fbpx

Blogujemy w Łodzi fot. sxc.hu

Ruszamy z nowym działem na naszej stronie – blogiem Oh my foodness!. Zaczynamy od wyjaśnienia, co na nim znajdziecie, czym różnił się będzie od reszty strony i po co nam to wszystko. Przy okazji trochę się przedstawiamy. Ale nie za dużo.

Strona Jemy w Łodzi była dotychczas poświęcona łódzkim restauracjom i temu, co dzieje się na lokalnym rynku gastronomicznym. Od trzech lat tworzymy ją sobie my – Iza i Agata. Na co dzień razem pracujemy, a po godzinach łączy nas ta strona, wino (dużo wina) i głębokie, trwałe i bardzo ciepłe uczucie względem jedzenia i napitków wszelakich. Uczucie to przybiera jednak różny charakter. Obie cenimy element konsumpcji, ale ja (Agata) na przykład mogłabym z kuchni nie wychodzić dniami i nocami, a Iza do swojej zagląda głównie po shaker do drinków. Iza zachwyca się wszelkimi słodkościami, ja skłaniam się raczej ku wytrawnym przystawkom, ja mogłabym resztę życia spędzić w tokijskich sushi i ramen barach, a Iza we włoskich trattoriach, a kiedy ja łapię zajawkę na zdrowe odżywianie, Iza przekonuje mnie, że dieta z czekolady i piwa działa cuda (i na nią rzeczywiście działa!).

Choć w wielu kwestiach mocno się różnimy, to moc naszej fascynacji jedzeniem, gotowaniem i gastronomią wykracza daleko poza jedzenie w Łodzi i od dawna potrzebowała ujścia. Myślałyśmy o założeniu nowej strony poświęconej obżarstwu i kulinarnej rozpuście, ale zaczniemy od tego bloga. Na Oh my foodness! będą pojawiały się teksty niedotyczące bezpośrednio Łodzi, ale ściśle związane z jedzeniem. Znajdziecie tu zatem zarówno ciekawe przepisy, newsy i ciekawostki ze świata najlepszych restauracji i wielkich szefów kuchni, jak i felietony, recenzje i co tylko przyjdzie nam do głowy.

Jeśli zatem dzielicie nasze kulinarne pasje, to z pewnością znajdziecie tu coś dla siebie. Zapraszamy też na nasz profil na Instagramie, na którym zacznie pojawiać się zdecydowanie więcej zdjęć jedzenia – nie tylko z łódzkich restauracji, ale również z naszych prywatnych talerzy. Będzie fajnie 🙂

Podobne posty

Pamiętacie szaleństwo, gdy się otwierali? Jeżeli dawno nie byliście na Rewolucji, jest do tego ...
Wyselekcjonowana kawa, najlepsi bariści, fajny klimat – oto pięć miejscówek z najlepszą kawą w ...
Własne wędliny, kiełbaski, chleby na zakwasie, maślane i mięciutkie brioche. Wszystko to zjecie na ...