Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today issobota,19październik,2019

Nie tylko Beaujolais Nouveau

Share

Fot: Jak pragnę wina

Dziś przypada trzeci czwartek listopada, więc tradycyjnie odkorkowujemy butelki młodego wina. Jeśli jednak nie przepadacie za Beaujolais Nouveau, łódzkie restauracje mają też dla was inne atrakcje.


Winogrona, z których produkowane jest Beaujolais Nouveau jeszcze 6 tygodni temu wisiały na krzakach. Nie oszukujmy się, nie jest to wino dla koneserów, ale nawet ci sięgają po kieliszek, by sprawdzić, czy prezentuje się ono lepiej od ubiegłorocznego i by świętować kolejny rok zbiorów. Gdzie napijemy się go w tym roku? Najpierw zajrzyjmy do zaprzyjaźnionych wine barów. W Klubie Wino ocalały dosłownie ostatnie butelki, można je kupić w cenie 35 zł lub spróbować Beaujolais Nouveau na kieliszki za 7 zł. Jak pragnę wina tradycyjnie już sprowadziło sprawdzone młode wino marki Bouchard Aine&Fils z charakterystyczną, rysunkową etykietą. –Najlepiej komponuje się z serem brie i niskosłodzoną konfiturą z wiśni. To świetny przepis na romantyczny wieczór – podpowiada Filip Mrozowski. W obydwu punktach Jak pragnę wina Beaujolais Nouveau kosztuje 31,90 zł i 5 zł za kieliszek (przed zakupem można go za darmo spróbować). O święcie młodego wina nie zapomniały też restauracje. MITMI restobar, MOTYWY, Irish Pub, Restauracja u Kretschera, La Vende w Manufakturze czy Buddha Pub&Restauracja Gronowalski – w tych miejscach na pewno wypijecie Beaujolais Nouveau.

 Fot: Motywy


Jeżeli od wyskokowych trunków wolicie jedzenie, do końca miesiąca możecie jeszcze skosztować gęsiny w Piwnicy Łódzkiej i restauracji Cesky Film lub też wybrać się na wyjątkową, całonocną ucztę do Jaffy. Choć to impreza pożegnalna, nie musicie się martwić – lokal nie znika z rynku, a jedynie zmienia miejsce funkcjonowania i wkrótce przenosi się do OFF Piotrkowska. Zasady są proste – kupuje się talerzyk za 30 zł i je do woli, nawet przez całą noc, gdyż spotkanie rozpocznie się w sobotę o godzinie 20.00 i potrwa do niedzielnego poranka. W menu jedynie wegańskie smakołyki, między innymi humusy w wielu smakach, krem z palonego bakłażana, wytrawny cymes z jałowcem i orzechami laskowymi, placki gryczane z bakłażanem i musem jabłkowo-tymiankowym czy brownie ze słonym kajmakiem i popcornem.

Fot: Senoritas

Ostatnie wydarzenie odbędzie się wprawdzie w przyszłym tygodniu, ale już teraz warto zarezerwować czas na czwartek (26 listopada), by spędzić ten wieczór w Senoritas. Tego dnia szef kuchni Jeff Unger ugości nas zgodnie ze swoją narodową tradycją. Będzie to świetna okazja, by dowiedzieć się więcej o Święcie Dziękczynienia, a również spróbować dań z ustalonego na wieczór menu, w którego skład wchodzi przystawka, zupa, danie główne, deser i lampka wina lub karafka wody mineralnej. Cena – 75 zł od osoby. Zaproszenia będzie można kupić do wtorku, zaś zrealizować w czwartek między godziną 16.00 a 22.00.

P.S. Obowiązkowa kulinarna atrakcja to sobotni Restaurant Day, ale temu wydarzeniu poświęcimy cały jutrzejszy artykuł.