Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today isczwartek,18październik,2018

5 nowych otwarć!

Share

5 nowych otwarć!

Sushi, pierogi, schabowy, a może kuchnia kazachska? W krótkiej przerwie pomiędzy festiwalami czas na newsy z łódzkiego rynku gastro. Nie traćmy czasu na zapowiedzi, oto pięć miejsc, o które w ostatnich dniach wzbogaciła się Łódź. Czy któreś już zdążyliście odwiedzić?

Kuchnia kazachska Jurta (Piramowicza 10)

Kuchnia kazachska Jurta

Twórców Teremoka chyba nikomu nie trzeba przedstawiać – teraz rodzina Wodopianowów w znacznie większej skali pokaże nam swoje rodzinne strony i przysmaki. Lokal przy Piramowicza przeszedł prawdziwą metamorfozę. Obecna aranżacja nawiązuje do jurty, a wszystkie dekoracje i pamiątki pochodzą z Kazachstanu. Kuchnia nie będzie już lepiła znanych wam pierogów (oczywiście nadal są one dostępne w pozostałych miejscach), ale zjecie tu teraz prawdziwe kazachskie dania, takie jak  besbarmak (mięso gotowane z kawałkami ciasta), pilaw (danie z mięsa, ryżu i warzyw), baursaki (drożdżowe pieczywo), zupa sorba czy czak-czak, czyli danie z kawałków ciasta z miodem i rodzynkami. Uwaga - w październiku restauracja będzie pracowała od piątku do niedzieli.

Koku Sushi (Piotrkowska 123)

Koku Sushi

Łódzka restauracja jest dziewiętnastym lokalem sieci Koku Sushi w Polsce. Przed wejściem menu trzymane przez postać gejszy, w środku nowoczesny wystrój, w menu oczywiście sushi, ale nie tylko. Ceny zapowiadają się atrakcyjnie (futomaki i uramaki kosztują od 18 do 29 zł), ale w porcji jest 6 kawałków, nieco droższe są rolki premium (za 8 kawałków zapłacimy od 28 do 36 zł). Poza tym oczywiście sashimi (również w rolkach bez ryżu) czy nigiri, ale tym, co mniej typowe są na pewno baozi, czyli przygotowywane na parze bułeczki z wytrawnymi lub słodkimi nadzieniami.  Poza nimi w karcie znalazło się również miejsce dla zup (miso, kokosowa z krewetkami, koreańska z kaczką) oraz przekąsek: tatara, kilku rodzajów pierożków czy spring rolls.

Lepione&Pieczone (Piotrkowska 89)

Lepione Pieczone

Lepione&Pieczone to lokal sygnowany marką Chłopskiego Jadła, który specjalizuje się w pierogach. W przeciwieństwie do restauracji stylizowanych na wiejskie chaty, w nowym koncepcie wystrój jest zupełnie nowoczesny: czarno-pomarańczowe logo, utrzymane w podobnej kolorystyce detale i duże zdjęcia z pierogami i ich lepieniem w roli głównej. W menu pierogi z wody z mięsem, kapustą i grzybami, szpinakiem lub ruskie (8 szt. za 18 zł) oraz duże drożdżowe pierogi pieczone w piecu - te same smaki, a dodatkowo kiełbasa z cebulką smażonymi w piwie, kurczak z serem i pieczarkami oraz biały ser ze słodką śmietaną (3 szt. za 19 zł). Poza pierogami w karcie także kaszotta, podpłomyki, karkówka, żeberka i pstrąg.

Parnik (Próchnika 19)

Parnik

Było o polskich pierogach, teraz będzie o chińskich i nowym, niewielkim barze przy Próchnika,  w którym możecie zjeść na miejscu, lub zamówić dostawę do domu czy pracy. Parnik również należy do sieci, która liczy obecnie 10 lokali (głównie w Warszawie). Porcja 10 sztuk kosztuje 14 zł, do wyboru trzy opcje wegańskie (tofu z warzywami, soczewica, cukinia i marchewka oraz dynia z porem i grzybami mun) oraz jedenaście podstawowych smaków, między innymi wieprzowina z krewetkami, indyk z grzybami mun czy warzywa z makaronem i jajkiem. Do tego dwie opcje pierogów bezglutenowych, sałatki i zupy: won ton, pikantno-kwaśna miso i ramen.

Schab&Schab (Piotrkowska 106)

A może dosyć już macie orientalnej kuchni czy amerykańskich burgerów? Jeśli tak, na koniec mamy schaba. Wielkiego schaba, podobno największego w całej Łodzi, co udowadniają zdjęcia z linijką wskazującą 28 centymetrów. Nie będziemy mierzyć łódzkich kotletów, więc wierzymy na słowo, a na razie zaglądamy do karty. Możecie więc zamówić schabowego za „dychala”, za „piętnastala” lub za „dwudziestala” – każdy z chlebem lub bułką. Do tego filet drobiowy, zestawy obiadowe z kotletem w roli głównej, barszczyk i cebulowa.