Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today isśroda,22listopad,2017

Jak przygotować dobry stek?

Share

American Bull

Wybór odpowiedniego mięsa i prawidłowe smażenie to główne tajemnice przyrządzenia soczystego, dobrego steku. W jego przygotowaniu pomogą nam kucharze z restauracji American Bull.


Jemy w Łodzi: Jak wybrać odpowiednie mięso na stek?
American Bull: Jeżeli chcemy, by stek był miękki i soczysty najlepiej sięgnąć po polędwicę wołową. To chude mięso – jeśli wolimy, aby było nieco poprzerastane tłuszczem, możemy wybrać antrykot. Rostbef będzie mięsem twardszym, o czym można się przekonać zamawiając stek t-bone, w którym kość przedziela polędwicę i antrykot. Warto też zainteresować się rostbefem z wołowiny argentyńskiej – jest stosukowo miękki, a do tego ma charakterystyczny, nieco słodkawy smak.

American Bull

Co ma wpływ na jakość mięsa?
Rasa bydła, warunki hodowli i oczywiście sezonowanie mięsa, które nadaje mu miękkości i kruchości. Trudno przeprowadzić je samodzielnie w domu, ale można już z powodzeniem kupić sezonowaną wołowinę w sklepach. Sezonowanie trwa około 3 tygodni. W metodzie suchej w odpowiednich warunkach przechowuje się duże elementy wraz z kością, w mokrej – próżniowo pakuje się już pocięte steki.


Chyba czas zacząć smażenie. Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę?
Stek smarujemy olejem i smażymy tylko raz na każdej stronie (trzeba pamiętać, aby nawet godzinę wcześniej wyjąć mięso z lodówki, powinno mieć temperaturę pokojową). Nie da się dokładnie określić czasu smażenia: zależy to od stopnia rozgrzania grilla czy patelni, grubości i rodzaju mięsa. Nie nakłuwamy mięsa, żeby nie wyciekły z niego soki. Zamiast tego dotykamy steku – im bardziej miękki, tym mniej wysmażony.

American Bull

Stek już gotowy?
Jeszcze nie, mięso musi kilka minut odpocząć (inaczej soki wypłyną zaraz po przekrojeniu i stek nie będzie już taki soczysty). Aby nie straciło temperatury można przykryć je folią aluminiową, a po tym czasie najlepiej wstawić je na 2-3 minuty do rozgrzanego piekarnika. Przed podaniem solimy i pieprzymy, na wierzchu dobrze jest też położyć kawałek masła. Trzeba pamiętać, że masło (jeżeli nie jest sklarowane), nie nadaje się do smażenia.


Trzeba dużej wprawy, by bezbłędnie poznać stopień wypieczenia mięsa. Czy znajdzie się jakaś rada dla amatorów?
Można posłużyć się termometrem. Wprawdzie nakłujemy mięso, ale jeśli zrobimy to raz z boku steku, nie stracimy zbyt dużo soku (a na pewno będzie to lepsze to niż ewentualne dosmażanie). Oto zalecane temperatury dla kolejnych stopni wysmażenia: 50°C (rare), 55°C (medium rare), 60°C (medium), i powyżej 70°C dla well done, czyli dobrze wysmażonego.

Fot: American Bull

Jeśli pomimo instrukcji nie czujecie się zbyt mocni w samodzielnym smażeniu steków, możecie zdać się na ofertę restauracji. W menu American Bull w Manufakturze do wyboru są:

Angus Black Steak (200 g)– 39,90 zł
Rib Eye Steak (250 g) – 43,90 zł
T-Bone Steak (450 g) – 79,90 zł (porcja 1,2 kg kosztuje 180 zł)
Top Sirloin (200 g) – 41,90 zł
Stek z wołowiny argentyńskiej (200 g) – 59,90 zł
Polędwica wołowa (200g) – 68,90 zł

W cenie każdego dania są frytki, sałatka i sos (do wyboru: masło czosnkowe, sos BBQ, chimichurri i pieprzowy).

Do sesji zdjęciowej przygotowana została sezonowana polędwica wołowa pochodząca z polskiej hodowli bydła. Już w lutym American Bull wprowadza nową kartę, a w niej jeszcze bogatszą ofertę steków.