fbpx

Pasta Go

Przed świętami w lokalu, w którym działał Klub Wino (al. Kościuszki 32) otworzył się drugi bar pod szyldem Pasta Go! A jak zapowiada właściciel, to nie koniec rozwoju tej popularnej wśród studentów spaghetterii.

Pierwszą Pastę Go! otwarto dwa lata temu przy skrzyżowaniu Żwirki i Kościuszki. Niewielki bar specjalizujący się w makaronach szybko zdobył serca studentów i pracowników okolicznych biur. Łodzianom spodobała się możliwości wyboru wielkości porcji, rodzaju makaronu i sosu. Jak mówi właściciel, kluczem do sukcesu jest świeżość produktów, przygotowanie jedzenia na bieżąco, szybkość działania i niezobowiązująca atmosfera. Przyznaje, że tworzy miejsce, które sklasyfikowałby jako „fast casual”- połączenie szybkości działania fast foodu z jakością restauracji. Atmosfera jest luźniejsza niż w restauracjach, a jedzenie – lepsze niż w fast foodzie.

Pasta GO

Gdy okazało się, że pomysł rzeczywiście się sprawdził, Kamil – właściciel Pasta Go! – postanowił otworzyć drugi lokal. Klienci namawiali go, by kolejna Pasta Go! pojawiła się po drugiej stronie Wielkich Wykopów, czyli budowy trasy W-Z. Wybór padł na lokal po Klubie Wino. Z jednej strony jest blisko do Piotrkowskiej, z drugiej – taniej niż na deptaku, dzięki czemu pomysłodawca spaghetterii nie musiał podnosić cen. Jak mówi Kamil, Pasta Go! powstała dla ludzie takich jak on: młodych, pełnych energii, chcących zjeść coś szybko, ale nie w fastfoodowej sieciówce. Sam uwielbia sport i nie raz szukał miejsca, gdzie mógłby się posilić między jednym treningiem a drugim. I dziś, jako właściciel dwóch spagheterii, widzi, że nie on jeden potrzebował takiego lokalu: gros gości tworzą klienci śródmiejskich siłowni i fitness klubów.

Pasta GO

Przy Kościuszki 32 można zjeść te same makarony co w pierwszej Paście, a dodatkowo są tu dostępne cztery nowe smaki: – łącznie 16 sosów do wyboru. Nie mogło zabraknąć ulubieńców gości, czyli makaronu z kurczakiem i brokułem, a także „Spicy Chicken” i „Angry Sausage”. Nowością przy Kościuszki jest pikantny tuńczyk, kurczak po hawajsku, wegetariańska Primavera, czyli warzywa w pesto i pikantna pasta peperoncino. Do sosów wybiera się makaron – spaghetti, penne lub fusili. Można też zdecydować się na pastę z mąki pełnoziarnistej, a niebawem pojawi się opcja bezglutenowa. Makarony sprzedawane są w poręcznych kubeczkach do zjedzenia na miejscu lub na wynos. Do wyboru – trzy wielkości porcji: mała za 9,95 zł, średnia za 12,95 i duża za 15,95.

Pasta GO

Nowy lokal z szyldem Pasta Go! wygląda bardzo estetycznie: właściciel, który nie dość, że jest autorem koncepcji restauracji, współautorem menu, to jeszcze – jako człowiek wielu talentów – sam zaprojektował wnętrze. W głębi jest kuchnia i jednocześnie lada, przy której zamawia się makarony. Można też podglądać proces ich przyrządzania. W pierwszej sali urządzono część konsumpcyjną. Jest ukłon w stronę industrialnych klimatów Łodzi, czyli odkryta, czerwona cegła, są metalowe listwy, elementami w stylu eko są drewniane blaty, a białe ściany są najlepszym tłem do tych wyraźnych akcentów.

Kamil wciąż pracuje nad rozwojem swojego lokalu. Wraz z zaprzyjaźnionymi kucharzami, z którymi pracuje od początku udoskonala menu i wprowadza nowości, dlatego niebawem przy Kościuszki będzie można zjeść samodzielnie komponowane sałatki ze świeżych warzyw.

Pasta GO

Podobne posty

W tej restauracji jeszcze nas nie było, a ma już 12 lat! Kręcą pizzę, makarony, sami pieką bułki do ...
30 festiwalowych restauracji przygotowało swoje popisowe pizze. Jest pizzowy burger, włoskie ...
Konkurs na najszybsze zjedzenie pizzy, wystawa fotografii, spotkanie klubu kolacyjnego i warsztaty ...