Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today isśroda,24kwiecień,2019

Woonerf Traugutta kulinarnie

Share

Motywy

Dziś skręcamy w jedną z bocznych ulic odchodzących od Piotrkowskiej. Traugutta to nie tylko wyremontowany woonerf, dla nas to przede wszystkim bardzo fajne zagłębie kulinarne.


Darzę obydwa woonerfy dużą sympatią – są jednym z wielu dowodów na to, że w Łodzi można zrealizować coraz bardziej śmiałe wizje. Zieleń, ławki, ucieczka od zgiełku Piotrkowskiej, a do tego fajne knajpy – dla mnie idealna miejscówka. Zarezerwujcie cały dzień i nie jedzcie śniadania- zabieram was na Traugutta.

Wasiakowie

Czy Grand należy do woonerfu? Raczej nie, ale historia łódzkiej gastronomii zaklęta w restauracji Malinowa czy znacznie młodsza, ale ciesząca się dużą popularnością Grand Caffe to na pewno dobre sąsiedztwo i zapowiedź tego, co czeka nas dalej. Zacznijmy od lewej strony – na słodki początek cukiernia i lodziarnia Wasiakowie. Choć na lody znacznie częściej chodzę do pobliskiej Łodziarni, chętnie sięgam po tutejszy flagowy tort Royal. Jeśli kochacie czekoladę w bardzo słodkim wydaniu (ja tak), to polecam. Następny przystanek to Varoska, czyli młodsza siostra Anatewki z 6-go Sierpnia. Tym razem rodzina Zynerów postawiła na kuchnię węgierską, ale wprawne oko bez trudu odnajdzie podobne szczegóły w wystroju, klimacie czy obsłudze. Varoska jest miejscem na stałe wpisanym w ulicę Traugutta bez względu na aktualną modę i kulinarne trendy.

Motywy

Dochodzimy do środka ulicy – to siedziba niedawno otwartej restauracji Woonerf. Największy lokal (który niegdyś był siedzibą Chłopskiego Jadła) kojarzy się głównie pizzą, ale zjecie też burgery i inne dania kuchni międzynarodowej. Więcej niestety nie napiszę, bo sama nie byłam. Zapewne dlatego, że tuż obok zaczyna się całe zagłębie lokali, w których obowiązuje karta rabatowa Jemy w Łodzi (nadal do kupienia na naszej stronie). Następni po lewej - Motywy, najlepszarestauracja otwarta w 2015 wybrana głosami naszych czytelników. Niebanalny wystrój i ciekawa, nowoczesna kuchnia. Mocną pozycją są tu owoce morza, regularnie zmieniająca się karta i oferta drinków, dzięki czemu Motywy są dobrym kierunkiem nie tylko na obiad, ale również na wieczór przyjaciółmi (osobiście wybieram wieczory przy winie i wspólnym testowaniu karty).

Tango

Ostatnim lokalem po tej stronie jest Tango. W opisie można by scharakteryzować restaurację jako przeciwieństwo Motywów (stałe, krótkie menu i klasyczny, bardziej elegancki wystrój), ale różnicę widać przede wszystkim w ofercie. Tango to steki przygotowywane przez rodowitego Argentyńczyka - nie boję się zaryzykować stwierdzenia, że najlepsze w Łodzi. Jeśli kochacie mięso, wpadajcie na argentyńską wołowinę i butelkę malbeca. W Tango smaczne są też desery, ale jeśli one mają być głównym punktem programu, wybrałabym się raczej na drugą stronę ulicy, czyli na tartę do klubokawiarni Owoce i Warzywa. Basia bez wątpienia robi świetne ciasta, ale tutejsza ekipa słynie przede wszystkim z genialnej kawy. Nie tak dawno zgarnęli dwa tytuły – najlepsze cappuccino w mieście i najlepszy deser czekoladowy. Najlepiej wpadnijcie przekonać się sami.

Owoce i Warzywa

Strefę karty Jemy w Łodzi zamyka Piknik – kolejne miejsce dobre zarówno na lunch, jak i późnowieczorny wypad. Fajny wystrój, który łączy w sobie obecne trendy z indywidualnym charakterem i przytulnością, niezobowiązująca atmosfera i, zawsze na czasie, kuchnia śródziemnomorska. W Pikniku zjecie własnej produkcji makarony, włoską pizzę na cienkim cieście, wypijecie fajnego drinka, a może też załapiecie się na wydarzenie niekoniecznie związane z tematem jedzenia. Jeśli zaś o drinkach mowa, wyprawę na woonerf możecie zakończyć w Fanaberii, która jakiś czas temu wznowiła swoją działalność.


Przyznacie, że całkiem dużo,  jak na jedną ulicę liczącą zaledwie 14 numerów. Lada moment Traugutta połączy Piotrkowską z nowym centrum Łodzi. Jeżeli szukacie miejsca na restaurację, jest jeszcze wolny lokal po The Dorsz. Ktoś chętny?