fbpx

Piątek z blogerami - Dziękuję było pyszne

Karolina prowadzi bloga od niespełna roku, a już może pochwalić się sukcesami. Oto kilka słów o niej i przepis na ciasto śliwkowe.

Pomysł na założenie bloga siedział w głowie autorki od dawna. Co ciekawe, ograniczeniem był przede wszystkim brak odpowiedniej nazwy. W końcu wybór padł na “Dziękuję Było Pyszne “ – tak narzeczony Karoliny zwykł mawiać po zjedzeniu przygotowanych przez nią dań. – Z tego też powodu mam wielki sentyment do tej nazwy, mimo, że jest mało komercyjna, łatwa do przekręcenia, to przypomina mi i zawsze przypominać będzie, po co założyłam bloga: by dzielić się miłością do gotowania i jedzenia – mówi Karolina.

Piątek z blogerami - Dziękuję było pyszne

Już po kilku miesiącach od debiutu zgłosiła Dziękuję Było Pyszne do konkursu na Bloga Roku 2014 i wygrała nagrodę specjalną – wyjazd na warsztaty kulinarne u Jamiego Olivera. To była świetna przygoda, ale również otwarcie drzwi do kulinarnego świata. Od tamtej pory Karolina miała okazję gotować między innymi z Grzegorzem Łapanowskim, Marcinem Przybyszem, Marco Ghia czy Adamem Chrząstowskim. – Z każdych warsztatów staram się czerpać jak najwięcej, by rozwijać swoje umiejętności – dodaje.

Piątek z blogerami - Dziękuję było pyszne

Autorka Dziękuję Było Pyszne najbardziej lubi kuchnię hiszpańską i włoską, w Łodzi najchętniej zagląda do restauracji Mitmi, Spółdzielni i Senoritas. Na co dzień pracuje w służbie zdrowia, a poza gotowaniem jej pasją są również podróże i od niedawna także robienie zdjęć, które ilustrują zamieszczane przepisy. Do dziś pamięta pierwsze fotografie wykonane komórką. Jak wielu blogerów przez moment odczuwała pokusę ich wymiany, ale słusznie doszła do wniosku, że tym samym skasowałaby pewną historię bloga i jego rozwoju.

Ciasto śliwkowe

Piątek z blogerami - Dziękuję było pyszne

Od Karoliny: Zawsze staram się korzystać z sezonowych produktów, a początek września kojarzy mi się ze śliwkami. Delikatne ciasto w konsystencji przypominające biszkopt świetnie komponuje się z tymi owocami. Jeśli macie w domu, u babci prodiż, gorąco polecam Wam użycie go! Ci z Was, którzy myślą, że urządzenie to odchodzi do lamusa mogą mocno się zdziwić! Słodkości z prodiża wychodzą niesamowicie. Mnie osobiście zawsze kojarzą się z dzieciństwem i babcią. Jeśli nie macie takiego sprzętu, piekarnik oczywiście jak najbardziej się sprawdzi.

Składniki:

  • 6 jajek
  • 2 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 szklanka cukru pudru
  • pół szklanki mleka
  • około 1 kg śliwek

Sposób przyrządzenia:

Jajka ubijamy z cukrem pudrem. Dodajemy mleko. Mieszamy. Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia. Stopniowo dosypujemy mąki do masy, mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Tortownicę (27 cm) lub prodiż nacieramy masłem (lub innym tłuszczem), oprószamy mąką i przelewamy ciasto do formy. Śliwki myjemy, przedzielamy na pół pozbywając się pestki i układamy na wierzchu ciasta jak najgęściej. Pieczemy w prodiżu przez 60 minut a w piekarniku w 190 stopniach około 50 minut.

Podobne posty

Makaron z CBD, pappardelle o smaku zalewajki, a do tego zmieniający kolor „magiczny eliksir” – to ...
W Łodzi trwa jesienna edycja festiwalu Restaurant Week, która dla nas stała się idealną okazją do ...
Za nami piąta, a zarazem urodzinowa edycja Jemy w Łodzi Food. Było mnóstwo świetnego jedzenia, super ...