IKEA wspólnie z Portem Łódź  zapraszają na kultowe klopsiki 

W piątek kucharze IKEA  częstuje gości swoimi klopsikami. Tylko tego dnia zjecie je w niecodziennej odsłonie – w wersji włoskiej, hinduskiej i greckiej. 

Nie wiem, jak u was, ale u nas wizyta w IKEA to cały rytuał. Najpierw lista zakupów (oczywiście po powrocie okaże się, że o połowie zapomnieliśmy, ale mamy pół auta innych rzeczy), potem obdzwonienie rodziny i znajomych (potrzebujecie coś z IKEA?), dalej gastro strategia, tak, żeby na spokojnie obejść cały sklep i zgłodnieć przy restauracji (ani wcześniej, ani później, bo grozi rozwodem!). Dużo cierpliwości, zanim dwójka dzieci (to znaczy mąż i syn) zamieszkają tymczasowo w każdym zaaranżowanym pokoju, dwie kłótnie (motywy przewodnie: oczywiście, że to potrzebujemy/nie zmierzyłaś w domu tej szafki?) i KLOPSIKI. Nie jem ich nigdzie indziej, ale w IKEA być muszą (i torcik Daim).

Piątek 27 marca – klopsiki świata

Nie tylko my przyjeżdżamy tu na klopsiki. Rocznie w Polsce goście kupują ich 30 milionów (na świecie ponad miliard!). A po piątku będzie jeszcze więcej, bo kucharze IKEA Łódź  szykuje dla gości fajną akcję, która pokaże, że klopsiki można przygotowywać na wiele sposobów i Szwedzi się na nas za to nie obrażą.

W piątek w restauracji powstanie specjalny klopsikowy spot, a na nim kultowy przysmak w trzech różnych odsłonach: włoskiej (z ragú alla bolognese), greckiej (z tzazikami) i hinduskiej (z curry). Pamiętajcie, że w IKEA zjecie nie tylko mięsne klopsiki. Są też w wersji wegańskiej (falafel) i wegetariańskiej (czyli roślinne). Jeśli weźmiemy to wszystko pod uwagę, do wyboru aż 9 różnych kombinacji.

Degustacyjne porcje będą dostępne za darmo od godziny 13.00 do 20.00. Restauracji IKEA, czyli godziny 20.00 (kucharze obiecali, że starczy dla każdego). A jak już wam podejdą klopsiki w nowej odsłonie, to oczywiście możecie je kupić zamrożone w sklepiku szwedzkim IKEA (znajduj się za kasami) i przygotować samodzielnie w domu na podstawie udostępnionych przepisów.

Restauracja, bistro, kawiarnia i sklep

Nie muszę wam pisać, jak dobrze w IKEA jest wszystko przemyślane. Skupię się na gastro części. Nie wchodząc nawet do sklepu (lub po zakupach) możecie wpaść na kawę i ciacho do szwedzkiej kawiarni. Ceny wszędzie bardzo atrakcyjne, a do tego obowiązują stałe promocje (np. 3 cynamonki za 7 zł z kartą IKEA Family). To idealne miejsce na fikę, czyli szwedzką przerwę na kawę i przekąskę, najlepiej w gronie znajomych.

W sklepie macie sporo do przejścia, więc w idealnym momencie trafiacie na restaurację, a w niej nie tylko klopsiki. Jeśli coś mi odbije, że tym razem nie będzie klopsików, drugim wyborem na stówę będzie łosoś (jest z certyfikowanej hodowli). Znów wszystko wygodne, ergonomiczne i jeszcze miłe niespodzianki dla gości (wiedzieliście, ze jest dystrybutor z bezpłatną łódzką wodą?).

Potem magazyn, kasa (tę część przemilczę), szybkie zakupy w sklepie z produktami spożywczymi, a na koniec oczywiście hot-dog. Ile teraz kosztuje? 3 zł w wersji podstawowej roślinnej i 3,5 zł z mięsną parówką, również 3 zł zapłacimy za włoski lód (poza opcją śmietankową, są też wegańskie truskawkowe). W ogóle weganie są tu mocno zauważeni –  klopsiki, lody, wegańskie hot-dogi i dodatkowo inne produkty w sklepie. A jak ktoś się nie dopatrzył, to w lodówce jest jeszcze dodatkowy smak klopsików – drobiowy, więc jak klopsikami zaczęłam ten tekst, to też klopsikami zakończę.