Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today iswtorek,23kwiecień,2019

Skazani na gofry – autorski street food na OFFie

Share

Skazani na gofry - autorski street food na OFFie

Jeśli gofry kojarzą wam się wyłącznie ze słodyczami, to czym prędzej biegnijcie na OFFa i spróbujcie, jak świetnie smakują w wersji wytrawnej. Nowy lokal Skazani na gofry odsłania nowe oblicze tego przysmaku i robi to dobrze.

Stylowy kontener z charakterystyczną, czarno-żółtą markizą stanął w podwórku OFF Piotrkowska kilka dni temu. Jest czarny, przeszklony, wykończony w drewnie i zdobią go żółte symbole marki. Całość wygląda bardzo stylowo, a duża w tym zasługa Gouda Works, który odpowiada za wizerunek Skazanych na gofry. Stworzył logo, grafiki i dopracował wszystkie detale tak, że całość od razu przyciąga oko. I gości.

Skazani na gofry - autorski street food na OFFie

Lokal oficjalnie działa od soboty i od początku budzi ogromne zainteresowanie. Dzisiaj już 15 minut przed otwarciem czekało przed nim kilka osób niecierpliwie wypatrując aż podniesie się roleta i będzie można złożyć pierwsze zamówienie. W tej kolejce czekałam i ja. Czekałam na gofra z pastrami, cheddarem, dżemem z boczku (sic!) i ogórkiem konserwowym.

Skazani na gofry - autorski street food na OFFie

Brzmi dziwnie, prawda? Wytrawny gofr? Z pastrami? Ogórkiem?! Otóż tak, tak i jeszcze raz tak! Skazani na gofry to zupełnie nowe oblicze gofrów stworzone przez Damiana Marchlewicza i Wojtka Rzepkowskiego. Damiana możecie kojarzyć jako szefa kuchni łódzkiej restauracji Klub Wino i zwycięzcę programu Hell’s Kitchen. Z Wojtkiem przyjaźnią się od lat, a podczas wizyty w Brukseli obaj zajarali się tamtejszymi goframi. Innymi od tych dostępnych w większości lokali w Polsce. Gofry belgijskie przygotowywane są z ciasta drożdżowego, a nie naleśnikowego. Mają przez to inną strukturę, są bardziej „treściwe” i sycące i można przyrządzać ja na wiele różnych sposobów. Są też modnym street foodem.

Skazani na gofry - autorski street food na OFFie

Damian z Wojtkiem wybrali sposób wytrawny. Chociaż w Skazanych na gofry zjecie słodką wersję tego dania, między innymi z białą czekoladą, owocami, nutellą, M&M'sami czy Oreo, to w menu zdecydowanie rządzą te wytrawne. Jak są przyrządzane? Gofry z ciasta drożdżowego są wstępnie wypiekane, następnie rozkrawane, do środka wskakują składniki – mięsa, sery i warzywa, a następnie całość składana jest i zapiekana jak panini. Wychodzi z tego street foodowe cudo.

Skazani na gofry - autorski street food na OFFie

Wszystkie gofry i ich oryginalne nazwy to autorskie pomysły Damiana i Wojtka. Zjecie tu Świeżaka z szynką, cheddarem, szczypiorkiem i ogórkiem konserwowym (9 zł) albo Ostrego Klawisza z dżemem z chilli, kurczakiem i masłem orzechowym (10 zł). W wersji wegetariańskiej możecie spróbować Zielonej Mili z bazyliowym pesto, mozzarellą, suszonymi pomidorami i rukolą (10 zł) albo Kuli u Nogi, czyli gofra z trzema rodzajami sera (10 zł).

Skazani na gofry - autorski street food na OFFie

Takich nazw i gofrów jest w sumie osiem. Od początku przebojem jest Kosa w Żebro z szarpanym mięsem z żeberek, sosem BBQ, marynowaną cebulą, szczypiorkiem i cheddarem (12 zł). Ale ja przyszłam tutaj na Cwaniaka z Alkatraz, o którym myślałam odkąd tylko dowiedziałam się, że do menu trafi gofr z dżemem z boczku, który jest jedną ze specjalności Damiana i moją małą obsesją. A w połączeniu z pastrami stanowi zestaw wszystkiego, co dobre i słuszne na tym świecie. Polubiłam się z Cwaniakiem od pierwszego kęsa i na pewno będę do niego wracała. Chociaż mam osobiste ambicje spróbować wszystkiego, co Skazani na gofry mają do zaoferowania.

Skazani na gofry - autorski street food na OFFie

Na szczęście menu lokalu jest stałe. Niebawem zaczną się w nim pojawiać specjalne gofry miesiąca, ale standardowa oferta będzie tu dostępna na dłużej. Skazanych możecie odwiedzać codziennie od 15.00 do 22.00 i trochę dłużej w weekendowe wieczory. Warto.