fbpx

Fot: Smaki PRL-u

Smaki PRL-u to nowa restauracja w Manufakturze. Choć nazwa wskazuje, że zjemy tu wyłącznie zimne nóżki albo sałatkę jarzynową, to menu jest o wiele bardziej rozbudowane.

Nowa restauracja powstała w miejscu Marcello. Wystrój zmienił się, ale nie drastycznie. Bazę – meble, elementy stałe i oświetlenie nowy lokal odziedziczył po swoim poprzedniku. Teraz głównymi detalami, pokazującymi klimat poprzedniej epoki są propagandowe plakaty i metalowe tabliczki, a także olbrzymie fototapety ze zdjęciami dawnej Łodzi. Jest też specjalny „kącik dyrektorski” z meblami sprzed pół wieku. Ale to dopiero początek: co tydzień będą przybywać gadżety z czasów PRL (lub inspirowane), tak, by goście przy każdej wizycie mogli poznawać wnętrze na nowo.

Fot: Smaki PRL-u

A co w menu? Jest paprykarz (9 zł), zimne nóżki w musztardówce (12 zł), ale też łosoś na chińskim ryżu (39 zł) i steki z polędwicy wołowej na gorącym kamieniu (78 zł)… To dlatego, że właściciele podzielili kartę na dwie części: robotniczą oraz „Dla zawodowych dyrektorów i dygnitarzy”. – Powszechnie kojarzymy kuchnię PRL-u z prostymi smakami, a same czasy przywołują wspomnienia pustych półek. Nie zapominajmy jednak, że w tamtym okresie działały także lokale, które oferowały bardzo wykwintne menu. Oczywiście były to miejsca tylko dla wybranych – tłumaczy pomysłodawca Smaków PRL-u.

Właściciele chcieli zaproponować gościom Manufaktury zupełnie nową ofertę dań, których nie można zjeść w żadnej innej restauracji, stąd pomysł na Smaki PRL-u. Wśród dań „robotniczych” można wyróżnić łódzką zalewajkę (12 zł), specjalność gospodyni z Bałut, czyli kapuśniak na wędzonce (12 zł), danie „Tydzień przed wypłatą”, czyli sadzone jajka z ziemniakami i zsiadłym mlekiem (18 zł) i „Po wypłacie”, czyli pręgę wołową w sosie chrzanowym (28 zł). W części „dyrektorskiej” na gości czekają bardziej ekskluzywne dania: comber jagnięcy ze szpinakiem (68 zł) czy pół kaczki z buraczkami, podawane na żeliwnej patelni (42 zł). Ofertę uzupełniają PRL-owskie klasyki, czyli alkohole, takie jak Ciociosan, Sowietskoje Igristoje czy koniak Słoneczny Brzeg.

Fot: Smaki PRL-u

Menu w szacie graficznej nawiązuje do gazety codziennej, promocje mają zaś formę … kartek na żywność. – Chcieliśmy stworzyć miejsce, w którym z przymrużeniem oka wspominamy dawne czasy. Mam nadzieję, że nasi goście z uśmiechem i sentymentem przyjmą Smaki PRL-u, a ci przed trzydziestką przyjdą, by zobaczyć jak to się kiedyś jadało – podsumowuje właściciel lokalu.
Jak myślicie, czy taka formuła restauracji przyjmie się w Manufakturze?

Podobne posty

W tej restauracji jeszcze nas nie było, a ma już 12 lat! Kręcą pizzę, makarony, sami pieką bułki do ...
30 festiwalowych restauracji przygotowało swoje popisowe pizze. Jest pizzowy burger, włoskie ...
Konkurs na najszybsze zjedzenie pizzy, wystawa fotografii, spotkanie klubu kolacyjnego i warsztaty ...