fbpx

Najlepsza pizza na ośce fot. sxc.hu

Rok temu wspólnie z wami poszukiwałyśmy najlepszej, tradycyjnie włoskiej pizzy w mieście. Dziś przenosimy się w głąb łódzkich osiedli i szukamy najlepszych pizzerii, które karmią niezupełnie po włosku, ale smacznie i do syta.

Łódź to prawdziwe zagłębie pizzy w skali naszego kraju. Włoski przysmak króluje w menu miejscowych lokali od początku lat 90. minionego wieku, ale pierwsze placki można było zjeść u nas jeszcze wcześniej. Najstarsza, działająca do dzisiaj pizzeria Papa Lolo otwarta została w 1978 roku, a były i inne, po których dziś nie ma już śladu. Z Łodzi wywodzą się też największe polskie sieci pizzerii jak Da Grasso czy Gruby Benek, a i w samym mieście powstały lokalne sieci jak Fiero! Pizza, Solo czy Presto.

Choć pizza oferowana w większości lokali nie za wiele ma wspólnego z tradycyjnie włoskimi recepturami, to zdobyła sobie rzesze zwolenników i cieszy się niesłabnącą popularnością. To w Łodzi zrodziła się moda dodawania do pizzy sosów i to tutejsze lokale zaczęły bić rekordy rozmiarów placków. Dzisiaj w całym mieście działa około 200 pizzerii, znaleźć można je na każdym osiedlu i blokowisku, a do tego każda oferuje opcję dostawy do klienta. Wiele z nich działa od lat i cieszy się gronem stałych klientów.

Najlepsza pizza na ośce fot. sxc.hu

Łódzka pizza od włoskiej różni się przede wszystkim dodatkiem sosów do polania, wielkością placków, grubością ciasta, a także ilością i różnorodnością składników. Kompozycji z owocami a nawet czekoladą czy polskimi dodatkami, jak kiełbasa i ogórki kiszone próżno szukać we włoskich trattoriach, jednak można je znaleźć na każdej ulotce, którą znajdziecie w swoich skrzynkach pocztowych.

Choć w temacie pizzy jesteśmy zdecydowanymi zwolenniczkami modelu włoskiego, to doceniamy lokalny pizzowy folklor i nie raz zdarzyło nam się zajadać popularną Mafioso czy Capricciosą oblaną sosem czosnkowym. Wiemy, że wam również, dlatego dziś pytamy was o wasze ulubione, łódzkie pizzerie. Niekoniecznie te tradycyjnie włoskie i najbardziej popularne, ale koniecznie takie, które dobrze karmią, rozsądnie się cenią i oferują produkty świeże, smaczne i z charakterem. Szukamy pizzerii ukrytych na osiedlach, których dostawcy ratowali wam życie w niedzielę po ciężkiej imprezie albo pomogli przetrwać studia.

Swoje typy wpisujcie w komentarzach, a my postaramy się przygotować na ich podstawie zestawienie najlepszych łódzkich pizzerii osiedlowych.

Podobne posty

Zbliża się termin wydania nowej karty rabatowej Jemy w Łodzi. Mamy jednak świadomość, że miniony rok ...
Na to otwarcie czekałyśmy długo i niecierpliwie. Od kilku dni możemy już odwiedzać Phở by Lilly Tran ...
Drugi Montag przy Piotrkowskiej Choć nowy Montag przy Piotrkowskiej 111 działa już od jakiegoś ...