O sztuce dawania (i przyjmowania) napiwków

Share

O sztuce dawania (i przyjmowania) napiwków

Goście wręczają je coraz częściej, kelnerzy coraz bardziej na nich polegają. Napiwki stają się niepisanym standardem w restauracjach. Nadal jednak budzą sporo emocji. Nie zawsze wiemy, kiedy, jak i ile pieniędzy zostawić obsłudze albo co zrobić, gdy płacimy kartą i nie mamy przy sobie gotówki.

Dylematy związane z napiwkami w restauracjach zaczynają się zazwyczaj od kluczowej kwestii: dawać czy nie dawać? Dla mnie odpowiedź jest prosta: dawać. Możliwe, że wynika to z faktu, że wiem, jak ciężka i nierzadko niewdzięczna jest praca kelnera. Dlatego napiwki zostawiam zawsze. Nie wymagam do tego, by kelner stawał na głowie, abym była zachwycona wizytą. Wystarczy, że swoją pracę wykonuje solidnie. Jeśli stara się ponad miarę – napiwek będzie po prostu wyższy. Nie ma oczywiście obowiązku zostawiania napiwków. Jeśli jednak decydujecie się to zrobić warto pamiętać o kilku kwestiach.

Braku napiwku nie można traktować jako kary dla kelnera. Jeśli wykonał on swoją pracę nienależycie i jesteście z niej niezadowoleni, naprawdę lepiej zwrócić mu uwagę lub poprosić o rozmowę z menedżerem. Oczywiście złej obsługi nie trzeba nagradzać napiwkiem, ale sam jego brak nie jest żadną informacją dla kelnera, bo nadal nie będzie on wiedział czy i co zrobił nie tak. Podobnie wygląda sytuacja, jeśli obsługa była wzorowa, ale nie smakowało wam jedzenie. To nie wina kelnera i brak napiwku dla niego jest niesprawiedliwy.

O sztuce dawania (i przyjmowania) napiwków

Kolejna kłopotliwa kwestia to: ile? Jaka powinna być wysokość napiwku? Łatwiej niż kwotowo można wyrazić ją procentowo. Możecie spokojnie przyjąć 10% wysokości rachunku jako kwotę wyjściową i pewien standard. Jeśli obsługa była wyjątkowa wysokość napiwku może być większa – 15 – 20%. Podobnie możecie docenić pracę kelnera, jeśli odwiedzacie restaurację większą grupą. Niektóre lokale w takich wypadkach doliczają do rachunku opłatę za serwis, ale jeśli jej nie ma, wyższy napiwek będzie z pewnością mile widzianym wyrazem uznania za dodatkowy wkład pracy w obsługę waszego stolika. Wyższym napiwkiem warto też nagrodzić kelnera, jeśli siedzicie w restauracji już po oficjalnej godzinie jej zamknięcia.

Kwestia tego jak wręczać napiwek nie wydaje się specjalnie złożona, a jednak często sprawia wiele problemów. Najprościej zostawić odliczoną kwotę na talerzyku lub w etui, w którym podany był rachunek. Pamiętajcie, że jeśli wręczając kelnerowi płatność za posiłek powiecie „Dziękuję”, to z całą pewnością uzna on, że nie oczekujecie reszty. Jeśli ten zwrot już padł, a mimo to oczekujecie wydania reszty, to wyjaśnijcie to kelnerowi zanim zaczniecie oskarżać go o próbę wyłudzenia napiwku. Problem można zresztą w prosty sposób rozwiązać informując obsługę do jakiej kwoty mają wydać pieniądze.

Prawdziwy problem pojawia się jeśli nie przygotowaliście kwoty w gotówce na napiwek, a chcecie zapłacić kartą. Zgodnie z regulacjami Visa i Mastercard wartość przyjętej w ten sposób płatności nie może być wyższa niż ta wynikająca z rachunku. Tutaj z inicjatywą powinni wyjść sami restauratorzy już na etapie wyboru dostawcy terminali do obsługi transakcji bezgotówkowych. Biorąc pod uwagę jak często goście płacą kartą, warto zadbać, by kelnerzy mogli przyjmować napiwki tą samą drogą.

O sztuce dawania (i przyjmowania) napiwków

Wybrane terminale płatnicze wyposażone są w dedykowaną gastronomii funkcjonalność umożliwiającą przyjmowanie napiwków. To rozwiązanie chętnie stosowane jest w barach czy klubach, a ostatnio coraz częściej także w restauracjach – mówi Sylwester Kopertowski z firmy Elpro. – Podczas przyjmowania płatności, na terminalu pojawia się pytanie o to, czy klient chce zostawić napiwek i jaka ma być jego wysokość. W ten sposób do rachunku doliczana jest dodatkowa kwota za obsługę, która później, po rozliczeniu, przypisywana jest konkretnemu pracownikowi obsługi.

O tym jak wręczamy napiwek warto też pamiętać, jeśli odwiedzacie restaurację dużą grupą. Często zdarza się tak, że każdy rzuca na stół drobne i ostatecznie nikt nie sprawdza, jaka uzbierała się z nich kwota. A niestety nierzadko jest ona znacznie niższa niż wspomniane 10%. Jeśli dzielicie rachunek, każdy może zostawić kwotę obliczoną od swojej części. Jeśli jest wspólny, dobrze jednak sprawdzić, czy wysokość napiwku zostawionego na stole jest wystarczająca.