fbpx

Fot: Szafa

Jeden z najstarszych lokali w Łodzi raczy swoich klientów doborowym whisky, dostarcza wielu muzycznych atrakcji i serwuje na nowo odkrytą kuchnię z Wysp. Szafa klub to miejsce spotkań nie tylko dla koneserów whisky, ale również pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów fish & chips.

Wyobraźcie sobie teraz taki scenariusz: jest dość chłodno i mgliście, ręka już wam drętwieje od trzymania parasola nad głową, a kierowcom coś się pomyliło i jeżdżą drugą stroną ulicy. Wchodzicie do pubu, wita was znajomy barman wręczając na wstępie ulubioną whisky i krzyczy do kucharza o porcję Bangers and mash. Czy taki scenariusz może mieć miejsce w Łodzi? Jak najbardziej! Oczywiście pogody i lewostronnej jazdy samochodem jakoś szczególnie Brytyjczykom nie zazdrościmy, ale dobrego trunku i treściwego jedzenia to i owszem. Szafa swoim klimatem nawiązuje właśnie do typowych anglosaskich pubów – przydymione, ciepłe światło; drewniane stoliki i krzesła, bordowe ściany zapełnione plakatami i obrazkami w ramkach oraz oczywiście bogato wyposażony bar – wszystko to dobrze służy spotkaniom w gronie znajomych. Dochodzą jeszcze cykliczne wydarzenia. Tradycyjnie już co wtorek odbywają się projekcje filmowe (w najbliższy Szafa zaprasza na „Wszystkie odloty Cheyenne’a” z Seanem Pennem), a wybrane czwartki, niedziele i poniedziałki upływają pod znakiem muzyki na żywo (np. na 9 kwietnia zaplanowano Jam Session).

Fot: Szafa

Pomówmy jednak o tym, co nas najbardziej interesuje. Jak powszechnie wiadomo dobry kucharz tworzy fundament smacznych dań. Bez niego nawet najwykwintniejsze potrawy mogą zwyczajnie nie smakować, a wszystkie próby ratowania mizernie przygotowanego jedzenia raczej spełzną na niczym. To właśnie szef kuchni jest gwarancją dobrze prosperującej restauracji. I teraz pytanie: z czym Wam się kojarzy kuchnia angielska? Frytki z rybą owinięte we wczorajsze wydanie The Daily Mail? Black Pudding –czyli coś na kształt naszej rodzimej kaszanki? Albo może przychodzi Wam na myśl Full English Breakfast z bekonem, jajkiem sadzonym, kiełbaskami, fasolą i tostem? Tak, moje skojarzenia były takie same i są w gruncie rzeczy trafne. Kuchnia angielska może i nie kojarzy się z gustownym i wysublimowanym jedzeniem, ale jak zapewnia właściciel Szafy, Dariusz Sojka „będąc na Wyspach można tam było naprawdę dobrze zjeść”. I właśnie za to odpowiedzialny jest szef kuchni Szafy, Ryszard Recheta, który pracował już w takich restauracjach jak: Revelo, Gęsi Puch, La Jardin czy Kolumna Park.

Fot: Szafa

Sam pomysł na stworzenie menu rodem z kraju królowej Elżbiety zrodził się w głowie właściciela po wizycie na Wyspach. Ze swojego doświadczenia wyniósł, że kuchnia angielska bynajmniej nie musi kojarzyć się z nudą czy pozbawionymi wyrazistego smaku zapiekankami. Razem z szefem kuchni stworzyli menu, które ma trafić w gusta nawet najbardziej zagorzałych przeciwników Fish&chips. Wspólnie korygują i dopracowują propozycje z menu tak, by uzyskać zamierzony cel i optymalny smak. W gastronomicznej ofercie Szafy znajdziemy np. Meat Pie, czyli zapiekane mięso wołowe skropione dostępną w barze whisky, podane z zielonym groszkiem oraz sosem worcestershire, które formą przypomina gulasz, a wszystko schowane jest pod chrupiącym ciastem francuskim. Kolejną pozycją z menu Szafy jest Bangers and Mash, czyli mocno kojarzone z UK pieczone kiełbaski z cebulką, podane na puree ziemniaczanym z gorczycą, zielonym groszkiem i dipem pomidorowym. Warto w tym momencie dodać, że w każdą środę od 13:00 do 21:00 do każdego dania z oferty British cuisine otrzymacie koktajl English Martini bądź deser Chocolate Cake z kawą bądź herbatą za 1 zł. 

Fot: Szafa

Jeśli zastanawiacie się jak smakuje chyba najbardziej znane danie z tej serii, musicie spróbować słynnych Fish&chips, jednak w zupełnie nowej odsłonie. 180g dorsza usmażonego w cieście piwnym, podane jest oczywiście z frytkami. I gdybyśmy zdecydowali się to danie np. w Londynie, to zapewne na tym skończyłoby się nasze zamówienie. W Szafie natomiast dostajemy jeszcze sałatkę vinaigrette oraz z dwa autorskie dipy, czosnkowy i majonezowy z chilli za 26 zł. Ostatnią propozycją w tej kategorii jest Meat Mac and Cheese, czyli mięsna zapiekanka z makaronem penne, sosem bolognese, zapiekana serem. Wszystko to za przystępne 25 zł. Ale na tym nie koniec. Z Europy Szafa zabiera nas za Ocean, w podróż po krainie Wujka Sama i zachęca do spróbowania steaków (z rostbefu lub z antrykotu bez kości), nuggetsów, amerykańskich pierogów z mięsem lub kapustą i pieczarkami oraz burgerów, z których kilka nawiązuje nazwą do chyba najsłynniejszego filmu Tarantino, w tym Vincent Vega Burger czy Marcellus Burger. Można je zamawiać osobno lub w zestawie z frytkami, sałatką i napojem za dodatkowe 10 zł. A jeśli zdecydujemy się na burgera w zestawie w poniedziałek, to cena będzie pomniejszona o 25%.

Fot: Szafa

Dla miłośników sałatek Szafa przygotowała dwie wersje wegetariańskie – Grilled Vegetables z serem żółtym, sosem vinaigrette i z gorącym pieczywem, oraz Grilled Cammebert z miksem sałat, frużeliną wiśniową i gorącym pieczywem. Są też i wersje mięsne: sałatki z kurczakiem, polędwiczką wieprzową, czy z krewetkami. Na mniejszy głód proponowane są sandwiche, dostępne również w zestawach. Jeśli natomiast wybieracie się do Szafy większą grupą, to warto skorzystać z wersji imprezowych (porcje dla 4-6 osób) i zamówić np. Crispy Chicken, czyli polędwiczki z kurczaka w chrupiącej panierce z dipem pomidorowym za 42 zł.

Fot: Szafa

Szafa, oprócz jedzenia powinna być też kojarzona z bardzo wyjątkowym trunkiem. Trunkiem chyba scalonym z Wyspami Brytyjskimi i USA . Mowa tu o whisky (whiskey) – pisownia jest zamienna. Absolutnie żaden inny alkohol nie jest tak mocno wpisany w kulturę i tradycję Wyspiarzy jak ten. Wprawdzie whiskey do niedawna rozumiana była jako trunek ekskluzywny, zarezerwowany dla elit i dla panów w za ciasnych krawatach, ale właściciel, wielki pasjonat tego złocistego trunku przekonuje, że picie whiskey to bardziej rytuał, niż luksus dla snobów. W asortymencie Szafy znajdziemy jej 200 gatunków, pochodzących z różnych stron świata. W barze na pierwszym miejscu stoi Szkocja, ale nie brakuje również whiskey z Irlandii, USA, Japonii, Czech, Kanady, Szwecji, Indii czy nawet Tajwanu.

Jeśli jesteście wielkimi entuzjastami tego alkoholu, to na pewno w ofercie lokalu znajdziecie smak, który Was zachwyci i zaintryguje. Jeśli natomiast jesteście laikami, to wyszkolona kadra z chęcią pomoże Wam poznać fascynujący świat whisky. Dodatkowo w Szafie organizowane są prywatne degustacje dla mniejszych jak i większych grup, podczas których można skosztować szeregu odmian whisky, otrzymać porcję praktycznych informacji, a także zapoznać się z wieloma ciekawostkami na jej temat, jak np. czy można pić ją z lodem czy co znaczy Blended Malt czy Single Malt na etykiecie trunku. Co tydzień wybierana jest whiskey tygodnia z 15% zniżką. Zapraszamy więc do Szafy – jeśli chcecie dobrze zjeść i spróbować kuchni angielskiej lub też jeśli macie ochotę na skosztowanie szlachetnej whisky.

Podobne posty

W tej restauracji jeszcze nas nie było, a ma już 12 lat! Kręcą pizzę, makarony, sami pieką bułki do ...
30 festiwalowych restauracji przygotowało swoje popisowe pizze. Jest pizzowy burger, włoskie ...
Konkurs na najszybsze zjedzenie pizzy, wystawa fotografii, spotkanie klubu kolacyjnego i warsztaty ...