fbpx

Jak pragnę wina

Otwarcie wine baru w Klubie wino, degustacja polskich win w Jak pragnę wina i wernisaż połączony z degustacją w Appellation – tak właśnie spędziłyśmy ostatnie dni.

Całe szczęście, że mamy wsparcie, gdyż ostatni piątek i sobota były wyjątkowo intensywne. Co ciekawe, wszystkie wydarzenia miały ścisły związek z tematem wina. Oto nasza relacja łączona, gdyż każda z nas wzięła udział w innym spotkaniu.

 

Iza w Jak pragnę wina

W piątkowy wieczór Jak pragnę wina odwiedziła Srebrna Góra – jedna z największych polskich winnic. Jeżeli w najbliższym czasie w Łodzi będzie organizowana kolejna degustacja jej win, gorąco namawiam do udziału. Po pierwsze jej współwłaściciel Mirosław Kwiatkowski pięknie opowiada o winie, po drugie – kosztowanie trunków spod Krakowa udowadnia, że polskie wina mogą być naprawdę bardzo dobre. Niesamowita jest już sama historia winnicy. Mieści się ona na terenach klasztoru O.O. Kamedułów. Co istotne, jest to klasztor pustelniczy, w którym obowiązują wyjątkowo restrykcyjne zasady. Z tego powodu miłośnicy wina nie mogą na co dzień odwiedzić winnic Srebrnej Góry, kobiety bez specjalnego pozwolenia w ogóle nie mają prawa przestąpić progów eremu. Może w innych okolicznościach nie byłoby to problemem, ale głównym enologiem winnicy jest właśnie kobieta. To tylko przedsmak niezwykłych historii związanych ze Srebrną Górą i produkcją wina. Zapewniam was, że nie spostrzeżecie, kiedy mijają kolejne godziny w towarzystwie Mirosława Kwiatkowskiego. Aby zainteresować amatorów historiami o szczepieniu roślin czy różnicach między beczkami trzeba niezwykłego talentu, a on bez wątpienia go posiada.

Jak pragnę wina

A teraz kilka słów o samym winie. Najpierw spróbować mieliśmy 6 win, następnie plan wzrósł do 8 pozycji, by zakończyć się aż 10 trunkami (w tym dwoma próbami beczkowymi). Nie jestem specjalistą od wina, więc oszczędzę sobie szczegółowych opisów, raczej zachęcę do spróbowania, bo wina ze Srebrnej Góry trzymają poziom (niektóre już teraz mogą poszczycić się nagrodami w polskich i światowych konkursach). Każdy na pewno znajdzie tu coś dla siebie: bardziej kwasowe i mineralne białe wina (Cuvee czy Chardonnay), lekki, półwytrawny Zweigelt, cały przegląd czerwonych trunków (m.in. Pinot Noir, Regent, Cabernet Cortis), a nawet wyjątkowo przyjemną półsłodką propozycję, czyli Hibernal.

 

Agata w Klubie Wino

W sobotę w Klubie Wino na terenie podwórka Piotrkowska 217 oficjalnie ruszył wine bar. Od teraz w lokalu będzie można nie tylko napić się wina, ale również coś zjeść. Na gości zawsze czekać tu będą wina sprzedawane na kieliszki i oczywiście prosecco z nalewaka (6 zł za kieliszek). Na jego bazie przyrządzane będą drinki – Aperol Spritz (10 zł) i Kir Royale (8 zł). W Klubie Wino można też zamówić całą butelkę wina z szerokiej oferty sklepu i wypić je na miejscu. Do ceny doliczane jest wówczas 20% korkowego (lub 15 zł w wypadku win powyżej 100 zł za butelkę).

Klub Wino

W menu na razie znajdziecie jakościowe sery krowie, kozie i pleśniowe, wędliny (chorizo i włoskie szynki dojrzewające), marynowane warzywa i oliwki. Do tego serowe babeczki oraz pasty – smakowe humusy i tapenady. Wszystko podawane jest z wypiekanym na zamówienie Klubu Wino pieczywem. Ceny wynoszą od 5 zł do 8 zł za porcję.

Wydłużyły się też godziny pracy Klubu Wino. Od poniedziałku do czwartku lokal otwarty będzie od 11.00 do 21.00, a w piątki i soboty od 11.00 do 23.00. W tygodniu, między 11.00 a 16.00 obowiązuje promocja Happy Hours, w trakcie której wszystkie wina sprzedawane są bez doliczonego korkowego.

 

Patrycja w Appellation

W sobotę, przy ulicy Uniwersyteckiej 15, w klimatycznym Składzie Wina i Oliwy Appellation odbył się wernisaż prac Dariusza Fieta połączony z degustacją win. Wszystkie pochodziły z piemonckiej winnicy Franco Mondo, a degustację poprowadził sam właściciel – Valerio Mondo z San Marzano Oliveto. Licznie przybyli goście mieli okazję wypróbować aż 6 win. Zaczynając od aromatycznego białego Di Vino Bianco z 2012 r., przez czerwone wytrawne Di Vino Rosso, następnie trzy rodzaje Barbera D’Asti, a kończąc na słodkim Mocato D’Asti. Podczas samej degustacji właściciel namawiał również gości do smakowania włoskiej oliwy uznanej za najlepszą na świecie. Próba win potrwała ok. dwie godziny i odbyła się z miłej atmosferze połączenia dwóch światów – konceptu kultury wina i szeroko rozumianej sztuki. Właściciel, Piotr Wendołowski chce, aby Appellation było miejscem szerzenia sztuki i kultury, a do tej wino pasuje wręcz idealnie. 

 Appellacion

Podobne posty

W tej restauracji jeszcze nas nie było, a ma już 12 lat! Kręcą pizzę, makarony, sami pieką bułki do ...
30 festiwalowych restauracji przygotowało swoje popisowe pizze. Jest pizzowy burger, włoskie ...
Konkurs na najszybsze zjedzenie pizzy, wystawa fotografii, spotkanie klubu kolacyjnego i warsztaty ...