fbpx

Uwaga, przeprowadzka! The Chef, który do tej pory działał na Dąbrowie, swoje burgery, curry i bao od wczoraj serwuje w nowej lokalizacji. Byłyśmy sprawdzić, jak prezentuje się jego świeżutki lokal na Piotrkowskiej 89!

Liban, Hiszpania, Włochy, Japonia… a teraz cała Azja! Do lokali z Piotrkowskiej 89 właśnie dołączył The Chef, „wnosząc” na podwórko street food inspirowany kuchniami wschodu. Tytułowy Szef, Patryk Kumosiński, do tej pory karmił na Dąbrowie – ale po podbiciu osiedla, a także udanym debiucie podczas naszego pandemicznego Burger Fest 2020, podjął decyzję o przeniesieniu kuchni do centrum. Teraz spotkacie go w miejscu, w którym poprzednio działała Gastromachina.

Pod rządami Szefa lokal przeszedł mega metamorfozę – teraz po wejściu możecie się poczuć się tu jak w dżungli. Wykorzystanie tapety w liście w połączeniu z drewnianymi meblami daje przyjemny wakacyjny klimat, który na pewno znany był dotychczasowym bywalcom lokalu przy Dąbrowskiego. Latem możecie rozsiąść się na leżakach umieszczonych w restauracyjnym ogródku lub wybrać miejscówkę w środku. Dostępne są tu zarówno mniejsze stoliki, jak i siedziska przy wielkim wspólnym stole, stworzonym na zamówienie przez znajomego stolarza. Ustawione wokół niego zostały stołki z kółkami, dzięki którym jeszcze łatwiej podkradniecie współbiesiadnikom jedzenie z ich talerza 😉

A jeśli o jedzenie chodzi, to jest co podkradać! Wizytę zaczniecie tu od kalmarów w cieście z majonezem yuzu oraz arancini w wyjątkowym wydaniu. Te ryżowe kulki, tradycyjnie przygotowywane z resztek risotto, nadziewane są dodatkami i smażone na głębokim oleju w chrupiącej panierce. Patryk do środka wkłada kimchi własnej roboty, a w wersji wypasionej także boczek. Te nie-wege przetestowałyśmy podczas naszej wizyty – i chociaż nie spodziewałam się, że połączenie włoskich i azjatyckich akcentów może zadziałać, efekt mega mnie zaskoczył! – Tworząc kartę inspirowałem się swoimi kulinarnymi podróżami, filmami i programami o jedzeniu, które namiętnie oglądam w domu – przyznaje Patryk, serwując nam lekko ostrą zupę tom yum z krewetkami, małżami i panierowanym korzeniem yuki.

W The Chefie spróbujecie również tradycyjnych tajskich dań, takich jak curry, które przygotowywane jest tu podstaw na bazie autorskich mieszanek przypraw. Patryk przepis na nie przywiózł ze szkoły gotowania w Bangkoku i gotuje je w trzech wersjach: wegańskiej, z kurczakiem lub krewetkami. Zdecydowanie umieszczamy je na liście najlepszych dań z lokalu! Menu, jak to w street foodzie, będzie się tu stale zmieniać – ale na pewno znajdziecie w nim puszyste bułeczki bao, obecnie do wyboru z marynowanym brzuchem, krewetką lub krabem w tempurze, oraz burgery. Zajrzyjcie tu np. na hitowego już okonomiyaki burgera z japońskim plackiem z boczkiem, płatkami ryby bonito i majonezem yuzu, który zadebiutował podczas naszego Burger Fest 2020, a także burgery inspirowane kuchnią tex-mex, Hawajami oraz wschodem. To też jedyne miejsce w Łodzi, w którym spróbujecie frytek z yuki!

W tygodniu The Chef działa od 12 do 21, w piątki i soboty do 23, a w niedziele do 20. W planach Patryka jest stopniowe rozszerzanie karty o kolejne dania, w tym pastrami, wypasione loaded hot dogs i kanapki cubano. Wkrótce będzie też piwo z Pinty, prosecco i wino – a wszystko to z widokiem na jedno z najładniejszych podwórek w mieście.

Podobne posty

Gotowi na kolejne otwarcia? Mamy sporo nowego jedzenia do wypróbowania! Wbrew pandemii w Łodzi wciąż ...
Pytani o typowo łódzkie dania, łodzianie najczęściej wymieniają zalewajkę i prażoki, ale rzadko ...
W ramach Jemy w Łodzi Pasta & Kluchy Fest, nasz partner, sklep Azjanatalerzu.pl przygotował ...