fbpx

fot. King Kong

Spring rolls z sosem śliwkowym, kurczak z nerkowcami i lemoniada zmieniająca kolor – przed Wami 7 powodów, dla których warto odwiedzić restauracje King Kong po zmianie karty!

Restauracja King Kong znana z podwórka na Piotrkowskiej 217 zaprezentowała niedawno odmienioną kartę, wypełnioną nowymi tajskimi pozycjami. Specjalnie dla Was przejrzałam wszystkie z nich i wybrałam 7 powodów, dla których warto wybrać się na spacer w dół pietryny.

1. Miejsce na wieczornego drinka

Podczas tworzenia nowej karty, ekipa King Konga postawiła mocno na rozszerzenie oferty przystawek – a znacie lepszy akompaniament do wieczornego piwka ze znajomymi niż talerz parujących „finger foodów”? W menu pojawiły się m.in. spring rollsy z kaczką lub wieprzowiną wraz z pasującymi sosami, a także skrzydełka marynowane w paście z ziół i trawy cytrynowej oraz krążki kalmarów w tempurze z sosem majonezowo-limonkowym.

fot. King Kong

2. Sweet pork

W temacie przystawek pozostając, jedna z nich szczególnie przykuła moje oko. Sweet pork to nic innego, jak paski smażonej wieprzowiny w gęstym słodkim sosie, posypane surową szalotką, sezamem i sporą ilością pieprzu. Technika jest prosta – mięso najpierw jest gotowane, a potem karmelizowane na patelni, dzięki czemu zachowuje miękkość. Uwaga, wciąga!

Sweet Pork | fot. Daria z Jemy w Łodzi

3. Lemoniada zmieniająca kolor

Nie ukrywam, że jestem łasa na tego typu bajery. Herbaciana lemoniada butterfly podawana jest z nasionami tajskiej bazylii, a swoje „kolorozmienne” właściwości zawdzięcza dodatkowi klitorii ternateńskiej. Napój dostajecie w kolorze niebiesko-zielonym, a po wymieszaniu z cytryną zmienia on kolor na fioletowy. Magia!

fot. King Kong

4. Penang Curry

Coś dla amatorów orzechowych smaków. Penang Curry to jedna z wielu nowości i przeczuwam, że znajdzie grono wiernych fanów. Kremowe curry orzechowe na bazie mleka kokosowego z kurczakiem, tajską bazylią i orzechami ziemnym podawane jest w zestawie z ryżem, a na wynos smakuje równie dobrze, co na miejscu.

5. Sea Food Noodles

Podkręcamy temperaturę z kolejnym punktem – oto Sea Food Noodles, czyli pikantny makaron w lekkim sosie z owocami morza, zieloną papryką, limonką i kolendrą. W środku znajdziecie krwetki, ośmiorniczki i omułki otoczone mega ostrym sosem. Amatorzy pikanterii, wiemy że tu jesteście!

fot. King Kong

6. Sernik pistacjowy

Chociaż sernik pistacjowy na zimno nie jest nowością w karcie, trudno było o nim nie wspomnieć. Jest lekki, naładowany pistacjami i oblany białą czekoladą, a to cechy, które należy w serniku szanować. Świetnie załagodzi podniebienie np. po zjedzeniu dania z punktu wyżej, więc jeśli nie macie miejsca na całą porcję, warto wziąć na pół z współbiesiadnikiem. Podziękujecie mi potem!

Sernik pistacjowy | fot. Daria z Jemy w Łodzi

7. Promocje na każdy dzień tygodnia

Zbliżający się karnawał będzie hucznie obchodzony w restauracjach King Kong! Już wkrótce pojawią się tu promocje, inna na każdy dzień tygodnia. Już teraz możemy Wam zdradzić, że znajdą się zniżki i na jedzenie, i na drinki – dlatego obserwujcie profil lokalu na Facebooku, żeby nie przegapić żadnej z akcji.

Podobne posty

Sielski dworek czy wiejski ogród? Jedno i drugie! Dziewczyny z Tubajki stworzyły przepiękne miejsce. ...
O lodach było już w tym roku sporo, ale nic o tajskich. Więc jest, a Rolersi mają jeszcze do tego ...
Próchnika 53 – zaledwie 10 minut spacerem od Piotrkowskiej, by zaliczyć kolejne gastro otwarcie w ...