fbpx

W niedawno otwartym bistro liczy się prostota i lokalne, sprawdzone składniki. Co ważne, fajne jedzenie zjecie tu w naprawdę dobrej cenie.

Mąka, ponieważ wcześniej w lokalu przy Ossowskiego 7 mieściła się piekarnia. Mąka, ponieważ bistro to prawdziwe królestwo glutenu, gdzie na oczach gości przygotowuje się makarony, pierogi i pizze. A wino? Pasuje do wszystkiego, a Kasia i Mariusz są jego miłośnikami i chcą dzielić się swoją pasją z gośćmi lokalu.

Na zdjęciu widać fragment wnętrza bistro Mąka i Wino - rząd wysokich stołów i krzesłami barowymi.
Wnętrze lokalu Mąka i Wino

Lokalizacja – Koziny

Półtora roku temu założyciele Mąki i Wina podjęli się nie lada zadania – postanowili dać nowe życie kompletnie zniszczonemu budynkowi na Kozinach. Remont rozpoczęli … dwa miesiące przed pandemią. Za nimi trwający ponad rok remont i lockdown. Było warto – miejsce jest nie do poznania. Nawet w ponury jesienny dzień jest tu widno za sprawą wielkich witryn, przy których ustawione są wysokie stoły. W rogach otoczone zielenią przytulne kąciki z wygodnymi kanapami i poduszkami, a pod ścianą długi bar, za którymi odbywa się czarowanie z maki.

Na zdjęciu widać stół ustawiony przy szarej kanapie i krzesła.
Wnętrze lokalu Mąka i Wino

Przede wszystkim lokalne produkty

– Jeśli tylko można, korzystamy z lokalnych produktów – opowiada Mariusz. Słyszę to w wielu restauracjach, ale nie takich z pizzą, gdzie sięga się przede wszystkim po włoskie mąki, pomidory czy sery. W bistro mają inne podejście, które cenię, ponieważ są w swojej wizji konsekwentni. Tytułowa mąka pochodzi z niewielkiego młyna w Brzezinach, mozzarella produkowana jest w Skierniewicach, a sprawdzony oscypek wysyłają im znajomi bezpośrednio z gór. Włoska mąka ma inną strukturę, jak więc wyglądają tutejsze dania? Ciasto do pizzy smakuje bardziej jak chleb – do jego produkcji wykorzystuje się mąkę typu 750 (tzw. chlebową), do makaronów dodawane jest od 10 do 12 jajek na kilogram mąki. Ciasto jest rozwałkowywane i krojone na naszych oczach, w smaku pasta jest odpowiednio jędrna.

Śniadania od 10.00, pierogi od 12.00

Bistro otwiera się o godzinie 10.00 i do 12.00 serwuje śniadania (14-18 zł za zestaw). Obiad można tu zacząć jedną z naszych klasycznych zup – do wyboru barszczyk czerwony z własnej produkcji grzybowymi uszkami lub rosół na kaczce z domowych makaronem. Dalej w menu sałatki, ale w taką pogodę miałam dużo większą ochotę na coś cięższego i rozgrzewającego. Tu do akcji wkracza pani Ola – specjalistka od pierogów. Podobnie jak przy makaronach, ciasto w jej wykonaniu jest jędrne i charakterne (nie jest zbyt grube, ale wyczuwalne pod zębem), a do tego dobrze nadziane. Do wyboru pierogi wędzone z białym serem, ziemniakami i oscypkiem, szpinakowe, z malinami, pielmieni, ale ja zdecydowałam się na bób z boczkiem. Jakie one są dobre! Zielony farsz jest fajnie podkręcony, ale nie zdominowany smażoną cebulką i boczkiem – nie zawahałam się ani chwili, gdy zaproponowano spakowanie pozostałych do domu.

Na zdjęciu widać różowy talerz z pierogami.
Pierogi z bobem i boczkiem

Polski comfort food

Mariusz pracuje w gastronomi od 15 lat, zawodowo zwiedził ładny kawałek Polski. Z gór przywiózł oscypki, jagnięcinę, ale również pomysł na kasze w menu. Fajne, polskie comfort foodowe dania, które stosunkowo rzadko pojawiają się w menu lokali, a szkoda. Do wyboru kasza gryczana z kiełbasą jałowcową, boczkiem i jabłkiem (28 zł) lub moja z kaszą jaglaną, warzywami, pieczarkami i jajkiem (26 zł). Prosta, sycąca, smaczna – myślę, że porcją spokojnie można się podzielić z drugą osobą i co ważne, dobrze sprawdza się na wynos. Do gustu przypadł mi również makaron z domowym pesto, a następnym razem chętnie sięgnę po ten z szynką dojrzewającą i sosem na bazie jajka (taka szynkowa carbonara – to musi dobrze smakować).

Na zdjęciu widać niebieski talerz z tagliatelle z zielonym pesto.
Domowy makaron z pesto

Pizza na chlebowym spodzie

Dopełnieniem mącznego trio jest pizza na chrupiącym spodzie. Doceniam, że w Mące i Winie postanowiono zrobić ją na własnych warunkach. Ciasto faktycznie smakuje inaczej – bez problemu wyczujemy chlebowy, wręcz nieco razowy posmak. Ciekawa alternatywa dla włoskich konkurentów, od których zaczerpnięto niektóre dodatki, jak chociażby dojrzewającą szynkę czy pesto. Poza podstawowym menu w bistro pojawiają się również wkładki sezonowe, przyjmowane są też zamówienia na święta. Jeśli pierogi z kapustą i grzybami są tak dobre, jak te z bobem, mam mocnego kandydata na tegoroczne święta (cena: 2,50 zł za sztukę).

Na zdjęciu widać pizzę z salami i papryką.
Pizza na chlebowym spodzie

Wino, również z polskich winnic

Było o mące, ale nic jeszcze nie powiedziałam o winie. Jak na bistro, karta jest całkiem spora, a co ważne, każda z propozycji dostępna jest na kieliszki. Fajnie, że w menu pojawiły się polskie wina (w dodatku w bardzo dobrej cenie). Jest Srebrna Góra, a również Winnica Zamojska, która specjalizuje się w półsłodkich winach owocowych. W bistro napijemy się między innymi wina z czarnej porzeczki czy gruszkowego. Wolicie napić się piwa? Nie ma problemu, do wyboru jest również sporo piw kraftowych, a bez procentów różnorodne herbaty. Poza zamówieniami na święta, można tu też zorganizować wigilię – lokal posiada dodatkową salę zapewniającą gościom większą  prywatność.              

Podobne posty

W tej restauracji jeszcze nas nie było, a ma już 12 lat! Kręcą pizzę, makarony, sami pieką bułki do ...
30 festiwalowych restauracji przygotowało swoje popisowe pizze. Jest pizzowy burger, włoskie ...
Konkurs na najszybsze zjedzenie pizzy, wystawa fotografii, spotkanie klubu kolacyjnego i warsztaty ...