fbpx

Szklarnia zamiast Lili

Od soboty możecie już odwiedzać dawną Lili po rewolucji – zmieniła się nie tylko nazwa, ale również karta i wystrój.

Ciemna aranżacja Lili i ściany wytapetowane gazetami na pewno miały swój urok, ale według mnie po zmianie szyldu i koncepcji wnętrze sporo zyskało. Trzeba oddać La Vende, że ich lokale wystrojem wyróżniają się spośród konkurencji, tak też jest w przypadku Szklarni. Z jednej strony nowoczesne, z drugiej dopieszczone i przytulne, a jeszcze do tego oddające hołd historycznej cegle. Raz pozostawiono ją w naturalnej postaci, w niektórych miejscach pobielono – dzięki temu zabiegowi, jasnej podłodze oraz odpowiednio dobranym ozdobom i lampom wnętrze stało się bardziej przestronne i doświetlone.

Szklarnia zamiast Lili

Szklarnia by La Vernde otwiera się o godzinie 9.00 i do 12.00 można tu zjeść niedrogie śniadanie: jajecznicę, francuski omlet czy tosta z sadzonym jajkiem i bekonem (ceny od 7,90 do 12,90 zł). Po południu rozpoczyna się pora lunchu. Dla jednych dobra, dla innych zła wiadomość – skończyła się epoka dwudaniowych posiłków za 12 zł, teraz zestaw kosztuje tu 17,90 zł. Jednak w restauracji nie lunche są najważniejsze, a dania a’la carte. Oto, czego możecie skosztować przy Roosevelta.

Szklarnia zamiast Lili

Ideą restauracji jest nowoczesna kuchnia włoska włoska w wersji fusion. Na początek mamy tu tatara wołowego z anchois, carpaccio z halibuta (obydwa za 29,90 zł) i creme brule koziego sera (14 zł). Na rozgrzanie krem chrzanowy z jajkiem sous vide (9,90 zł) lub bulion z pieczoną wołowiną (15,90 zł), a dla trzymających linię –sałatki. Te komponuje się w Szklarni samodzielnie. Najpierw składnik główny (grillowany ser kozi, filet z kurczaka lub krewetki królewskie), następnie jeden z trzech zestawów dodatków z grillowanymi warzywami, jajkiem sous vide lub czarną soczewicą w roli głównej.

Szklarnia zamiast Lili

Na bardziej ekonomiczną wizytę w restauracji przygotowano burgery (od 18,90 do 29,90 zł), ręcznie robiono tagliatelle z sosem do wyboru (15,90-29,90 zł) oraz pieczone ziemniaki i naleśniki z dodatkami ((15,90-19,90 zł), jeśli dysponujecie większym budżetem, kusić was będą dania główne: dekonstrukcja halibuta, dojrzewający antrykot czy pieczona kaczka (ceny od 29,90 zł do 44,90 zł). Na słodki finał do wyboru ciastko kartkowe, ptasie mleczko fusion lub lava cake.  

Podobne posty

Niedawno zapowiadałyśmy ich premierę. Śniadania w Zielonej już są i to bardzo dobre. Wiemy, bo ...
Właśnie odpalili food trucka z ramenami i załadowanymi frytami, za chwilę ruszają z ramenowymi ...
Jak bardzo różnią się między sobą klasyczne hummusy z ośmiu łódzkich restauracji? Który okazał się ...