Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today iswtorek,26wrzesień,2017

ato ramen – nareszcie!

Share

ato ramen – nareszcie!

Na to otwarcie czekałyśmy od miesięcy. Wielu miesięcy. Ale było warto. O dzisiaj, na OFFie oficjalnie działa ato ramen.

Ramen jest, obok sushi, jednym z najpopularniejszych dań kuchni japońskiej. Od kilku lat ta niezwykle esencjonalna i sycącą zupa podbija cały kulinarny świat. Moda na nią dotarła również do Polski. I chociaż od pewnego czasu coraz częściej można zjeść ją w łódzkich restauracjach, to dopiero teraz doczekaliśmy się pierwszego w naszym mieście lokalu dedykowanego ramenowi. I to jakiego!

ato ramen - fot. FB ato ramen

ato ramen zagościł na terenie OFF Piotrkowska kilka dni temu, ale dzisiaj zalicza oficjalne otwarcie. A czekaliśmy na nie długo. Remont lokalu, w którym wcześniej mieściły się Łódzki Burgery i Zupa&Chleb zaczął się jeszcze w zeszłym roku. Nic dziwnego – ekipa tworząca to miejsce ma na co dzień ręce pełne roboty. Prowadzą jedną z najlepszych japońskich restauracji w naszym mieście – ato sushi przy 6 sierpnia. Lokal ten słynie ze świetnego sushi i dań kuchni japońskiej. To właśnie tutaj zaczęli serwować pyszny ramen, którym zachwycali się goście.

ato ramen - fot. FB ato ramen

Teraz swoje doświadczenie wykorzystają w ato ramenie. Tu japońska zupa stanowi główny punkt programu. W krótkim menu znajdziecie sześć jej rodzajów. Jest shoyu ramen na bazie sosu sojowego z kurczakiem (28 zł), shio ramen na bazie owoców morza, soli i kurczaka podawany z krewetkami i małżami (34 zł) czy kobe ramen na bazie kurczaka i wołowiny z grillowanym rostbefem (32 zł). Są również dwie propozycje z wieprzowiną w roli głównej oraz opcja wegańska na grzybowym bulionie z japońskim curry (25 zł).

ato burger - fot. FB ato ramen

To jednak nie wszystko, co ato ramen ma w ofercie. Są jeszcze „małe miski”, wśród których na pozycję lidera już po kilku pierwszych dniach wybija się ato burger. W drożdżowej bułce znajdziecie chashu, czyli marynowany boczek podawany zazwyczaj do ramenu, truflowy coleslaw i kiszone na miejscu kimchi (20 zł). Samego kimchi też zresztą możecie spróbować, podobnie jak sałatki z wodorostów wakame, kukurydzy smażonej w emulsji z miso i żółtkiem czy goma – blanszowanej fasolki z ucieranym sezamem i żółtkiem (ceny od 12 do 20 zł).

Menu będzie z pewnością ewoluowało i zmieniało się w miarę oczekiwań gości i pomysłów ekipy ato. Stery w ato ramenie objął Bartłomiej Bogucki, który od dłuższego czasu związany był z restauracją przy 6 sierpnia, a teraz został szefem kuchni na OFFie. Wybierzcie się tam koniecznie, usiądźcie przy długim barze i spróbujcie jednej z najlepszych zup, jakie można zjeść w tym mieście.