Jemy w Łodzi - restauracje w Łodzi, opinie, recenzje, wydarzenia

You are here:
Today isponiedziałek,22lipiec,2019

Cztery nowe miejsce w zasięgu krótkiego spaceru

Share

Panda Cafe

Wakacje wcale nie są martwym sezonem w łódzkiej gastronomii. Właśnie do rozbudowanego grona łódzkich kawiarni dołączają aż 4 nowe miejsca, które możecie odwiedzić w ciągu jednego popołudnia. Wszystkie znajdują się od siebie w zasięgu 10-minutowego spaceru.

Panda Cafe, ul. Próchnika 10

Panda Cafe

Zaczynamy od lokalu, który działa w miejscu po wegańskim bistro MokaVege. Teraz mama Iza z córką Dominiką i jej chłopakiem Kacprem prowadzą tu Panda Cafe. Dominika i Kacper właśnie skończyli łódzki „gastronomik”, byli też na kursach cukierniczych, by nie zabrakło im pomysłu na kawiarniane słodkości. Iza odpowiedzialna była za część „papierkową”. Nietrudno domyślić się, że właśnie panda jest motywem przewodnim w całym lokalu. Mnóstwo pandowych bibelotów to zasługa pasji Dominiki do tych ogromnych słodziaków. Lokal jest utrzymany w czarno-białej kolorystyce nawiązującej do ubarwienia pand, a uwagę przykuwa kwiatowa ściana z huśtawką – bardzo instagramowe miejsce! A co w witrynie? Codziennie jeden wegański deser i robione na miejscu ciasta i słodkości, a wśród nich – panda cotta, czyli biało-czarna wariacja na temat kultowej panna cotty. Choć lokal działa dopiero od kilku dni, hitem okazała się tarta czekoladowa oraz lemoniada na bazie herbaty bambusowej. – Sama herbata bambusowa jest trochę nijaka w smaku, dlatego połączyliśmy ją z sokiem z marakui i świeżymi cytrusami. Można ją zamawiać w wersji na zimno lub ciepło, choć przy tych upałach wszyscy zdecydowanie wybierają pierwszą opcję – tłumaczy Dominika. Na skuteczną walkę z upałami właściciele Panda Cafe polecają także kawę mrożoną w dwóch wersjach – z lodami waniliowymi lub czekoladowymi.

Chude Ciacho, rynek Manufaktury

Chude Ciacho Manufaktura

Cieszymy się za każdym razem, gdy łódzka marka rośnie w siłę, więc wiadomość o tym, że Chude Ciacho otwiera trzeci lokal i to na rynku Manufaktury od razu sprawiła, że zamarzyłyśmy o diecie… no dobra, wcale nie. Ale każdy, kto zna słodkości tworzone przez Marcina i jego zespół wie, że można się nimi objadać niekoniecznie na diecie. Lokal w Manufakturze powstaje w miejscu Cepelii, w sąsiedztwie Rajskiego Jadła i The Mexican. Znajdzie się też miejsce na ogródek, a w środku panować będzie niezobowiązujący minimalizm, nawiązujący do pozostałych lokali pod marką Chude Ciacho. Oczywiście nie zabraknie kultowych odchudzonych freakshake’ów, pralin i ciast – odpowiedników znanych słodkości, takich jak Monte, Rafaello, Maxi King czy KinderCountry. W ofercie będą też śniadania, znane z punktów przy Naturowicza i Sukcesji: proteinowe pankejki, panini i granola. Otwarcie zaplanowano w pierwszych dniach lipca.

Wyrolowane Lody Tajskie & Churros, ul. Północna 13

Wyrolowane Lody Tajskie & Churros

Jeśli smuciło Was, że lokal po „Lodach Naturalnych przy Manufakturze” stał pusty przez blisko dwa lata, to spieszymy donieść, że za kilka dni się to zmieni. Dominika, która na co dzień prowadzi food truck z lodami tajskimi w Zamościu (pierwszy food truck w ogóle w tym pięknym mieście!) właśnie postanowiła rozszerzyć działalność o minikawiarnię w Łodzi. Do oferty wprowadza też churrosy. Ciasta smażonego w głębokim tłuszczu nie odmawiamy nigdy, więc z pewnością wybierzemy się w następnym tygodniu sprawdzić, jak smakuje wersja Dominiki. Skusimy się też na tajskie lody, czyli przygotowywane na specjalnych mrożonych płytach lodowe ruloniki. Nie zabraknie hitów z Zamościa, czyli lodów o smaku Oreo, Kinder Bueno, maliny z Rafaello, ale będą też odważniejsze kompozycje, jak choćby czekolada z chilli i mięta z ogórkiem. Wyrolowane startują prawdopodobnie 2 lipca.

Bakes&Cakes, biurowiec Ogrodowa Office, ul. Ogrodowa 8

W połowie sierpnia na parterze biurowca Ogrodowa Office (obok Żabki) otworzy się Bakes&Cakes – nocy koncept, za którym stoją Dominika i Patrycja, właścicielki sieci Piekarenka, a za stronę kulinarną odpowiada Przemek Wieloch, obecny szef kuchni restauracji Heksagon. Jak zapowiadają, wyniosą na wyższy poziom śniadania i lunche pracowników Ogrodowa Office, ale nie tylko. W stałym menu będzie aż 10 rodzajów kanapek, ciabatty, bajgle, codziennie dwie zupy – mięsna i wege krem, a także tarty i sałatki. W nazwie jest „cakes”, więc nie zabraknie też słodkości: będą monoporcje, praliny, a nawet stworzone przez Przemka i głównego cukiernika Piekarenek autorskie tabliczki czekolady. Nowością będą też snacki czekoladowe – torebki z mnóstwem słodkiego dobra. Dużo i słodko – tak w skrócie. Do tego dedykowana marce kawa oraz herbata. Wszystko to w energetycznym, pełnym kolorów wnętrzu. – A jednocześnie ceny będą przystępne, tak, by każdy mógł pozwolić sobie na pyszną przerwę w pracowitym dniu – podsumowuje Przemek Wieloch.