fbpx

Fot. Dobra Szama

Systematycznie prezentujemy wam sylwetki ekotargowych wystawców. Dziś zapraszamy na masło orzechowe i falafele.

Dobra Szama
Po wojażach na targi śniadaniowe w stolicy, Kasia z Dobrej Szamy wraca na Eko-Targ (spotkacie ją również na Sjeście w Julianowskim). W ofercie prym wiedzie masło orzechowe – w 100 proc. z naturalnych składników, bez utwardzonych tłuszczów, konserwantów, ani żadnych innych niefajnych dodatków. W składzie jedynie orzeszki ziemne, a do tego niewielka ilość soli oraz miodu. Dobra Szama w ogóle masłami stoi – poza orzechowym, na stoisku kupicie również wersję słonecznikową, kokosową, sezamową, a teraz także migdałową. Słoik produktu domowego wyrobu o pojemności 210 ml kosztuje 10-12 zł, nieco droższe będzie masło migdałowe.

Fot. Dobra Szama

Od czego zaczął się pomysł na smarowidła? Od domowych eksperymentów ze zdrowymi i ciekawymi przekąskami. Masła tak przypadły do gustu znajomym, że przyszedł czas na wypłynięcie na szerokie wody. Dobra Szama zadebiutowała na Eko-Targu w lutym tego roku. Na razie Kasia (prywatnie absolwentka logistyki) skupia się na masłach, ale kto wie – może w przyszłości będziemy mogli spróbować także innych produktów jej autorstwa.

Falafel
Będąc na Eko-Targu trudno oprzeć się smażonym na miejscu falafelom (ja przynajmniej nie mogę). Za jeden ciecierzycowy kotlecik zapłacicie jedynie 1,60 zł, 4 sztuki kosztują 5,50 zł. Dobra wiadomość dla bezglutenowców – dzięki zmodyfikowanej recepturze bezpiecznie możecie sięgnąć po tę przekąskę. Poza Eko-Targiem Falafel spotkacie też na Sjeście w Julianowskim oraz w sklepach ze zdrową żywnością.

Fot. Falafel

Nie tylko zdrowie, ale też oryginalna, przekazywana z pokolenia na pokolenie receptura. Tata stojącego za projektem Falafel Usamy Hadidaha pochodzi z Damaszku (tam też urodził się sam Usama, jednak całe życie spędził w Polsce). Pomysł sprzedaży domowego przysmaku na szerszą skalę zrodził się w październiku ubiegłego roku. Na Eko-Targ Usamę wysłała jedna z właścicielek sklepu ze zdrową żywnością, aby mógł pokazać się szerszemu gronu miłośników kuchni orientalnej. Pierwsza skromna partia sprzedała się w przeciągu godziny. Od tej pory przygotowywane ilości cały czas się zwiększają, więc falafeli nie powinno dla was zabraknąć w najbliższą sobotę (jak i kolejne).

Podobne posty

Na to otwarcie czekałyśmy długo i niecierpliwie. Od kilku dni możemy już odwiedzać Phở by Lilly Tran ...
Drugi Montag przy Piotrkowskiej Choć nowy Montag przy Piotrkowskiej 111 działa już od jakiegoś ...
Wiosenna edycja Restaurant Week rusza już w środę Restaurant Week w Farina Bianco Z otwarciem ...