You are here:
Today issobota,25maj,2019

Bitwa na lunche

Share

lunch w Łodzi

Dwudaniowy obiad za 10 zł to świetna okazja czy już psucie rynku? Cenowa bitwa cieszy klientów, ale też dobija łódzkie restauracje.

Zupa i danie główne w obiadach domowych to wydatek 15-20 zł, a w restauracji Lili (lokalu pozycjonującego się wyżej niż casual dining) za taki sam zestaw zapłacimy od nowego roku jedynie 10 zł. To skłoniło nas do przemyśleń na temat oferty lunchowej proponowanej przez łódzkie lokale. Chcielibyśmy też wam zadać pytanie - jak powinien wyglądać lunch idealny i ile powinien kosztować.

Początkowo pod hasłem „lunch” restauracje oferowały samo danie główne w cenie około 20 zł i ta oferta już wydawała się atrakcyjna w porównaniu do ich podstawowego menu. W ostatnich miesiącach ceny poszły w dół, a zestawy wzbogacono zupą, a czasami nawet deserem. Dla gości stołujących się w godzinach pracy poza domem to dobra wiadomość, ale zastanówmy się, czy niska cena to tylko korzyści.

Na pewno obniżki cen w pierwszej kolejności pochłaniają zarobek restauratora, ale czy nie wpływa to również na jakość serwowanych dań? Cóż, czasami cierpi wielkość porcji, ale często poziom kulinarnych dokonań. Lada moment okaże się, że stołowanie w lokalu jest tańsze niż samodzielne gotowanie obiadu w domu, a to zaczyna być nieco podejrzane. Tu nasuwa się kilka pytań. Pierwsze – czy wraz ze spadkiem cen przybywa chętnych na lunche, czy restauracje walczą między sobą o odebranie sobie gości? Drugie – czy nie lepiej byłoby utrzymać niższej ceny, ale za to konkurować ciekawą ofertą?

Obecnie lunche to, bez względu na poziom lokalu, po prostu obiady domowe. Z jednej strony rozumiemy politykę restauracji (zbyt atrakcyjne pozycje mogłyby kompletnie zabić sprzedaż dań z karty w godzinach południowych), ale może ktoś zaryzykowałby oryginalnym menu lunchowym. Podobne obiady wcale nie muszą być drogie, za to na pewno wymagają zaangażowania i pomysłowości. Ciekawy lunch może spowodować, że restaurację będziemy chcieli odwiedzić także wieczorem czy podczas weekendu. Jeśli dziś w lokalu uznawanym za ekskluzywny dostajemy na lunch średniej jakości pomidorową z ryżem i mielone tracimy wiarę w miejscowego szefa kuchni.

Może to niepopularna opinia, ale my głosujemy na fajnym jedzeniem w dostępnej, ale nie dumpingowej cenie. A jaka jest wasza opinia na temat polityki łódzkich lokali?