fbpx

Zbliża się tłusty czwartek, więc tradycyjnie zebrałyśmy grono ekspertów i przetestowałyśmy pączki z ponad 10 łódzkich miejsc. Czas poznać wyniki tegorocznego pączkotestu Jemy w Łodzi.

Ania, Asia, Karolina i Jarek

Jak zwykle kilka dni przed tłustym czwartkiem spotykamy się, by spróbować pączków z 10 różnych miejsc. W tym roku tajna narada odbyła się w restauracji Al Dente Pasta&Prosecco Bar, a Jarosław Komala, szef kuchni lokalu był jedynym rodzynkiem w kobiecym jury konkursu. Po raz kolejny była z nami Asia Banad z Posypane.pl, w tym roku zaprosiłyśmy dwie nowe fanki słodkości. Ania Rajska sama piecze cudowne wypieki pod marką Sztuka Pieczenia, Karolina przede wszystkim odwiedza łódzkie lokale, a jej relacje możecie śledzić na profilu Wylizany Rondel.

Od lewej: Karolina, Jarek, Asia i Ania

Jak wybieramy najlepszego pączka

Kilka z wytypowanych cukierni brało udział w pączkowteście w ubiegłym roku, ale zawsze staramy się pokazać nowych uczestników. Nie możemy porównać wszystkich miejsc, o których nam piszecie – ograniczamy się do dziesięciu i uwierzcie, już ta ilość jest prawdziwym wyzwaniem. W tym roku mieliśmy 11 pączków. Dlaczego jeden więcej? Był usmażony dzień wcześniej i liczyliśmy się z tym, że z tego powodu trzeba będzie go odrzucić z ostatecznego zestawienia. Tu spotkała nas miła niespodzianka, ale o tym za chwilę.

Jak wybieramy zwycięzcę? Zbieram (ja czyli Iza z JwŁ) wszystkie pączki i oznaczam numerami – członkowie jury, nie wiedzą, czyje pączki oceniają. Ponieważ ja wiem, kto kryje się pod którym numerem (w dodatku nie będę ukrywała, mam swoje gastro sympatie), nie biorę udziału w głosowaniu (choć w opisach pozwolę sobie o słowo komentarza od siebie). Każdy z jury ma całą kartę ocen: są punkty za nadzienie, wygląd, świeżość, teksturę, ale oczywiście najważniejszy się smak. Koniec długich wstępów – czas poznać tegorocznych kandydatów do tytułu Najlepszego Pączka 2022. 

Kto wypadł najsłabiej?

Szok i niedowierzanie. Ostatnie miejsce należy do Barbarelli! Po te pączki każdego roku ustawiają się kolejki, nie wyobrażaliśmy sobie, by zabrakło ich w zestawieniu. Mamy nadzieję, że to wypadek przy pracy, ale tylko spójrzcie na jego przekrój. Niepokojący kolor, wyjątkowo tłusta skórka, a po przekrojeniu ciasto zbiło się w jedną masę. Tyle samo punktów zdobył pączek od Mniami, czyli z food trucka, który niedawno otworzył się pod Galerią Łódzką. Ich wypieki zapowiadały się fajnie, więc to kolejne rozczarowanie, podobnie jak 9 miejsce Piekarza z Manufaktury.

10 i 11 miejsce – Mniami (3,99 zł) i Barbarella (2,80 zł)

9 miejsce – Piekarz (4,40 zł)

Zaskoczenie na kolejnych miejscach

 Tyle samo punktów zdobyły pączki z cukierni Dybalski, Putka i Montag. Putka rozczarowała smakiem nadzienia, ale największym zdziwieniem był tak niski wynik Montagu. Nie najwyższe noty dostał za nadzienie, jury nie do końca odpowiadała jego tekstura. Gdyby mój głos się liczył, na pewno Montag dostałby lepszą pozycję – wiem, z jakich produktów jest robiony, a ich rodzaj ciasta kojarzy mi się z domowymi wypiekami. Sama jednak musze przyznać, że testowany egzemplarz nie miał swojej typowej puszystości i „kruchości” ciasta, jaką ma Montag. Jestem przekonana, że to wypadek przy pracy.

6,7 i 8 miejsce – Montag (6,50 zł) , Putka (3,33 zł), Dybalski (3,50 zł)

Wczorajszy pączek na 4 miejscu!

Na piątym miejscu Pączek i Spółka, we wcześniejszych latach wypadali lepiej, ale to przyzwoite miejsce w środku tabeli. Na czwartym miejscu Jadłodajnia Dietetyczna. To domowy smak w najlepszym wydaniu – tylko taki wypiek jest w stanie obronić się dzień po smażeniu. Ciasto ma dobrą strukturę, świetne nadzienie. Niestety w dniu pączkotestu Dietetyczna nie piekła pączków, gdyby nie to, na pewno walczyliby o czołowe miejsce. Na wysokim trzecim miejscu debiutant  – Pączkarnia Manufaktura. W przekroju widać wysoko ocenioną teksturę, dobre noty dostał też smak ciasta i nadzienia. Na drugim miejscu Gorąca Pączkarnia – jury przekonała przede wszystkim świeżość pączka i tekstura ciasta. Mnie przeszkadzał w nim posmak oleju (olej był świeży, ale jednak), uważam też, że „domowe”, odrywające się ciasto w pączku dłużej utrzymuje świeżość.       

5 miejsce – Pączek i spółka (5 zł)

4 miejsce – Dietetyczna (6 zł)

3  miejsce – Pączkarnia Manufaktura (6 zł)

2 miejsce – Gorąca Pączkarnia (4,30 zł)

And the winner is …

W przypadku pierwszego miejsca zgadzam się całkowicie z jury. Tytuł najlepszego pączka 2022 trafia do cukierni Słodka. Tradycyjna receptura (do ciasta dodawany jest spirytus), smażenie na smalcu, fajne nadzienie i przede wszystkim pyszne ciasto. Pączki dostępne są w dwóch wersjach – tradycyjne z lukrem i skórką pomarańczową lub z płatkami. Mały minus za kruszący się lukier, który odpada przy krojeniu czy gryzieniu. Całość z najwyższymi notami od sędziów. Słodka – gratulacje!

1 miejsce – Słodka (7 zł)

Podobne posty

Pamiętacie szaleństwo, gdy się otwierali? Jeżeli dawno nie byliście na Rewolucji, jest do tego ...
Wyselekcjonowana kawa, najlepsi bariści, fajny klimat – oto pięć miejscówek z najlepszą kawą w ...
Własne wędliny, kiełbaski, chleby na zakwasie, maślane i mięciutkie brioche. Wszystko to zjecie na ...