Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today isczwartek,25kwiecień,2019

Artykuły

Czy odwiedzacie restauracje w hotelach?

Share

Restauracja Delight andel’s Hotel Łódź

andel’s Hotel Łódź właśnie świętuje swoje trzecie urodziny. Trzy lata, a my nigdy nie odwiedziliśmy tutejszej restauracji! To skłoniło nas do przemyśleń na temat hotelowych lokali. Czy korzystają z nich jedynie przebywający w Łodzi turyści i biznesmani, czy wpadają tu też na posiłki mieszkańcy naszego miasta?

Zrobiliśmy szybką ankietę wśród znajomych. Oni też nie jadają w hotelach. Dlaczego? Pokutuje opinia, że ich oferta dedykowana jest jedynie kwaterującym w nich gościom, ceny są wysokie, przed wizytą należy dokonać rezerwacji oraz najpierw pokonać barierę hotelowej recepcji. Jeszcze innym lokale te kojarzą się z nienajlepszym jedzeniem i wnętrzem przypominającym mało przytulne stołówki. Aby to sprawdzić, Jemy w Łodzi postanowiło wybrać się w trasę po łódzkich restauracjach hotelowych. Jak się domyślacie, zaczęliśmy od andel’s Hotel Łódź.

Do Restauracji Delight można dostać się bocznym wejściem, ale my proponujemy skorzystać z głównego, szczególnie, jeśli wcześniej nie było się w hotelu. To dobra okazja, by zobaczyć choćby jego hol, który robi naprawdę imponujące wrażenie. Nic dziwnego, iż aranżacja tego miejsca zdobyła liczne nagrody –  niezwykle ciekawie połączono tu historię z nowoczesnością oraz niezobowiązujący luz z luksusem i klasą. W jednym wnętrzu współgrają tu historyczne fragmenty fabrycznych murów z modernistycznymi elementami wystroju, podobny eklektyzm widać też we wnętrzu restauracji. Elegancko zastawione stoły, a przy nich zbiór przeróżnych krzeseł (podobno każde jest inne). Restauracja poza śniadaniami, czynna jest codziennie od godziny 17.00 do 22.00. Ponieważ dysponuje kilkoma salami, nie trzeba się martwić, iż akurat trafimy na zorganizowaną imprezę.

To tyle o wystroju, teraz przyjrzyjmy się bliżej menu, w którym dominuje kuchnia fusion. Ceny nie są niskie, ale nie odbiegają też od poziomu łódzkich restauracji premium. Zacznijmy od przekąsek. Znajdziemy wśród nich zarówno często spotykane carpaccio z wołowiny lub łososia, ale również ser kozi przekładany grillowanymi warzywami czy przegrzebki zapiekane z kolendrą i szpinakiem. Następnie sałatki – zarówno tu, jak i w daniach głównych odpuszczono nam klasykę gatunku w postaci wariacji na temat kurczaka. Zamiast niego spróbować możemy zestawów z piersią perliczki (38 zł) lub gęsi (36 zł) wśród sałatek, oraz kaczki, gęsi czy indyka wśród dań głównych. Poza nimi do wyboru mamy stek z polędwicy wołowej, schab i jagnięcinę, a z ryb pstrąga i troć. Głównym składnikom towarzyszą ciekawe dodatki (np. smażone boczniaki, placki z cukinii, warzywne pappardelle czy puree selerowe), ceny dań głównych z dodatkami wahają się między 42 a 75 zł (znacznie mniej, bo około 35 zł zapłacimy w Restauracji Delight za makarony). A na koniec deser: ciasta, mus tiramisu z kawałkami czekolady lub racuszki z serem ricotta. Poza kartą główną, restauracja regularnie organizuje tematyczne promocje. Obecnie skosztować można makaronów (więcej na ten temat w naszym dziale Promocje w restauracjach), a w poniedziałkowe, wtorkowe i środowe wieczory restauracja zaprasza na wspólne grillowanie w ogródku Oscar’s Bar. Za danie główne (np. filet z łososia, karkówkę, szaszłyka czy żeberka) z dodatkami zapłacimy 36 zł.

Dobrze byłoby, aby restauracji udało się przełamać fatum lokalu hotelowego. Jeśli stoliki zapełnią się gośćmi, miejsce to na pewno nabierze innego, bardziej przyjaznego charakteru. My na pewno wybierzemy się do Restauracji Delight na makaronową promocję i wtedy okaże się, czy będziemy do niej regularnie wracać, szczególnie, że wizytę pogodzić można z zakupami w Manufakturze.