fbpx

Takiego miejsca jeszcze w Łodzi nie było. Wybieracie z lady stek, zabieracie go do domu albo prosicie o usmażenie na miejscu. Ale Meat Point to znacznie więcej, niż sklep z jakościowym mięsem – przekonajcie się sami.

Połączenie sklepu i restauracji

Meat Point mieści się przy Krótkiej 11, ale łatwiej brać azymut na Zachodnią przy Limanowskiego. Pierwsza dobra wiadomość – lokal ma własny, przestronny parking. Druga, ważniejsza – takiego miejsca jeszcze w Łodzi nie było. Wiedziałam, że jest to sklep specjalizujący się w mięsie z opcją zjedzenia na miejscu, ale zamiast bistro z kilkoma stolikami zastałam restaurację, do której w weekend możecie wpaść na tureckie śniadanie, na obiad (codziennie), a również zorganizować biznesowe spotkanie czy imprezę w orientalnym wydaniu. Gotowi na wycieczkę po Meat Point?

Mięso i produkty z Turcji

Sklep? Raczej eleganckie delikatesy. Króluje mięso, ale znajdziemy tu również mnóstwo towarów sprowadzanych z Turcji: oryginalne sery, wędliny, oliwki czy słodycze. Wszystko jest pięknie wyeksponowane. Zwróćcie uwagę na detale – profesjonalne lodówki z specjalnym oświetleniem, regały, które przyjechały prosto z Turcji, stylowe meble, świetnie rozplanowane oświetlenie, które dzieli strefy na te sklepowe i restauracyjne. Między półkami uginającymi się pod towarami a chłodniami umiejscowiono stanowisko z piecem opalanym drewnem, otwartą kuchnię i stoliki, przy których możemy zjeść na miejscu.

Historia Meat Point

W czasie wizyty miałam szczęście trafić na Pana Maho – założyciela Meat Point. Jego życiorys to historia na oddzielny artykuł, a nawet cały film (co ciekawe, została opisana w książce Król kebabów i inne zdarzenia polsko-obce). Do Polski przyjechał 30 lat temu, zaczynał od zera. Najpierw był mały lokal na Dworcu Centralnym, potem kolejne punkty gastronomiczne, własne przetwórstwo mięsa, hurtownia i kilka restauracji. Dwa Meat Pointy działają w Warszawie, sklep z restauracją przy Krótkiej to pierwszy lokal w Łodzi. Kto wie, może nie ostatni.

Na miejscu i na wynos

Po prawej stronie wielkie stanowisko z mięsem, którego zapowiedzią jest chłodnia z sezonowaną wołowiną (mięso pochodzi tylko z Polski). Jest drób, wspomniana wołowina i świetnej jakości jagnięcina. Uwaga – warto wybrać się przed świętami. Pan Maho z okazji otwarcia przygotował dla gości specjalne promocje na mięso sięgające nawet 50% ceny. Ofertę uzupełniają szaszłyki, kofty, kotlety – odpowiednio przyprawione mięso, które możemy przygotować samodzielnie w domu. Chcecie zjeść stek na miejscu? Zdajcie się na obsługę lub sami wybierzcie upatrzony kawałek – zaraz trafi na drugą stronę, gdzie znajduje się kuchnia Meat Point. Mnie zaproponowano kawałki kurczaka przygotowane na ruszcie. Normalnie kurczak jest moim ostatnim wyborem, ale ten był świetny – soczysty, dobrze przyprawiony z wyraźnie wyczuwalnym aromatem grilla.

Lunche – menu z 50% rabatem

W Meat Point nie ma tradycyjnego menu. Dostępne dania są wyeksponowane w chłodniach. Mięsne szaszłyki przekładane warzywami, kotlety z siekanego mięsa, steki, a do tego cały wybór sałatek i smarowideł. Uwielbiam dzielenie się jedzeniem w małych miseczkach – tu możecie skomponować dla siebie zestaw szyty na miarę. Na zimne dni są również rozgrzewające zupy, a do dań serwowany jest świeżo wyciągnięty z pieca opalanego drewnem turecki chleb. A na koniec koniecznie baklawa – przygotowywana jest na miejscu w kilku odsłonach! Wpadnijcie tu w porze lunchowej (od poniedziałku do piątku między 11.00 a 15.00), w tym czasie za każde danie z menu zapłacicie tylko połowę.

Tureckie śniadanie

Każdy gość lokalu częstowany jest herbatą w małych szklaneczkach, ale do wyboru jest też orientalna kawa parzona w specjalnym urządzeniu oraz przygotowywany na miejscu ajran, czyli jogurtowy, lekko słonawy napój. Nalewany na oczach gości z dystrybutora prosto do miedzianych, stylowych kubków – nie mogłam mu się oprzeć. Nie tylko świetnie smakuje, ale też potrafi złagodzić ostrość dań. Co ciekawe, w weekendy Meat Point otwiera się wcześniej (o 9.00) i zaprasza na tureckie śniadania. Zobaczcie tę ucztę – to wy decydujecie, co znajdzie się w każdej z 12 miseczek, herbata jest w prezencie od restauracji!

Sala biznesowa, rodzinna i turecka

Wspominałam o imprezach. W tym samym budynku na pierwszym piętrze do dyspozycji gości są jeszcze trze sale. Pierwsza najbardziej pasuje na organizację biznesowego spotkania lub niewielkiej konferencji. Druga, największa, to sala rodzinna z przestronnym kącik zabaw dla dzieci na samym środku i wielką przeszkloną ścianą. Trzecia, która mnie osobiście interesuje najbardziej, urządzona jest w tureckim stylu. Ma niskie stoły przy których siedzi się na dywanach, utrzymane w orientalnej stylistyce sofy i nadający klimatu kominek.

Czy zdążycie ze świątecznymi zakupami? Na pewno tak. W tygodniu Meat Point otwiera się o 11.00 i przez cały tydzień bez wyjątku pracuje aż do 22.00.

Podobne posty

W tej restauracji jeszcze nas nie było, a ma już 12 lat! Kręcą pizzę, makarony, sami pieką bułki do ...
30 festiwalowych restauracji przygotowało swoje popisowe pizze. Jest pizzowy burger, włoskie ...
Konkurs na najszybsze zjedzenie pizzy, wystawa fotografii, spotkanie klubu kolacyjnego i warsztaty ...