fbpx

Mają cudowny, zielony ogródek i takie samo wnętrze lokalu. Mają też fajne wypasione frytki, lemoniadę z kiszonych cytryn i inne wege przysmaki.

BOHO – nowa wegańska restauracja

Justyna i Konrad od kilku lat prowadzą na Piotrkowskiej pub Infinity, a od kilku tygodni również wegańską restaurację BOHO zlokalizowaną tuż obok, czyli pod numerem 83. Traficie bez problemu – łapcie azymut na kwiecisty ogródek, jeden z najładniejszych przy Piotrkowskiej.

Zielony ogródek i stylowe wnętrze

Pamiętacie, że kiedyś w wystroju modna była sklejka? Nie tęsknię, za to bardzo mi dobrze z obecnym zielonym trendem, którego BOHO jest idealnym przykładem.

Mają w środku mnóstwo żywych roślin – są te w donicach oraz dwie zielony ściany (w tym jedna z ziołami wykorzystywanymi w restauracji). Świetny wystrój z huśtawkami w oknach i fajnym kącikiem dla dzieci.

Roślinna kuchnia Moniki Kochanek

Z założenia BOHO miało mieć kuchnię wegańską i wegetariańską, ale jak szefowa ułożyła menu, cała karta wyszła roślinna. Wcale nas to nie dziwi – rzeczoną szefową jest Monika Kochanek, którą znamy od lat i która specjalizuje się w wegańskim gotowaniu. W jej karcie znajdziecie inspiracje z różnych zakątków świata – równie dobrze spróbujecie tu fish&chips (spokojne, fish jest z selera), hummusu, ramenu czy zupy tom-kha. 

Składniki własnej produkcji i dania z całego świata

Jest sezonowo, zielono i różnorodnie. Co ważne, jak najwięcej składników przygotowywanych jest na miejscu (m.in. kiszonki, lody czy naturalne syropy do koktajli i lemoniad). Propozycje, które jadłam były fajnie skonstruowane, przywodziły na myśl dania azjatyckie czy bowle – ciekawe połączenia smaków, coś zaskakiwało słodyczą, kolejny składnik chrupał, inne zaś dawały ostrość lub stonowaną gorycz.

Największym sztosem były frytki. Po pierwsze to mix ziemniaków i batatów, po drugie fajne dodatki z  guacamole w roli głównej. Za wielką porcję zapłacicie 32 zł.

Jeszcze coś do picia

Poza jedzeniem napijecie się tu domowej lemoniady z kiszonych cytryn, piw z browaru Inne Beczki, autorskich wersji klasycznych drinków oraz kawy z łódzkiej palarni Asteria. Co ciekawe, mieszanka wypalana jest specjalnie na potrzeby BOHO i niedostępna nigdzie indziej. Możecie ją za to kupić w ziarnach do domu.

Podobne posty

Próchnika 53 – zaledwie 10 minut spacerem od Piotrkowskiej, by zaliczyć kolejne gastro otwarcie w ...
We wrześniu Łódź znowu stanie się kulinarną stolicą Polski. Wspólnie z Łódzkim Centrum Wydarzeń ...
Mają cudowny, zielony ogródek i takie samo wnętrze lokalu. Mają też fajne wypasione frytki, ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *