fbpx

Tari Bari Bistro

Trudno przejść koło Tari Bari obojętnie – jedni uważają bistro za gastronomiczne (i nie tylko) odkrycie Łodzi, inni twierdzą, że jest zimne lub przereklamowane. U nas lokal zaś wygrał plebiscyt na najgorętsze miejsce OFF Piotrkowska.

Od otwarcia Tari Bari minęły trzy miesiące. To czas intensywnej pracy, zgrania załogi, zdobywania doświadczeń i zaprzyjaźniania się z gronem stałych gości. Zapytaliśmy pomysłodawców, jak ten okres zweryfikował ich pierwotne plany i wyobrażenia o prowadzeniu restauracji. Przede wszystkim nie spodziewali się, że tworzenie lokalu wymaga aż tak dużo czasu i zaangażowania, ale na liście znalazły się też tematy związane z menu czy opiniami klientów.

Tari Bari Bistro

Biorąc pod uwagę charakter OFF Piotrkowskiej zaskoczeniem była na pewno popularność wśród starszych bywalców restauracji. Ci w tygodniu regularnie wpadają na lunch, zaś w niedzielę na rodzinny obiad z dziećmi. Do Tari Bari przyciągnęła ich nie moda, a przede wszystkim opinie o dobrej kuchni. Jeśli o niej mowa – głównym założeniem Tari Bari miało być codziennie zmieniane menu. Choć faktycznie zasada ta nadal obowiązuje, głosy klientów zadecydowały, że najpopularniejsze dania dostępne będą w ofercie prawie cały czas (pozycją obowiązkową jest oczywiście tutejszy burger). Początek tygodnia stoi więc pod znakiem pizzy, weekend to zaś bardziej świeże ryby i dania mięsne. Okazuje się też, że Łodzianie chętnie sięgają po ryby, a pizza wcale nie musi być wielka, gruba i utopiona w dodatkowo serwowanych sosach.

Na razie brzmi sielankowo, ale gościom zdarza się też narzekać. Krytyka dotyczy ascetycznego wystroju, czasem wielkości porcji, cen czy smaku. – Bierzemy pod uwagę konstruktywne uwagi, nam też zdarzają się wpadki, ale cały czas się uczymy – przyznaje Agnieszka Skoneczna. A jakie plany na najbliższą przyszłość? Z czasem aranżacja Tari Bari ma ulec ociepleniu, ale na pewno przy zachowaniu obecnego industrialnego charakteru. Niezmienna pozostanie zaś polityka dotycząca menu – brak stałej karty, a zamiast niższych cen dobrej jakości, świeże produkty. Ekipa Tari Bari (chyba podobnie jak większość z nas) nie może się już doczekać ciepłych miesięcy – w ofercie będzie więcej sałatek i lekkich dań z sezonowych produktów, na zewnątrz stanie zaś ogródek. Czekamy więc do lata!

Tari Bari Bistro

Podobne posty

Na to otwarcie czekałyśmy długo i niecierpliwie. Od kilku dni możemy już odwiedzać Phở by Lilly Tran ...
Drugi Montag przy Piotrkowskiej Choć nowy Montag przy Piotrkowskiej 111 działa już od jakiegoś ...
Wiosenna edycja Restaurant Week rusza już w środę Restaurant Week w Farina Bianco Z otwarciem ...