fbpx

Chyba pierwszy raz na Jemy w Łodzi będziemy pisać o herbaciarni! Chodźcie z nami do nowo otwartego, eklektycznego miejsca, w którym pachnie aromatami herbat z całego świata i domową szarlotką.

Herbaty z całego świata

Plac Wolności 12 – tu w podcieniach skromnie ukryła się herbaciarnia Zaparzone. Choć zadebiutowała kilka miesięcy temu, tak naprawdę czekała na jesień, aby w pełni zaprezentować swoje oblicze. Gdy temperatura coraz niższa, z drzew spadają liście, a dni stają się coraz krótsze, cudownie jest rozgrzać się dobrą herbatą. Tej w Zaparzone nie zabraknie. Czekają tu na was wszystkie możliwe kolory herbat, zioła i dodatki z całego świata: wanilia, kardamon, aromatyczne owoce, żeń-szeń, płatki migdałów i wiele wiele innych. Od herbaty wolicie kawę? Ta też, podobnie jak kakao, grzane wino i lemoniada, dostępna jest w nowo otwartym miejscu.

Wnętrze z przełomu XVIII i XIX wieku

Już od progu Zaparzone przenosi nas w inny świat – to czas, żeby zwolnić, wyciszyć się i cieszyć się chwilą dla siebie. Można wpaść bez towarzystwa, ale to świetny lokal na randkę, plotki z przyjaciółką czy kameralne spotkanie. Ten klimat w dużej mierze zawdzięczamy wystrojowi – prosto z ulicy wchodzimy do mieszczańskiego mieszkania z przełomu XVIII i XIX wieku. Aranżacja to od początku do końca zasługa Marty, miłośniczki herbat i historyczki sztuki.

Eklektyzm i francuska kafejka

W jednej sali eklektyzm z XIX wieku, ściany ozdobione fotografiami Łodzi Bronisława Wilkoszewskiego, a do tego żeliwne stoliki z marmurowymi blatami przywodzące na myśl paryską kawiarnię. W drugiej części można usiąść na oryginalnej secesyjnej kanapie, podziwiać reprodukcje obrazów, oryginalne partytury nut i klimatyczny patefon. Na półkach i parapetach znajdziecie sporo książek dotyczących historii sztuki czy mody.

Herbaty, zioła i autorskie mieszanki

To, co najważniejsze w herbaciarni skrywa się w kilkudziesięciu słoikach na zapleczu. Nie sposób wymienić wszystkich. Są czarne, zielone, białe i czerwone herbaty z różnych zakątków świata. Jest półfermentowana oolong, wędzona herbata Lapsang Souchong, a także dobrze nam znane mięta i rumianek czy mniej popularne kompozycje szałwii, lipy, werbeny, nagietka i lawendy.

Korzenna Symfonia lub Kaszmirowy Szal

Mocną pozycją są autorskie mieszanki Marty. Po ich zaparzeniu wokół unoszą się wspaniałe aromaty, w których herbaciane nuty łączą się z wyrazistymi przyprawami i owocami. Poza jednym wyjątkiem Marta używa jedynie owoców suszonych lub liofilizowanych, aby cukier z tych kandyzowanych nie zmieniał smaku herbaty. Ciekawe są zarówno kompozycje, jak i ich nazwy. Dla fanów klasyki idealna na jesień Korzenna Symfonia  z nutami anyżu, cynamonu, goździków i pomarańczy. Szampańskie truskawki mają w sobie tytułowe owoce, a również lawendę i pączki róży. Co ciekawe, panowie często wybierają Kaszmirowy Szal (gruszka, wanilia, ciemna czekolada, migdały, kwiat dziewanny), a jeśli lubicie ostrą kuchnię zainteresować może was Pikanteria z imbirem, kardamonem i czerwonym pieprzem.

Domowa szarlotka, sernik i tarta

Jakościowa herbata wymaga godnego towarzystwa. Takim są domowe ciasta autorstwa Agaty. Pozycje obowiązkowe to szarlotka i sernik, a do tego słodka niespodzianka. Może nią być tiramisu, tarta lawendowa, karmelowa czy limoncello. Ja trafiłam na świetną tartę z delikatnym kremem chałwowym. Aby przełamać słodycz, wewnątrz ukryto subtelną warstwę jeżyn, podobny zabieg zastosowano przy karmelu, który połączono z czerwoną porzeczką. Bardzo dobrze ten pomysł się sprawdza, choć jak wiecie, dla mnie nie ma za słodkich deserów.

Nie tylko herbata

Rozgrzewające przyprawy Marta dodaje też do kaw, a od niedawna również do przygotowywanych na miejscu grzańców na bazie wina. Możecie ich spróbować każdego dnia z wyłączeniem wtorku od 14.00 do 20.00. W tym miejscu jesień może być naprawdę przyjemna!

Podobne posty

W tej restauracji jeszcze nas nie było, a ma już 12 lat! Kręcą pizzę, makarony, sami pieką bułki do ...
30 festiwalowych restauracji przygotowało swoje popisowe pizze. Jest pizzowy burger, włoskie ...
Konkurs na najszybsze zjedzenie pizzy, wystawa fotografii, spotkanie klubu kolacyjnego i warsztaty ...