fbpx

Jesteście na diecie ketogenicznej i przez to rezygnujecie z wyjścia do restauracji? Już nie musicie – Szwalnia ma dla was keto obiad, a nawet keto deser. A jeśli jecie wszystko, to w restauracji czeka też na was nowe menu jesienne.

Stałym bywalcom Szwalni nie trzeba przedstawiać Edyty i Przemka. Od jakiegoś czasu obydwoje są na diecie ketogenicznej (w największym skrócie polega na rezygnacji z węglowodanów i cukru, które zastępują dania wysokotłuszczowe). Efekty widać u nich gołym okiem, w takim duecie z gotowaniem nie ma problemu, ale czasem nawet właściciele restauracji chcieliby się gdzieś wyrwać. – Wtedy okazuje się, że prawie niczego nie możemy zjeść na mieście bez specjalnej modyfikacji dań. Sami jesteśmy z gastro i nie chcemy robić zamieszana w kuchni – śmieje się Edyta. Nie są jedyni – tak właśnie urodził się pomysł na keto menu w restauracji.

Keto śniadanie z olejem MCT

Jeśli nie możecie na śniadanie zjeść chleba, to może skusicie się na placuszki kalafiorowe? Do nich trochę warzyw, a przede wszystkim prawdziwy kozak – pasta z awokado i fety. Ci od keto będą zachwyceni, ale inni (ja na przykład) też mogą jeść jako alternatywę dla klasyki i będzie im smakować. Ludzie, którzy lubią dobrze zjeść często narzekają na menu układane przez dietetyków – że nudne, że bez wyrazu. Tu macie połączenie idealne: pomysłowego szefa kuchni, który sam od kilku miesięcy restrykcyjnie przestrzega keto, więc wie, jak odpowiednio skomponować dania. Menu keto będzie dostępne od soboty 24 września.

W premierowym keto menu poza śniadaniem do wyboru są też dwa bowle: wegetariański i mięsny. Ten pierwszy ma w składzie pieczarki w oleju sezamowym, jajko sadzone, pokaźny plaster pieczonego halloumi, prażony słonecznik, szpinak i kakaowy majonez z olejem MCT. Tak, wytrawny kakaowy majonez (jest subtelny i naprawdę ciekawy)! W wersji mięsnej również znajdziecie jajko sadzone, ale tym razem towarzyszy mu świetna szarpana wieprzowina w pomidorach (Przemek lubi azjatyckie twisty i ta właśnie przyprawiona jest ostrą pastą gochujang), kalafiorowe puree kolagenowe i limonkowa cebula.  

Śniadanie Bekotończyka kosztuje 27 zł, bowle odpowiednio 43 i 45 zł, porcja sernika to wydatek 22 zł, ale o słodyczach będzie za chwilę.

Keto deser? Proszę bardzo!

Jeśli czegoś brakowało Edycie, miłośniczce słodyczy, w diecie keto, to właśnie deserów. Ale specjalistka od bez i serników znalazła rozwiązanie. Przed wami sernik baskijski (zwany teraz Fat Sebastian), którym możecie się bezkarnie zajadać. Jest kremowy, tłuściutki i słodzony erytrolem. Szczerze – nie próbowałam tej wersji, ale jeśli chodzi o serniki ufam Edycie w 100 procentach. Na wynos będzie też można kupić keto ciasteczka marki BeKeto. Nazwa na pewno znana osobom na keto diecie. Szwalnia korzysta także z jej innych suplementów, między innymi z MCT czy kolagenu, którym wzbogacane są keto dania.    

Jesień wkracza do karty

Keto wkładka będzie się zapewne rozszerzać, ale Przemek nie zapomniał też o fanach glutenu i jesiennych smaków. Jeśli przychodzi sezon na dynię, krem to prawie pozycja obowiązkowa w restauracji (w Szwalni z prażonymi pestkami dyni i pietruszkową oliwą), do tego hummus z pieczoną dynią i blanszowanym na maśle szpinaku. Jesienna karta to również frytki z batatów z tym fajnym dipem awokado-feta i kolejny comfort foodowy pewniak – gnocchi w sosie śmietanowo-kurkowym z polędwicą wieprzową. To danie, które można łapać w ciemno.  

A spod lady … burger szefa

Może czasowo Edyta z Przemkiem nie jedzą chleba, ale cały czas go pieką dla swoich gości. Możecie go skosztować w śniadaniach, jako dodatek do wybranych dań, ale także w burgerach. Te wyglądają w Szwalni inaczej, niż zazwyczaj. Jedną z popularniejszych pozycji jest burger szefowej z piersią kurczaka. Szef pozazdrościł i postanowił również przygotować swoją propozycję. Dwie wielkie kromki domowej, mięciutkiej brioszki, a między nimi palony kalafior, pieczone pieczarki w oleju sezamowym, pasta z awokado i fety, prażony słonecznik i rukola. Mnie smakował – duży plus za oryginalną formę i składniki, wegetariański burger w całkiem nowej odsłonie. Uwaga – nie znajdziecie go w menu, dostępny spod lady na hasło „burger szefa”. Czyj lepszy: Edyty czy Przemka? Musicie przekonać się sami!  

Weekendowe śniadania

Szwalnia pracuje od środy do niedzieli. W tygodniu możecie tu wpaść od 12.00, ale w weekend już o 9.30, bowiem w te dni restauracja zaprasza również na śniadania. Poranne menu jest regularnie zmieniane. Obecnie możecie wybierać pomiędzy brioszką zapiekaną z cheddarem i jalapeño, kremową jajecznicą z domowym pieczywem (dostępna również w wersji dla dzieci) i pieczoną jesienną owsianką na mleku kokosowym z pieczonymi śliwkami i prażonymi płatkami migdałów. 

Podobne posty

Pamiętacie szaleństwo, gdy się otwierali? Jeżeli dawno nie byliście na Rewolucji, jest do tego ...
Wyselekcjonowana kawa, najlepsi bariści, fajny klimat – oto pięć miejscówek z najlepszą kawą w ...
Własne wędliny, kiełbaski, chleby na zakwasie, maślane i mięciutkie brioche. Wszystko to zjecie na ...