fbpx

Pączki

Już za chwilę tłusty czwartek, czas więc podjęć decyzję, gdzie w tym roku zaopatrzymy się w pączki.

Do znudzenia powtarzam, jak bardzo lubię słodycze, więc ani przez chwilę nie narzekałam, że to mnie przypadł w obowiązku test pączków dla Jemy w Łodzi. Oto pięć miejsc, piąć ciastek i moja subiektywna opinia o nich.

Blikle
Wiem, że jakość nie idzie w parze z ilością, ale wielkość tego pączka pozostawia do życzenia, szczególnie przy cenie 3,10 zł za sztukę. Choć ciasto jest w nim nieco suchawe, przypadło mi do gustu swoją kruchością. Niestety mocno rozczarowuje nadzienie – to wręcz śladowe ilości, w dodatku bardzo mocno perfumowanej róży.

Blikle

Dybalski
Bardzo przyzwoity pączek – choć nie wygrał konkursu, zajął wysokie drugie miejsce. Ciasto jest miękkie, ale nie gumowate, bardzo dobrze smakuje też nadzienie w postaci śliwkowej konfitury. To w dodatku najtańszy pączek z mojego testu – kosztuje jedynie 1,90 zł.

Dybalski

Hort-Cafe
Nieraz biegałam po pączki do Hortexu i stanowczo zapamiętałam je lepiej niż ten testowany. Przede wszystkim suche ciasto – czyżby nieopatrznie do sprzedaży trafiła produkcja dnia poprzedniego? Sytuacji nie poprawiło nadzienie – róża była poprawna, ale na pewno nie powalała na kolana. Cena – 2 zł.

Hortex

Montag
Mój faworyt. Puszyste, miękkie ciasto, nienasiąknięta tłuszczem, a wręcz sucha skórka i domowy smak bez ulepszaczy, który przywodzi na myśl pamiętane z dzieciństwa wypieki babci.  Całości dopełnia idealna ilość smacznego, różanego nadzienia. Jedyny pączek bez lukru – i dobrze! Cena – 4 zł.

Montag

Skórka
Chyba największe rozczarowanie testu. O przegranej zadecydowała skórka – gruba, nasiąknięta tłuszczem i trudna do pogryzienia. Choć kocham czekoladę, uważam, że czekoladowy dekor na pączku jest zupełnie zbędny. Całości nie ratuje nawet duża ilość dobrego wiśniowego nadzienia. Cena – 2,80 zł.

Skórka

W czwartek po pączki pójdę więc do Montagu. Dlatego, że wygrał mój pączkotest, ale nie tylko. Montag wypieka pączki tylko w czwartki, w dodatku w ograniczonej ilości (zapisujcie się na listę, jeśli nie chcecie, by dla was zabrakło). Dzięki temu mam nadzieję uniknąć rozczarowania, jakie spotyka mnie prawie co roku w tłusty czwartek , kiedy to znane cukiernie produkują megatony ciastek, niestety w znacznie gorszej jakości (brak nadzienia zaczynam traktować jako tłustoczwartkowy standard). Wierzę, że Montag nie zawiedzie i pozwoli mi odzyskać wiarę w święto słodkiego obżarstwa. Kończę i szykuję siły na czwartek!

Podobne posty

W tej restauracji jeszcze nas nie było, a ma już 12 lat! Kręcą pizzę, makarony, sami pieką bułki do ...
30 festiwalowych restauracji przygotowało swoje popisowe pizze. Jest pizzowy burger, włoskie ...
Konkurs na najszybsze zjedzenie pizzy, wystawa fotografii, spotkanie klubu kolacyjnego i warsztaty ...