Słodka – domowa cukiernia ma drugi lokal
W Słodkiej zjecie ciastka z maszynki i pączki jak u babci, ale nie tylko. Ich witryna pełna jest pysznych, rzemieślniczych wypieków.
Od otwarcie pierwszej Słodkiej (Kopernika 59) mija 5 lat. Trudno o lepszy prezent urodzinowy jak otwarcie drugiego lokalu (Pabianicka 75). Jeśli nie pamiętacie początków – Słodką zakładały trzy siostry, a ich główną specjalizacją były domowe ciasta.

Do pierwszej Słodkiej wpadałam głównie po ciasta na wynos, Pabianicka ma większy lokal, więc bardziej łączy w sobie funkcję cukierni i kawiarni. Po prawej kusi witryna z deserami, lodówka z rzemieślniczymi lodami (są tu dostępne przez cały rok) oraz słoje z domowymi ciasteczkami. Po lewej kilka drewnianych stolików, a na ścianach przykuwające uwagę obrazy autorstwa Magdy, najmłodszej z sióstr. Sprawdzonej ekipy się nie zmienia – autorką przepisów jest w głównej mierze Gosia, całością zarządza zaś Monika, którą częściej spotkacie teraz w nowym lokalu, ale oczywiście nie byłoby sukcesu bez całej ekipy pracującej w cukierniach.
Koniec wstępów, zamawiamy kawę i zaczynamy degustację słodkości od Słodkiej.

Co wyróżnia Słodką? Ma u siebie desery, które pamiętam z domu mojej babci. Co więcej – one tak samo smakują i to nie jest przypadek, ponieważ dziewczyny korzystają ze starych, rodzinnych przepisów. Kto pamięta ciastka z maszynki? Codziennie czeka tu na was ich wielki słoik. Jeśli pączki, to takie z dodatkiem spirytusu, smażone na smalcu (wygrały jeden z naszych Pączkotestów). Do tego kruchutkie rogaliki wypełnione owocowym nadzieniem i oczywiście rurki z kremem. Kocham włoską kuchnię, ale jak dla mnie twarde cannoli powinny się w pas kłaniać delikatnym rurkom ze Słodkiej.

Robotę robią przepisy, ale tego smaku nie byłoby bez jakościowych składników. Sprawdzona śmietana i masło (dużo masła), mąka orkiszowa w większości wypieków, dobre jajka i dodatki, takie jak cejloński cynamon czy jakościowa wanilia. Jadłam wuzetkę – lepsza od tych z dzieciństwa, właśnie z uwagi na jakość składników. W witrynie czekają tradycyjne wypieki, jak sernik czy szarlotka, ale bez problemu znajdziecie też desery, które królują dziś w kawiarniach, jak bezy czy tarty.

Jeśli o tartach mowa – szczególnie na Pabianickiej stanowią ważną część oferty i są dostępne nie tylko w kilka smakach, ale również rozmiarach, więc zawsze znajdziecie coś dla siebie. W każdej świetny, chrupiący spód (znów kłania się masełko) a do niego wersja lemon curd (uwielbiam!), czekolada czy modna pistacja. Duże tarty dostępne są na kawałki, mini tarty (sprzedawane w całości) są idealne, by podzielić się z kimś bliskim, a tartaletki by cieszyć się deserem bez wspólników.

Słodka działa jako cukiernia, więc wiele ciast kupuje się tu na wagę. Oczywiście można je też zamówić z wyprzedzeniem, podobnie jak atrakcyjnie prezentujące się torty. Słodka przy Pabianickiej działa 7 dni w tygodniu. Od poniedziałku do soboty od 9.00 do 19.00, w niedziele od 12.00 do 16.00. Cukiernia mieści się w nowym budynku, przed którym macie do dyspozycji wygodny parking.
