fbpx

Łódzkie restauracje bez alkoholu?

Ponad 200 punktom w Łodzi (w tym wielu restauracjom) grozi odebranie zezwolenia na sprzedaż alkoholu. A to wszystko przez wyjątkowo restrykcyjne, ale również nieco absurdalne przepisy.

Dawno już Urząd Miasta przy Politechniki nie przeżywał takiego oblężenia. Każdego dnia stawiają się tu kolejni przedsiębiorcy, którym grozi odebranie zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Sytuacja ta dotyczy bardzo wielu restauracji. Może się okazać, że niedługo trzy czwarte lokali przy Piotrkowskiej i w Manufakturze nie będzie mogło sprzedawać napojów z procentami.

Łódź bez alkoholu?

Miejsca, których sprawa dotyczy od lat zaopatrywały się w jednej z łódzkich hurtowni alkoholu. Okazało się, że działającej od prawie dwudziestu lat firmie wygasło zezwolenie na hurtową sprzedaż alkoholu. Działali jednak dalej, ponieważ zakupów u producentów dokonywali na podstawie zezwolenia wydanego na prawie taką samą firmę (prowadzoną przez te same osoby, różniącą się jedynie myślnikiem w nazwie). Niestety towar do restauracji sprzedawała firma, która hurtowego zezwolenia nie posiadała.

Łódź bez alkoholu?

Okazało się również, o czym wielu przedsiębiorców nie miało pojęcia, że sklep czy restauracja nie tylko jest zobowiązany do zakupu alkoholu od firm posiadających zezwolenia na sprzedaż hurtową, ale również ma obowiązek na własną rękę skontrolować, czy hurtownia takie zezwolenie posiada. Jeśli nie, konsekwencje grożą nie tylko sprzedającemu, ale też kupującemu i sa one bardzo dotkliwe. Lokalom, które kupowały alkohol od firmy bez stosownej, hurtowej koncesji urzędnicy muszą odebrać zezwolenie na sprzedaż alkoholu na okres nawet 3 lat. Właśnie w takiej sytuacji znajduje się dziś ponad 200 łódzkich przedsiębiorców – właścicieli sklepów, mniejszych hurtowni, barów, pubów i restauracji, którzy nabywali towary we wspomnianej hurtowni. Może się więc okazać, że lada moment nie napijecie się piwa do obiadu w wielu łódzkich lokalach gastronomicznych.

Łódź bez alkoholu?

Trzeba mieć nadzieję, że urzędnicy będą próbowali pomóc restauratorom, którzy słusznie czują się pokrzywdzeni zaistniałą sytuacją. Dla wielu z nich brak możliwości sprzedaży alkoholu oznacza bardzo poważne kłopoty, a w niektórych wypadkach całkowicie uniemożliwia prowadzenie dalszej działalności. W trudnej sytuacji jest również hurtownia, której w tym przypadku grozi sprawa karna i bardzo wysoka kara pieniężna. Jej przedstawiciele twierdzą, że ich działanie nie było celowe, ale również zgubiła ich nieznajomość prawa. Chociaż sami starają się pomóc pokrzywdzonym, to może się okazać, że jest już za późno.

Dziś restauratorzy skrzętnie sprawdzają pozwolenia swoich dostawców, ale chyba przyznacie, że przepis ten jest absurdalny. Dokumenty hurtowni powinny być właściwe kontrolowane przy każdej dostawie alkoholu, czyli kilka razy w tygodniu. Czy przedsiębiorcy faktycznie powinny płacić tak wysoką karę za błędy swoich partnerów?  

Podobne posty

Zbliża się termin wydania nowej karty rabatowej Jemy w Łodzi. Mamy jednak świadomość, że miniony rok ...
Na to otwarcie czekałyśmy długo i niecierpliwie. Od kilku dni możemy już odwiedzać Phở by Lilly Tran ...
Drugi Montag przy Piotrkowskiej Choć nowy Montag przy Piotrkowskiej 111 działa już od jakiegoś ...