fbpx
Hotel Podklasztorze

W wakacje ruszymy się trochę z Łodzi, bo mamy w okolicy naprawdę świetne miejsca, które warto pokazać. Warunek obowiązkowy – dobra kuchnia, ale atrakcji będzie dużo więcej.

Hotel Podklasztorze – malownicze miejsce

Wakacyjny przystanek numer jeden – Hotel Podklasztorze. Około 70 kilometrów od Łodzi, tuż przy Pilicy, obok Zalewu Sulejowskiego, a w okolicy są również Niebieskie Źródła i Groty Nagórzyckie. Ale wyjątkowy jest już sam hotel, który mieści się w budynkach XII wiecznego opactwa cysterskiego. Co ważne, w pełni wykorzystano tu historyczny potencjał miejsca.

Historyczne pokoje

Do pokoju (a dokładnie do celi) idziemy przy akompaniamencie zakonnego chóru. Mijamy łacińskie sentencje na ścianach, rozłożone w oknach książki, tajemnicze zakątki. Za drzwiami dopiero co odremontowany pokój z licznymi tematycznymi nawiązaniami (m.in. dywanem ze starą mapą okolicy), a tuż za oknem widok na zabytkowy kościół. No i jeszcze niespodzianka – miód pitny by znieść toast za rocznicę ślubu w prezencie od wyjątkowo sympatycznej obsługi.

Spa, basen i pole maków

Hotel jest świetnie urządzony, poza niecodziennym wystrojem ma fajną strefę SPA z basenem, salę zabaw dla dzieci, bilard i rozłożysty teren wokół, na którym znajdziecie stanowisko do grilla, letni ogródek, plan zabaw czy strefę z leżakami. Idealne miejsce na imprezę i wesele (szczególnie, że tuż obok jest kościół). A już tak zupełnie przypadkiem obok jest jeszcze gigantyczna łąka maków i chabrów – na full romantic sesję zdjęciową.

W hotelowej restauracji

Czas na jedzenie. Szefem kuchni w tutejszej restauracji Miód i Wino jest Marcin Małecki, którego poznałam w Łodzi i który naprawdę dobrze gotuje. W krótkiej karcie znalazł się między innymi świetny tatar podany na domowej, miękkiej chałce (39 zł), esencjonalna zupa rakowa (25 zł), konfitowana gęś z czerwoną kapustą i pampuchem własnej produkcji, a dla dzieci dorsz w panierce z puree i sosem z zielonego groszku (21 zł). Wszystkie dania wypróbowane, polecam z czystym sumieniem, podobnie jak czekoladowe gateau oraz sernik w wodnej kąpieli z białą czekoladą.

Własnej produkcji piwo

Poza tym w menu maślaki, pierś kurczaka zagrodowego z sosem serowym, polędwica wieprzowa z sosem z suszonych grzybów, rosół z kaczki czy szparagi z kaszą bulgur. W restauracji napijecie się własnej produkcji piw (przygotowanie nadzoruje piwowar z browaru Jan Olbracht) – co ważne, możne je zamówić w formie degustacyjnego zestawu. Wieczorem wpadliśmy też na drinka (klasyka – Mojito, Negroni czy Old Fashioned w bardzo atrakcyjnych cenach około 20 zł).

Pikniki i kajaki

Lubię, gdy takie miejsca zaskakują nad drobnymi niespodziankami i atrakcjami. Do Podklasztorza  możecie przyjechać z psem, a na miejscu możecie dostać dla niego miski czy posłanie. Zamiast tradycyjnego śniadania możecie zamówić kosz piknikowy i zjeść posiłek w plenerze, na miejscu dostępne są kajaki, którymi można spłynąć fragmentem Pilicy. To był naprawdę super wypad. Wiele osób nie pojedzie w tym roku na normalne wakacje, ale jestem przekonana, że tu z powodzeniem uda się poczuć urlopowy klimat i oderwać od codzienności.    

Podobne posty

fot. pixabay.com Autentyczne, tradycyjne, oryginalne – słowa wytrychy, którymi lubią promować się ...
Chcecie wiedzieć czym są tytułowe ryżowe buły oraz jak smakuje dosa? Zajrzyjcie z nami do nowo ...
Bao z szarpaną wieprzowiną, krem karmelowy, miruna w migdałach, pâté z wątróbek – przyznacie, że nie ...