fbpx

Na pizzę, drinka i pyszne dania inspirowane kuchnią śródziemnomorską. W Domusie przy Piotrkowskiej 190 właśnie otworzyła się restauracja MOON, do której warto zajrzeć nie tylko na wieczorne przyjemności!

Moje oczekiwania wobec nowo otwartej restauracji MOON były proste – dobra pizza. Wszystko dlatego, że tygodnie przez otwarciem na profilach lokalu mogliśmy znaleźć zdjęcia robionego na zamówienie pieca, sugerującego że będzie to kolejna miejscówka dla licznych łódzkich pizzomaniaków. Jak się jednak okazało, lokal stworzony przez właścicieli Wody Sodowej ma do zaoferowania tak dużo, że prawie zapomniałam o pizzy 😀 Ale po kolei!

Kierunek – budynek Domus, czyli Piotrkowska 190. Nieczęsto siostrzane restauracje znajdują się tak blisko siebie. Do Wody Sodowej wchodzi się na lewo, a do MOON na prawo. Od wejścia wita nas całkiem elegancki wystrój: na sali ustawiono stoliki i krzesła z ciemnego drewna, a granatowe ściany zdobią liczne plakaty i obrazy. Wystarczy jednak wejść odrobinę dalej, by poczuć domowy klimat tego miejsca, tworzony przez duży piec, szczapki drewna oraz miedziane akcenty widoczne nad barem oraz na stolikach. – Chcieliśmy, by MOON stało się miejscem wielofunkcyjnym, idealnym zarówno na romantyczną randkę, wieczorne wyjście z przyjaciółmi, czy obiad w gronie najbliższych. Dysponujemy specjalnym kącikiem, z którego ucieszą się najmłodsi goście, dlatego świętować można u nas całą rodziną – słyszę od Ewy Furmaniak, właścicielki lokalu.

Sala jest naprawdę spora, a do wyboru macie zarówno kameralne stoliki dla dwojga, jak i duży okrągły stół dla większych grup. Dzięki oknom na całą ścianę w środku jest jasno i przytulnie, a dekor uzupełniają rośliny w donicach oraz lampy w industrialnym stylu. Za projekt wnętrza zarówno tego lokalu, jak i Wody Sodowej, odpowiada Dawid Furmaniak, współwłaściciel i mąż Ewy. MOON podzielone jest na kilka stref: pomijając kuchnię na zapleczu, w środku mamy obszerny bar z błyszczącym ekspresem do kawy oraz część z piecem do wypieku pizzy – królestwo Antonio Marollo. Ten doświadczony włoski pizzaiolo może być wam znany m.in. z restauracji Pomodoro, Italica czy Essenza Italiana, a teraz swoje tradycyjne przepisy realizuje w MOON. Oprócz jego włoskiej pizzy w stylu klasycznym, w lokalu zjecie dania szefa kuchni Karola Lubczyńskiego, inspirowane kuchnią śródziemnomorską: makarony, włoskie pierogi, ryby i owoce morza oraz  mięsa.

Pizza MOON by Antonio

To właśnie jego potrawy zachwyciły mnie w MOON najbardziej. Karol, który fach szlifował we Francji, a potem gotował w Apperitivo oraz siostrzanej Wodzie Sodowej, skomponował bardzo ciekawą, niezbyt długą kartę, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Wśród przystawek jest tatar, wypiekaną w piecu focaccię z dodatkami, czy mus z krewetek na grzance, ale ja najpierw przetestowałam rybną zupę bouillabaisse w formie gęstego pomidorowego kremu na bazie owoców morza, z dodatkiem łososia, krewetek i muli – aromatyczną i naprawdę pyszną.

Bardzo smaczny był również kurczak kukurydziany z kurkami, ciastkiem z polenty, paloną marchewką i sosem demi-glace, najpierw przygotowany w sous-vide, a potem grillowany. Oprócz niego spróbujecie tu policzków wołowych w czerwonym winie czy wędzonej piersi z kaczki – obydwie pozycje zostawiłam sobie na kolejną wizytę, bo mój wzrok przykuł stek z kalmara. Podany w towarzystwie puree z batatów, owoców morza, piany z mleka kokosowego i oliwy truflowej, tworzy pyszną obiadową propozycję. Spróbujcie go na moją odpowiedzialność! 🙂

Wybierając danie zobaczycie, że do potraw dobrane zostały konkretne wina dostarczane przez łódzką firmę Appellation, wszystkie dostępne zarówno na kieliszki, jak i butelki. Wieczorem miejsce rozświetla się ciepłym światłem odbitym w miedzianych elementach wystroju, tworząc wyjątkową aurę do spróbowania autorskich oraz klasycznych koktajli. Tym razem wybrałam cappuccino z kawy z palarni Simplo (oraz pasujący do niego deser, czyli ciastko parzone paris-brest z pysznym kremem pralinowym), ale kolejnym razem przetestuję tutejszych barmanów. Jeśli prezentują tak dobry poziom, jak kuchnia, lokal już zawsze odwiedzać będę tramwajem!

MOON otwarte jest codziennie od 14:00 do 22:00, w piątki i soboty godzinę dłużej, a w niedzielę – od 13:00 do 21:00.

Daria

Podobne posty

Chyba pierwszy raz na Jemy w Łodzi będziemy pisać o herbaciarni! Chodźcie z nami do nowo otwartego, ...
Przy Stole - klub kolacyjny Jemy w Łodzi Klub Kolacyjny Jemy w Łodzi szykuje się do kolejnego ...
fot. pixabay.com Autentyczne, tradycyjne, oryginalne – słowa wytrychy, którymi lubią promować się ...