fbpx

Czy robienia dobrej napoletany można nauczyć się samemu w domu? Jeśli twierdzicie, że nie – zajrzyjcie do Dzielnej 43, spróbujcie pizzy wychodzącej spod rąk Michała, a potem zastanówcie się jeszcze raz. Jest dobrze!

Dzielna 43 nie miała szczęścia do otwarcia. Lokal ruszył z końcem września, ale zanim udało im się odpalić piec do pizzy – ręcznie robiony Manna Forni Napoli – zastał ich gastronomiczny lockdown. Michał Kowalski, właściciel i pomysłodawca Dzielnej, nie traci jednak zapału. Na miejscu wspiera go rodzina, a każdy odpowiedzialny jest za inny obszar: tata rozwozi zamówienia, mama tworzy unikalną glinianą zastawę i pomaga w kuchni, a narzeczona ogarnia marketing. Do tego dochodzi ekipa, która jeszcze w poprzednio działającej tu restauracji Solo Pizza gotowała domowe obiady. – Zaczęliśmy właśnie od domowych lunchy, takich jakie serwowano tu od lat i do których przyzwyczajeni są okoliczni mieszkańcy. Teraz, gdy działa już nasz piec, proponujemy im jeszcze włoską  napoletanę. Do nowych smaków przekonaliśmy już wielu! – opowiada Michał, oprowadzając nas po dużym lokalu.

Dzielna mieści się przy ul. Narutowicza 43, w tym samym miejscu, gdzie przed laty restauracja Orfeusz, a potem wspomniana Solo Pizza. Pod nowym kierownictwem to miejsce zmieniło się nie do poznania: ciemne drewno zastąpiono jasnym, do szklanych gablot wstawiono kwiaty, a wokół zazieleniło się od roślinności. Całość uzupełnia neon z logo restauracji, rysunkową podobizną architekta Gustawa Landau-Gutentegera, który na przełomie XIX i XX w. stworzył jedne z najpiękniejszych łódzkich kamienic. Do podobnego okresu historycznego nawiązuje nazwa pizzerii – ul. Narutowicza do 1924 roku nazywała się właśnie ul. Dzielną. Tym samym lokal nawiązuje do łódzkiego bogactwa architektonicznego, podkreślanego również za czasów Orfeusza.

Wraz ze zmianami w wystroju idą oczywiście zmiany w menu. Zapomnijcie więc o tym, co serwowała Solo Pizza i otwórzcie się na kompletnie nowe doznania. Pizza, którą codziennie samodzielnie przygotowuje Michał, wypiekana jest w stylu neapolitańskim. – Nasze ciasto dojrzewa ponad 24 godziny i składa się tylko z włoskiej mąki Caputo, wody, soli i drożdży. Gdy wyrośnie formujemy je w placki i nakładamy pomidory San Marzano oraz kremową mozzarellę fior di latte, a do tego wybrane dodatki. Potem pizza trafia do pieca rozgrzanego do 450 stopni na 60-90 sekund – tłumaczy Michał. W menu znajdziecie 9 wariacji, w tym marinarę, margharitę, margharitę di bufala, a także m.in. quattro formaggi,  nduję, capricciosę oraz opcję z prosciutto crudo i rukolą.

Dzielna 43

Ceny za pozycje z menu wahają się między 19 a 36 zł,  a do tego dochodzi dodatkowa pizza tygodnia. Gdy odwiedzicie lokal po lockdownie zobaczycie, że wszystkie z nich serwowane są na przepięknych talerzach, robionych własnoręcznie przez mamę Michała, Jolantę Kowalską. My zachwyciłyśmy się zastawą w pastelowe kropeczki oraz miskami w odcieniach butelkowej zieleni, ale wszystkie robią niesamowite wrażenie! Jej prace obejrzeć można tutaj, sporo z nich dostępnych jest do kupienia w Dzielnej.

Testowane przez nas placki były naprawdę dobre – ciasto było cienkie, brzegi wyrośnięte, a pomidory idealnie kwaśne i pełne smaku. Aż ciężko było nam uwierzyć, że pizzę na takim poziomie tworzy chłopak, który nie kończył żadnego kursu, a wszystkiego uczył się z Internetu i forum dla pizzomaniaków! – Wszystko zaczęło się od mojej fascynacji kuchnią Wietnamu, zgłębianej na blogu Pyza Made in Poland. Gdy zobaczyłem, że coraz więcej miejsca poświęcają domowemu wypiekowi pizzy, zacząłem się wkręcać w temat. Setki, jak nie tysiące prób później, powstała Dzielna 43! Tuż przed otwarciem odwiedził nas jeszcze Tymek Dziedzic z warszawskiej Dziurki od Klucza, który przez 3 dni wprowadzał nas w praktyczne aspekty prowadzenia pizzerii – słyszę.

Dzielna 43

W Dzielnej od 12:00 do 18:00 spróbujecie również wspomnianych już obiadów domowych, codziennie innych i ogłaszanych na Facebooku oraz Instagramie. Do tego włoskie makarony w 4 wariantach, m.in. carbonara, i tagliatelle al ragu (19-34 zł), 3 sałatki (24-25 zł), domowe ciasto (12 zł) oraz pizza serwowana od 12:00 do 21:00. Gdy całe pandemiczne zamieszanie już się skończy, zajrzyjcie do lokalu na coś do picia – na barze jest 6 kranów z rzemieślniczymi piwami z całej Polski, ekipa serwuje również drinki na bazie mocniejszych alkoholi. Michał wiele lat pracował w Piwotece, a na piwach zna się naprawdę świetnie. Do swojego lokalu stale wybierać będzie nowe propozycje, dlatego piwosze powinni tu często zaglądać. Jak dobrze wiecie, miejsc w których można i dobrze zjeść i dobrze wypić, nie ma wcale tak wiele. Tym bardziej szanujemy więc koncept z Narutowicza!

Dzielna 43

Dzielna 43 otwarta jest codziennie od 12:00 do 21:00, a ostatnie zamówienia przyjmowane są pół godziny przed zamknięciem. Lokal dowozi do 2 km, ale warto dzwonić i pytać – na pewno dogadacie się co do dostawy. Więcej szczegółów znajdziecie tutaj.

Byliście? Próbowaliście? Dajcie nam znać, co myślicie o tutejszej Napoletanie!

Podobne posty

Pytani o typowo łódzkie dania, łodzianie najczęściej wymieniają zalewajkę i prażoki, ale rzadko ...
W ramach Jemy w Łodzi Pasta & Kluchy Fest, nasz partner, sklep Azjanatalerzu.pl przygotował ...
Co było pierwsze – makaron czy kluska? Czym różnią się od siebie i gdzie zaczęło się całe to ...