Śniadanie w Len i Bawełna

Share

Len i BawełnaRacuchy z jabłkami, kiełbaski jagnięce, a może focaccia z pastami? Jeżeli nie macie jeszcze planów na weekendowy poranek, my mamy dla was pomysł z kieliszkiem prosecco w tle.

Bawełny nie trzeba wam przedstawiać, podobnie OFF Piotrkowskiej. Jakiś czas temu miejsca połączyły siły, czego efektem jest przepiękna, dopracowana w każdym calu restauracja Len i Bawełna. Gdy byłyśmy tam pod koniec lipca, uwiodły nas pierogi z rybą (spróbujcie koniecznie!), teraz wracamy na śniadania.

Len i Bawełna

Temat gorący, bo serwowane są zaledwie od kilku dni. Od teraz możecie odwiedzać lokal od już od 8.30 – śniadania można zjeść od wtorku do piątku do 13.00 (w weekendy godziny te zmieniają się na 9.00 i 12.00). Nie mogło zabraknąć porządnej jajecznicy z dodatkami, ale my zawsze szukamy w karcie mniej popularnych i charakterystycznych dla danego miejsca zestawów. Pierwszy wybór to śniadanie po polsku. Jeśli zobaczycie ten talerz bez wątpienia przyjdzie wam na myśl English breakfast, ale ja bez wahania głosuję za rodzimą opcją, w której zamiast fasoli znajdziecie pyszną kaszankę. Tej odpowiedniej, podobnie jak frankfurterki, ekipa Lnu i Bawełny szukała od kwietnia (jeżeli myślicie, że praca w gastro jest łatwa, pomyślcie od kilku tygodniach jedzenia samej kaszanki J). Do tego przypieczone na maśle pieczarki i pomidor, jajko sadzone i sałatka. Energia na cały dzień zapewniona.

Len i Bawełna

Na słodko możecie wziąć zestaw z twarożkiem i miodem z polskiej pasieki, ale ja postawiłam na racuchy z jabłkami i bitą śmietaną. Mnie kojarzą się z domem, babcią i wakacjami, ale na pewno nie mam w tygodniu czasu, aby bawić się w ich smażenie. Ale od czego są restauracje? Jeżeli do tego weźmiecie kieliszek prosecco, macie namiastkę weekendu nawet w środku tygodnia. Przy okazji – prosecco, kawa, herbata czy sok do śniadania kosztują tylko 6 zł, świeżo wyciskany z pomarańczy to wydatek 15 zł.

Len i Bawełna

Jesteście w błędzie, jeśli myślicie, że zjadłam dzisiaj tylko dwa śniadania. Skoro nie było jajecznicy, trzeba było nadrobić jajkami w koszulkach. Pięknie komponują się z wędzonym łososiem na grzance, w którą wsiąka płynne żółtko. Nie dałam rady zmieścić grillowanej kiełbaski jagnięcej, ale brzmi zacnie i na pewno na nią wrócę (podawana jest z urnebes, czyli bałkańskim dipem na bazie twarożku z ostrą papryką). Na koniec (choć w menu pozycja ta znajduje się na samym początku) śniadanie tygodnia. To miejsce na pomysły szefa kuchni, sezonowe składniki i regionalne zdobycze. Przykładem może być chrupiąca focaccia ze śniadaniowymi pastami, ale już teraz kuchnia zapewnia, że ma dużo ciekawych pomysłów na kolejne tygodnie.

Len i Bawełna