura faktycznie zrobiona będzie z róży, a nie jedynie będzie pachnieć jej sztucznym aromatem. Wysoka jakość to jedno, ale te pączki przede wszystkim dobrze smakują. Tak jak u babci.

Kto dalej? Barbarella. Cukierni zabrakło w naszym poprzednim zestawieniu, ale potem Agata dzielnie odstała w gigantycznej kolejce i pączka z Barbarelli dostała (zjadła i pochwaliła). Dużo dobrego słyszymy o pączkach od Wasiaków, ale same jeszcze nie miałyśmy okazji spróbować. Nie przez zaniedbanie – sama robiłam w ostatnich dniach dwa podejścia, ale około 12.00 po pączkach nie było już śladu – wierzę, że to dobry znak. Choć od pączków Sowy wolę ich torty, tu też nie powinniście się rozczarować.

Paczek z konfiturą wieloowocową z piekarni Piekarz w Manufakturze

Teraz coś dla tych, którzy lubią poszaleć z nadzieniem. Kilka miesięcy temu na Piotrkowskiej 7 otworzyły się Pąki z mąki – chyba nie trzeba wyjaśniać, co punkt ma w swojej ofercie. Naturalne składniki, tradycyjna receptura i różne smaki do wyboru: marmolada, adwokat, budyń, czekolada, twaróg z wiśniami lub brzoskwinią, jabłka czy kajmak. Pączki kosztują tu 2,5-3 zł, podobnie w Piekarzu w Manufakturze. Tu, poza klasycznymi nadzieniami, możemy skosztować również takich, jak kokos, kukułka, czarna porzeczka czy morela.

A Wy które pączki polecacie, a które cukiernie omijacie szerokim łukiem w tłusty czwartek?