fbpx

Quo Vadis

Niedawno pożegnaliśmy Bavarię i Tyrol, ale już w najbliższą sobotę oficjalnie powitamy w tym samym miejscu Quo Vadis w nowej odsłonie.

W mojej pamięci Quo Vadis to zadymiony lokal, w którym szafa grająca dzielnie konkurowała z muzyką lecącą z głośników, a piwo lało się szerokim strumieniem (pamiętacie 5. litrowe tuby i chyba 7. litrowe dzbany?). Jakiś czas temu miejsce pubu zajęła znacznie bardziej elegancka Bavaria czy Tyrol. W menu królowały niemieckie mięsiwa, ściany ozdobiły fototapety i kolorowe zasłony, a stoliki nakryte były obrusami w drobną kratkę. Nowy lokal zdaje się łączyć obydwa koncepty, ale na pewno bliżej mu do stylistyki restauracji, niż młodzieżowego klubu.

Quo Vadis

Można zaryzykować stwierdzeniem, że Quo Vadis dorósł wraz ze swoimi stałymi bywalcami. Właściciele nie ukrywają, że sami mają sentyment do dawnego miejsca – stąd właśnie decyzja o zachowaniu nazwy. Od tamtych czasów zmienił się oczywiście wystrój. Wprawne oko w wystroju bez problemu dostrzeże elementy poprzedniej restauracji, ale tym razem w głównej sali zagościła mniej ozdobna aranżacja utrzymana w bieli i czerwieni. Czyżby miałoby to być nawiązanie do polskiej kuchni i dostępnych tu trunków?
W karcie faktycznie sporo jest rodzimy przysmaków, ale znajdziemy też makarony i pizzę (z którą kojarzony był zawsze Quo Vadis).

 Quo Vadis

Wśród zup można wymienić polski żurek, rosół i flaki (ceny od 8 do 12 zł), dania główne to między innymi placek ziemniaczany z gulaszem (22 zł), schab z boczkiem i pieczarkami (24 zł) czy husarskie żeberka w miodzie (26 zł) – wszystkie z dodatkami wliczonymi w cenę. Poza daniami obiadowymi wspominana pizza i przekąski do piwa: pieczone ziemniaki, pieczywo czosnkowe czy kiełbaska z grilla (6-8 zł).

Quo Vadis

W nowym lokalu nie będzie wprawdzie tub z piwem, ale na brak procentowych napojów goście na pewno nie będą narzekać. Poza czystymi alkoholami dostępna będzie bogata karta drinków, a również domowej produkcji domowe nalewki, takie jak pigwówka czy dereniówka. Ponieważ w tej samej kamienicy mieści się hotel, w Quo Vadis od rana będzie można zjeść śniadanie w formie szwedzkiego stołu (cena: 25 zł). W tygodniu kuchnia będzie czynna do 23.00, w sobotę i niedzielę do ostatniego gościa.

Podobne posty

Niedawno zapowiadałyśmy ich premierę. Śniadania w Zielonej już są i to bardzo dobre. Wiemy, bo ...
Właśnie odpalili food trucka z ramenami i załadowanymi frytami, za chwilę ruszają z ramenowymi ...
Jak bardzo różnią się między sobą klasyczne hummusy z ośmiu łódzkich restauracji? Który okazał się ...