Kuchnia czterech kultur U Kretschmera

Share

Restauracja U KretschmeraDziś prezentujemy wam kolejną z łódzkich restauracji, która dba o podtrzymanie kulinarnych tradycji naszego miasta. Restauracja U Kretschmera działa od ponad 3 lat i od początku można w niej zjeść dania kuchni polskiej, żydowskiej, niemieckiej i rosyjskiej.

Dawno, dawno temu przy ulicy Milscha (obecnie Kopernika) Karol Kretschmer założył fabrykę chustek wełnianych. Po latach jego pamięć przywrócił inwestor, który na tym samym terenie (później funkcjonowała tu jeszcze Państwowa Fabryka Papierosów) stworzył Tobaco Park. W pofabrycznych przestrzeniach urządzono mieszkania, hotel i restaurację. Zanim zaczęli odwiedzać ją goście, było wiadomo, że jej kuchnia ma być poświęcona czterem narodom związanym z Łodzią.

Restauracja U Kretschmera

Czas zajrzeć do restauracji U Kretschmera, której szefem kuchni jest Maciej Kowalski. Pracuje on tu od początku, a zanim trafił na Kopernika, gotował między innymi w Polce, Młyńcu czy hotelu andel’s. Do tej pory pamięta początki, kiedy równocześnie z kulinarnymi próbami wertowano książki i łódzkie archiwa (coś wiemy na ten temat). Ekipa nowego lokalu chciała przypomnieć tradycyjne dania, ale podać je w bardziej nowoczesnej formie. Miało być bardziej współcześnie, ale bez przesadnej rewolucji – ważny był szacunek dla oryginalnych receptur.

 Restauracja U Kretschmera

Karta jest tu regularnie zmieniana, ale goście upominają się o największe hity, które po przerwie wracają do menu Kretschmera. Z obecnych propozycji wyjątkową popularnością cieszy się między innymi polski smażony śledź, żydowskie pierogi z kaszą gryczaną, rosyjski bulion rybny czy niemiecka gicz jagnięca w piwie. Odwiedzając restaurację koniecznie skuście się na deser. Do wyboru trzy propozycje: fondant z białej czekolady, marakuja z czarną porzeczką i mus czekoladowy. To propozycje europejskie, nie łódzkie, ale wszystkie warte grzechu, bo Maciej Kowalski ma bardzo dobrą rękę do słodkości. Nawet w uznanych restauracjach kucharzom zdarza się po macoszemu traktować dział deserów, ale nie tutaj. Nic dziwnego, szef kuchni ma również cukiernicze wykształcenie i … jego rodzice również byli cukiernikami.

Restauracja U Kretschmera

Jeśli o słodkim finale mowa, zdradzimy, że lada moment do karty wejdzie czekolada z oscypkiem, czyli deser, którym szef kuchni kusił gości podczas właśnie zakończonego Restaurant Week oraz zdobył III miejsce na Mistrzostwach Polski w podawaniu Festiwalu serwowania baraniny. To tylko jedno z licznych wyróżnień i nagród zdobytych w konkursach– teraz restauracja U Kretschmera czekać będzie na galę Gault&Millau (w ubiegłym roku przewodnik przyznał jej jedną czapę) oraz wyniki wspominanego Restaurant Week.  

Restauracja U Kretschmera

Zanim jednak szef kuchni wybierze się na galę, czeka go gorący okres – choć my nie myślimy jeszcze o świętach, w restauracjach na dobre zaczął się już czas firmowych wigilii. Co trafi na stoły w tym roku? – Przeważają tradycyjne dania, ale coraz częściej goście decydują się na mięsne dania, na przykład kaczkę – mówi Maciej Kowalski. Nie zabraknie karpia, ale poza nim w restauracji U Kretschmera na świątecznych przyjęciach podaje się również świeżą makrelę, miętusa i kurka. Poza tym obowiązkowe pierogi, grzybowa i oczywiście słodkie wypieki.