fbpx

Jest smacznie, prosto i pięknie. Powidok bistro by Stacja Zero przy Placu Wolności serwuje dania dla każdego – mięsne, wegańskie, bezglutenowe, bez cukru. Kupicie ich chleb i inne wypieki.

To ma być miejsce dla wszystkich i bez ograniczeń – swobodna i domowa atmosfera, inspirujące i przestrzenne wnętrze pachnące pieczonym chlebem, dania którymi możemy się dzielić, odkrywać i cieszyć ich smakiem. Nie straszny im remont Placu Wolności – potwierdzamy, da się tu dotrzeć i warto.

Dlaczego bistro i skąd Stacja Zero?

Powidok do tej pory znaliśmy jako restaurację z kuchnią autorską. Sezonowe menu zmienne zależnie od sezonowości produktów, kolacje degustacyjne, szeroka karta win i autorskie koktajle. Niestety wydarzenia z ostatnich miesięcy zadecydowały o zamknięciu restauracji. Jednak po chwili wytchnienia, pozbieraniu myśli i ułożeniu ich, już we wrześniu drzwi Powidoku znów zostały otwarte, ale w zupełnie nowej odsłonie. Proste i smaczne dania, karta zmienna co 2-3 tygodnie, osobno podawane dodatki, które można łączyć na różne sposoby. Miejsce, do którego można przyjść o każdej porze dnia – nie tylko na uroczystą kolację, ale też na tapasy, kieliszek wina, dobre piwo, obiad czy kawę z ciastem (są nawet wygodne fotele), zorganizują też przyjęcia – również w dni, gdy restauracja jest nieczynna – a jest na to przestrzeń. To ma być miejsce przyjazne i uniwersalne.

Stacja Zero ma już trzy lokale w Łodzi, można tam przyjść na bezcukrowe słodkości, świeżo wyciskane soki, kupić orkiszowe wypieki czy zdrowe smarowidła do chleba. Po prostu zero niezdrowości! Od zawsze był to kontent właścicieli Powidoku, tak więc postanowili stworzyć równie zdrową kuchnię. Najważniejsze, aby cieszyć się jedzeniem, jego smakiem, zapachem i wyglądem, pamiętając przy tym o złotej zasadzie – jesteś tym co jesz. 

Co nam zaserwuje Kamil Skrok?

Szefem kuchni Powidoku jest Kamil Skrok – to nazwisko już nie raz mogliście usłyszeć. Najpierw Filharmonia Smaku, później otwarcie Powidoku, przerwa na szlifowanie piekarskich umiejętności, których mogliście próbować właśnie w Stacji Zero i teraz kolejny rozdział – znów w Powidoku. Kamil bardzo dobrze odnajduje się w klimacie bistro, z resztą to jego pomysł – proste, autorskie dania, do których w osobnych miseczkach podawane są dodatki, którymi mamy się dzielić i próbować w różnych konfiguracjach. Ostrzegam, że tu jest otwarte przyzwolenie na podkradanie sobie z talerzy!

Menu zmienne co 2-3 tygodnie, bazuje na sezonowych produktach i jest pół na pół – to znaczy pół mięsne – pół wege. Dania bez glutenu, wegańskie, wegetariańskie – ile razy wyjście w większej ekipie napotyka na przeszkodę w postaci wyboru restauracji? Właśnie tutaj Powidok wychodzi na przeciw. Zajrzyjmy w kartę! Mamy kilka propozycji tapasów, jak zestaw wegańskich smarowideł z pieczywem własnego wypieku, albo skropioną oliwą burratę na carpaccio z pomidorów – co brzmi jak zaproszenie na późne popołudnie przy kieliszku wina. Skoro już o winie mowa, wszystkie wina możecie zamówić na kieliszki co nie jest często spotykane. Dodatkowo są w przystępnych cenach (głównie w granicach 15-25zł /kieliszek – choć z wyższej półki też się znajdą).

Chrupiące boczniaki, a może danie spod lady?

Hej! Mięsożercy – wiemy, że czekacie – tatar wołowy też jest i to naprawdę godny polecenia. Mają też bardzo dobre oliwki (nie wiem skąd, ale się dowiem) są duże, jędrne i soczyste – spróbowałam ich w desce serów i wędlin, mimo, że nie widnieje ona w karcie – oprócz dań wpisanych w menu są też takie „spod lady” – pytajcie obsługę. Z mniejszych dań spróbowałam także boczniaków w tempurze podawanych z marynowaną czerwoną kapustą, majonezem curry i orientalnym sosem. Te boczniaki będą mi się śniły – to naprawdę mega pomysł na wege przekąskę. Natomiast jeśli potrzeba Wam czegoś bardziej sycącego i rozgrzewającego w aktualnym menu jest uczciwa porcja kremu ziemniaczanego z wędzoną ricottą i ziemniaczanymi chipsami. Mimo, że krem ziemniaczany może wydawać się nudny, ten był dobrze doprawiony o gładkiej konsystencji i bardzo dobrze grała w nim wędzona ricotta. Dodatkowy plus za chipsy, chrupiące dodatki zawsze dobrze robią kremowym zupom. 

Śródziemnomorska rybka i wegańskie dyniowe kluseczki

Na danie główne spróbowałam konfitowanego uda z kaczki, która podana była z puree buraczanym, mięsnym sosem, kluseczkami ziemniaczanymi w emulsji dyniowej i czerwoną sałatą z majonezem chili i kremem z dyni. Kluseczki i sałata podane były na osobnych talerzykach. Każdy dodatek, to 100% smaku produktu z jakiego był zrobiony, bez żadnej ściemy. Wszystko smakowało domowo a przy tym ze szczyptą czegoś, czego w domowej kuchni się nie osiągnie – to już wie tylko Kamil. Póżniej na stole wylądował talerz z tajemniczą papierową paczuszką – w środku przepięknie podana pieczona ryba. Znowu smacznie. Ryba była z pieczonymi pomidorkami, ziemniakiem w mundurku, oliwkami i dużymi kaparami, doprawiona ziołami, skórką cytryny i pomarańczy – jak powiedział Kamil: śródziemnomorska rybka! Zaznaczę jeszcze, że zarówno noga z kaczki jak i ryba są daniami bezglutenowymi – można? 

Mamy za sobą dania wegetariańskie, bezglutenowe, a co dla wegan? Ja wybrałam kluseczki ziemniaczano – dyniowe z sosem z pieczonego pomidora i wegańskiej śmietany przyprawione świeżymi ziołami, a zamiast sera – prażone płatki drożdżowe. Nie jestem weganką, a bardzo chętnie zamówiłabym to danie jeszcze raz. Dlatego jeśli jesteśmy „wszystkożerni” nie wykluczajmy jakiegoś dania tylko dlatego, że jest np. wegańskie – to wcale nie znaczy gorsze i Powidok to udowadnia.

Zdrowe zakupy, catering do domu i dania na wynos

Oprócz przyjemnie spędzonego czasu na miejscu, obkupicie się tu też na wynos. Od wtorku do soboty dostaniecie świeże pieczywo – są orkiszowe chleby, focaccia, chałki i croissanty nadziane do granic możliwości. Do takich wypieków świetnie sprawdzą się zamknięte w słoiczkach pasty orzechowe (100% produktów – również ich własny wyrób), wytrwane smarowidła, bezcukrowe desery. Jeśli chcecie mieć pewność, że zdążycie zanim półki zostaną opróżnione, zamawiajcie przez stronę www.stacjazero.pl – w ofercie także dietetyczne torty i ciasta. W Powidoku zamówicie też na wynos dania z karty lub zapraszając gości do domu – przygotują Wam catering. 

Powidok już w przyszłym tygodniu zmienia swoje menu i godziny otwarcia. Pracują od środy do niedzieli. W środy i czwartki zapraszają od 11.00 do 18.00, piątki i soboty od 11.00 do 21.00, a w niedziele od 13.00 do 18.00 – kuchnia otwiera się zawsze od 13.00, wcześniej możecie wpaść na kawę i ciacho. 

Podobne posty

W tych delikatesach znajdziecie produkty niemal ze wszystkich zakątków świata. Skomponujecie też ...
Aromatyczne i rozgrzewające napoje, gulasze, grille, alpejska kolacja i niespodzianki dla narciarzy. ...
Obiecana Cafe w ogrodach Geyera nie tylko kawą stoi. W menu znajdziecie też chałkowe kanapki, zjecie ...