fbpx

Klub Wino

Choć Polska piwem stoi, wino zdobywa u nas coraz szerszą rzeszę zwolenników. Przewodnikiem Jemy w Łodzi po świecie gronowych napojów będzie Michał Rutkowski z Klubu Wino. Na dobry początek kilka słów o białych winach.

Jemy w Łodzi: Czerwone czy białe – które wina cieszą się większą popularnością?

Michał Rutkowski: Generalnie czerwone, choć trzeba pamiętać o pewnej sezonowości: chłodne, białe wina chętniej pijemy latem, kiedy jest gorąco. Czerwone wina częściej wybierane są na prezent, a ich aromaty i smaki wydają się być bardziej kompleksowe, głębsze.

Faktycznie. Bez problemu wymienimy kilka czy kilkanaście „czerwonych” szczepów, a kiedy mowa o białych na myśl przychodzi chardonnay i długo, długo nic.
To bez wątpienia najbardziej popularny biały szczep (uprawiany jest na całym świecie), jednak sama nazwa niewiele mówi o smaku. Wina pochodzące z chłodniejszych rejonów będą bardziej kwasowe i mineralne o aromatach trawiastych, cytrusowych, te produkowane w ciepłym klimacie – częściej mniej wytrawne, delikatniejsze, wpadające w  nuty owoców tropikalnych.

Drugim przychodzącym na myśl szczepem jest sauvignon blanc. Czym różni się od chardonnay?
To dwa inne szczepy. Mają inną charakterystykę jeśli chodzi o aromaty, smak czy strukturę. Dodatkowo chardonnay nadaje się do starzenia w beczkach, sauvignon blanc raczej nie – przeznaczony jest przede wszystkim do szybkiej konsumpcji. Ma być orzeźwiający, świeży, oparty na wyraźnie wyczuwalnej kwasowości. Klasyczne połączenie to sauvignon blanc z kozim serem.

Kto powinien uzupełnić pierwszą trójkę?
Wybiorę najbardziej szlachetny w tym gronie riesling. Uprawiany głównie w Niemczech, Austrii i Alzacji (ale oczywiście nie tylko) riesling to „bestia kwasowości”, jako jeden z niewielu białych szczepów może poczekać kilka, a nawet kilkanaście lat na wypicie.

Klub wino

Mnie riesling kojarzy się z delikatnymi, słodkimi wręcz winami reńskimi, gdzie więc ta bestia?
Słodkie nie musi oznaczać, że jest pozbawione kwasowości – ta jest wręcz niezbędna w winach słodkich. Z każdego szczepu można wyprodukować zarówno wina wytrawne, jak półsłodkie, czy słodkie – jakie zrobimy wino, np. z rieslinga, zależy od szeregu czynników, np. od momentu zbioru owoców (późniejszy zbiór to większa dojrzałość owoców, a więc większa słodycz) lub decyzji o wcześniejszym przerywaniu fermentacji (wtedy zostaje nam w winie odpowiednia ilość niesfermentowanego cukru i wino jest słodsze). Zasada ta nie dotyczy oczywiście tylko rieslinga, a również innych szczepów.

Są jednak takie, które jednoznacznie kojarzą się ze słodyczą.
Niektóre szczepy winogron są wręcz stworzone do produkcji win słodkich. Są to m.in. Gewurztraminer (wspaniałe aromaty owoców liczi i róży) albo Muscat (znany także jako Moscatel czy Moscato). Jeśli zależy nam na niskiej kwasowości wina, warto raczej sięgać po wina produkowane w ciepłym klimacie.

Jakie inne białe szczepy zasługują na uwagę?
Wspomniałbym tu o dwóch wyjątkowo aromatycznych szczepach: francuskim viognier (ten często dodawany jest do czerwonego szczepu Syrah/Shiraz, dodając mu ciała i charakterystycznych aromatów) i hiszpańskim verdejo. Zestawienie można uzupełnić kwiatową wizytówką Argentyny, czyli szczepem torrontes.

Na koniec wspomnijmy o odpowiednim serwowaniu.
Białe wina też warto otworzyć nieco wcześniej, by pooddychały (szczególnie te starsze, starzone w beczkach dębowych), chociaż oczywiście nie wymagają tego tak bardzo jak czerwone. Odpowiednio schłodzone najlepiej oddają swe aromaty, a optymalną temperaturą jest przedział 8-12ºC. Dobrym sposobem na szybkie schłodzenie jest umieszczenie butelki w coolerze (do lodu należy dolać wody).

Jak przystało na portal o tematyce gastronomicznej, musimy zapytać też o zasady łączenia białych win z jedzeniem.
Wino jest wręcz stworzone, by towarzyszyć jedzeniu. Jest szereg zasad, do których warto się stosować. Najważniejsze chyba jest, żeby wino nie zdominowało potrawy i odwrotnie. Warto zwrócić uwagę, żeby do lekkiej sałatki czy delikatnej ryby nie podać potężnego, mocno aromatycznego wina, albo do dziczyzny w ciężkim sosie lekkiego i świeżutkiego trunku. Wtedy zgubimy albo wino, albo potrawę. Poza tym warto szukać podobieństw. Ponieważ białe wina są raczej delikatne, dobrze pasują do ryb i białych mięs, ale nie stosujmy się sztywno do zasady: białe do ryb, czerwone do mięs – to zależy od dodatków, sosów, sposobu przyrządzenia. Bez względu na to nadrzędną zasadą są upodobania. Wino ma przede wszystkim smakować i dawać radość z picia, więc nie przejmujmy się, jeżeli książkowo nasze ulubione wino nie pasuje do dzisiejszej kolacji, skoro nam smakuje!

Podobne posty

Na to otwarcie czekałyśmy długo i niecierpliwie. Od kilku dni możemy już odwiedzać Phở by Lilly Tran ...
Drugi Montag przy Piotrkowskiej Choć nowy Montag przy Piotrkowskiej 111 działa już od jakiegoś ...
Wiosenna edycja Restaurant Week rusza już w środę Restaurant Week w Farina Bianco Z otwarciem ...