fbpx

Kogle Mogle

Poza kawiarnią „Mili Ludzie” w te wakacje otwarto inne oryginalne miejsce – to Kogle-Mogle powstałe w zabytkowej części Starego Polesia. Donosimy, co słychać na Legionów 49 po prawie dwóch miesiącach funkcjonowania.

Miłośników Piotrkowskiej i Manufaktury zdziwić może lokalizacja kawiarni Kogle Mogle, nie jest ona jednak przypadkowa. – Uwielbiam zabytkowe kamienice Starego Polesia, tu mieszkam, i tu też chciałam otworzyć kawiarnię. – mówi współwłaścicielka Kogli-Mogli Małgorzata Klejn. – Architekturę tych okolic warto pokazać turystom, i samemu odkrywać ją wciąż na nowo. Na samej Gdańskiej podziwiać można jeden zabytkowy budynek za drugim, na Legionów – pierwsze w Łodzi przejście dla pieszych – dodaje.

Kogle Mogle

Oryginalne jest nie tylko miejsce, ale również koncepcja lokalu. Od września Kogle Mogle zaczynają pracę od godz. 13.00, a kończą o 7 nad ranem. Kawiarnia stworzona jest dla tych, którzy lubią wpaść na małą czarną nie tylko w czasie dnia. Także dla tych, którzy poszukują spokojnego miejsca, by usiąść z laptopem, mają nienormowany czas pracy, lubią spędzić wieczory w towarzystwie innych (niekoniecznie znajomych osób), a do tego wszystkiego nie wydać fortuny na kawę i przekąskę.

Kogle Mogle integrują. Choć lokal działa niedługo, już cieszy się ze stałych gości, którzy cenią tutejszą atmosferę – domową, przyjazną i niezobowiązującą. W kawiarni poznają się nawet sąsiedzi, którzy do tej pory tylko mijali się na Starym Polesiu, wpadają dzieciaki z okolicznych kamienic, a również przypadkowi przechodnie. W Koglach-Moglach mile widziani są też najmłodsi goście. Właścicielkom nie chodzi jednak o to, by urządzić im typowy kącik zabaw, w którym będą odseparowane od dorosłych. Dzieci mogą brać czynny udział w towarzyskim życiu, czuć się tu swobodnie i naturalnie. Tak samo jak ich rodzice, którzy nie muszą tu czuć się skrępowani i skupieni na pilnowaniu potomstwa. Gry i propozycje zajęć plastycznych dostosowane są do osób w różnym wieku, dzieci mają też do dyspozycji kolorowy namiot.

Czas zajrzeć do menu Kogli Mogli, bo to nie tylko lokal z dobrą kawą.  Słodkim hitem są indyjskie kulki w różnych smakach i kolorach (np. waniliowe, cynamonowe czy orzechowe – 2 zł za sztukę), ale deserowo możemy zdecydować się też na ciasto, szejka czy babeczkę. Od września rozszerzona zostanie oferta naleśników (7-10 zł), sałatek i placków, do stałej karty wejdą też pasty (np. z bobu, soi i humus). Ciekawą opcją są również gęste zupy kremy o ciekawych smakach (marchew z imbirem, soczewica z mlekiem kokosowym, pomidorowa z papryką), na miejscu, ale też na wynos.

Podobne posty

W tej restauracji jeszcze nas nie było, a ma już 12 lat! Kręcą pizzę, makarony, sami pieką bułki do ...
30 festiwalowych restauracji przygotowało swoje popisowe pizze. Jest pizzowy burger, włoskie ...
Konkurs na najszybsze zjedzenie pizzy, wystawa fotografii, spotkanie klubu kolacyjnego i warsztaty ...