fbpx

Kwaśnica ze smażonymi prażokami, nadziewana kaczka czy rozpływające się w ustach wołowe żebro. Kuchnia Gospody pod Górką jest bezpretensjonalna i prosta, a porcje zaskakują wielkością. 

Przy Kusocińskiego 67C niedawno powstał lokal, który znacznie wyróżnia się na tle okolicznej konkurencji. Gospoda pod Górką to nowe miejsce Magdy i Pawła, którzy od lat prowadzą bar z obiadami domowymi. Paweł, szef kuchni, poza standardowymi potrawami zaczął tam wprowadzać swoje specjalności. Te tak bardzo przypadły gościom do gusty, iż stały się podstawą karty Gospody pod Górką. To polska kuchnia – prosta, a równocześnie dopracowana w szczegółach. Lokal urządzony jest w stylu staropolskiej karczmy, przed nim znajduje się niewielki parking oraz ogródek z leżakami i stolikami, a odwiedziny możecie połączyć z wizytą w Orientarium lub Parku na Zdrowiu.

Autentyczność i dbanie o szczegóły

Paweł przykłada wielką wagę do jakości potraw, jakie proponuje gościom lokalu. Korzysta przede wszystkim ze swoich autorskich receptur. Tam, gdzie jest to możliwe stara się odchudzić i odtłuścić niektóre serwowane dania. Możecie mieć pewność, że na waszym talerzu nic nie znalazło się przypadkiem. Niektóre składniki od bardzo dawna zamawiane są od tych samych sprawdzonych dostawców. Wynika to z pasji do kuchni polskiej i potrzeby ciągłego doskonalenia się w swoim fachu.

 Jak w gospodzie


Pan Paweł powiedział nam, że od zawsze w kuchni podobały mu się klimaty gospody oraz karczmy. To właśnie stało się dla niego inspiracją. Nie chciał by serwować w swoim lokalu niczego, czego sam nie zjadł by z przyjemnością. Otwarcie mówi, że nie interesuje go idea fine diningu lub kuchni molekularnej. Kiedy gotuje jest kreatywny i stale ulepsza swoje przepisy oparte na klasycznej polskiej kuchni przekazywanej z pokolenia na pokolenia. Takie właśnie kompozycje, znajdziecie w menu gospody w kategorii „dania szefa”. Na początek spróbowałyśmy kwaśnicy, zupa ta jest tradycyjnym daniem kuchni góralskiej. Jest ona mocno kwaskowa i pełna składników, tutaj podawana w zestawie z chrupiącymi prażokami smażonymi w panierce oraz sporej wielkości żebrem. Warto wspomnieć, że Pan Paweł poświecił dwa lata, aby znaleźć kapustę, która będzie idealnie nadawała się do tego przepisu.

Asia wybiera żebro, Iza kaczkę

Poza wyselekcjonowanymi składnikami, kluczem do sukcesu jest tutaj również czas przygotowywania potraw.  Żebro wołowe sous-vide w słodko pikantnym sosie, zanim znajdzie się na waszym talerzu, przez 30 godzin poddawane jest obróbce termicznej oraz marynowaniu, w efekcie czego jest idealnie miękkie i soczyste. To samo tyczy się połowy kaczki z farszem staropolskim na bazie wątróbki, podawanej z pieczonymi buraczkami i ziemniakami. Kaczka dwa dni przed podaniem nacierana jest przyprawami, aby ich smak dostał się w głębsze warstwy mięsa. Dzięki temu jest bardzo aromatyczna, delikatna i krucha. Dania te w karcie opisane są jako „mega porcje”, ponieważ zjedzenie ich w pojedynkę stanowi prawdziwe wyzwanie. W tej części menu, która jest oczkiem w głowie szefa kuchni, znajdziecie też między innymi stek z jelenia oraz pierś z kaczki.

Ulubieńcy publiczności

Wśród klasycznych dań obiadowych, największą popularnością cieszy się placek po węgiersku. Poza standardową wersją mięsną, w menu dostępna jest też opcja dla osób niejedzących mięsa, z sosem warzywnym. My spróbowałyśmy go właśnie w wersji wegetariańskiej, farsz był dobrze doprawiony, a sam placek bardzo chrupiący. Kolejnym najczęściej wybieranym przez gości daniem jest sznycel drobiowy z jajkami sadzonymi. Rzadko decydujemy się na kurczaka, a ten był zaskakująco dobry i soczysty, a żółtko idealnie rozpływa się po przekrojeniu. Warto wspomnieć również o dodatkach do dań, zarówno skrobiowych, jak i warzywnych. W tym miejscu widać, że kucharze podeszli do tematu bardzo uczciwie i potraktowali je równie poważnie, jak resztę dań. Od świetnych buraczków po mizerię, przez opiekane ziemniaki i kluski śląskie. W Gospodzie wszystkie one przygotowane są z sercem i starannością.

Słodkości z rąk Pani Magdy

Pani Magda poza zajmowaniem się organizacyjną częścią pracy restauracji jest również autorką deserów, które dostaniecie w Gospodzie. Największym uznaniem cieszy się jej beza, którą kupić możecie w formie tortu lub monoporcji. Nam niestety nie udało się na nią trafić. Spróbowaliśmy za to sernika, jeśli beza jest równie dobra, to szczerze możemy polecić wam deserowe menu tego miejsca. O dostępność pytajcie obsługę. Jeśli macie ochotę zaszaleć w ofercie są tutaj również ciekawe słodkie shoty w różnych odsłonach oraz drinki. W lokalu znajdziecie również szeroki wybór alkoholi oraz napojów, również sezonowych.

Kilka kwestii organizacyjnych

Już teraz zamówić możecie dania z menu Gospody pod Górką w aplikacji Glovo oraz Pyszne pl. Lokal z czasem będzie rozszerzał swoje dostawy o kolejne portale. W tym miejscu na jednej z dwóch sali, urządzić możecie również imprezę taka jak komunia lub konsolacja do 40 osób. Druga sala ma pozostać otwarta dla gości „z ulicy”. W każdy poniedziałek restauracja jest zamknięta, od wtorku do czwartku i w niedziele pracuje w godzinach 13.00-20.00 (kuchnia do 19.00), a w weekendy od 13.00 do 22.00 (kuchnia do 21.00).

Podobne posty

Pamiętacie szaleństwo, gdy się otwierali? Jeżeli dawno nie byliście na Rewolucji, jest do tego ...
Wyselekcjonowana kawa, najlepsi bariści, fajny klimat – oto pięć miejscówek z najlepszą kawą w ...
Własne wędliny, kiełbaski, chleby na zakwasie, maślane i mięciutkie brioche. Wszystko to zjecie na ...