fbpx

Nowa miejscówka do odwiedzenia na Teofilowie! Oto autorska pizza, która nie tylko wyróżnia się ciastem, ale przede wszystkim niebanalnymi dodatkami. 

Pizza od ekipy sushi w dłoń

Na Teofilowie, przy ulicy Wici 87a, tuż obok Sushi w dłoń, działa od niedawna Pizzernia Lokalna. Sąsiedztwo nie jest przypadkowe. To czwarty lokal Dominiki i Mateusza, twórców Sushi w dłoń i Pho Shopu i znów strzał w dziesiątkę. Wiem, bo zajadałam się ich pizzą przez cały dzień.

Neony i różowe pudełka

– Zawsze marzyłem o otwarciu pizzerii – mówi Mateusz. – Cały lokal był za duży na Sushi w dłoń, więc nadarzyła się idealna okazja, by zrealizować pomysł – dodaje. Podczas gdy Dominika zajmowała się urządzaniem Sushi, Mateusz zajął się pizzerią. Obydwa miejsca są nowoczesne i niezobowiązujące, ale Lokalna jest bardziej surowa. Mamy tu czarną ścianą wykonaną z blachodachówki, rude pokrycia na kanapach, a do tego dodatki wpadające w zgniłą zieleń. Kolorystycznie wpisują się w to charakterystyczne blaty stołów. Do tego modne neony, oczywiście nawiązujące tematem do pizzy. Bez względu na to, logo i dodatki są pudroworóżowe, jeśli więc rzuci wam się w oczy pudełko do pizzy w tym kolorze, oznacza, że jedzone będzie z Lokalnej.

Autorskie ciasto do pizzy

Za szybą można podejrzeć pracę pizzaiolo. Nie ma łatwego zadania, ponieważ długoleżakujące, bardzo wilgotne ciasto do pizzy jest wyjątkowo plastyczne, prawie leje się przez ręce. – Chciałem, by równocześnie było miękkie, delikatne i chrupiące – wyjaśnia Mateusz. Brzegi nie są tak wyrośnięte jak w typowej pizzy neapolitańskiej, ale są bardzo smaczne (elastyczne, ale absolutnie nie gumowate), szczególnie lekko przesmarowane oliwą. Jej smakowe wersje robi się tu oczywiście na miejscu, do ciasta używa się zaś mieszanki kilku rodzajów mąk.

Chashu, kimchi i szarpana kaczka

Szanuję włoską klasykę, ale bardzo lubię składnikowe szaleństwa na pizzy. W Pizzerni Lokalnej mam ich w bród, wśród nich znajdą się również te znane z innych lokali Sushi w dłoń, na przykład brzuch chashu z Pho Shopu, kimchi czy szarpana kaczka. Do tego włoskie składniki, na miejscu infuzowany miód oraz niespodzianki nieoczywiste dla pizzy. Z resztą, zobaczcie sami. Oto trzy propozycje, których miałam okazję spróbować.

Azjatycka nuta na włoskiej pizzy

Numerowi jeden najbliżej jest do włoskiej klasyki. Pistaccio ma spodzie ma crème fraiche, a do tego mozzarellę fior di latte, włoską gotowaną szynkę, gorgonzolę, własnej produkcji pesto (to czuć, jest świetne!), pomidorki semi secchi, a na wierzchu pistacje. Super kompozycja – klasyczne połączenie pomidorów, sera i bazylii podkręcono pistacjami i wyrazistą gorgonzolą, z resztą sama bazylia również pojawia się w bardziej wyrafinowanej i wyrazistej formie. Druga opcja to Chorizo Honey. Już możecie się domyślać pikantnej kiełbasy i miodu, ale co do nich? Jest crème fraiche i mozzarella fior di latte, a do tego różyczki z ricotty zaostrzone papryką gochugaru, świeże oregano i marynowana cebulka, która nie tylko przyjemnie chrupie, ale przede wszystkim wnosi zupełnie inną nutę smakową do całości.

Na ostro

Było klasycznie, na ostro, czas na phoshopowy brzuch, który znajdziemy na pizzy Bacon. Poza śmietaną i mozzarellą, chashu towarzyszą grzyby shimeji, papryczki peperoni, oregano i miód. Znów ciekawa, fajna propozycja, tylko uprzedzam – dla fanów ostrości. Mam już kilku kandydatów na kolejną wizytę: Curry Lovers (kurczak sous vide, lichi, curry, kolendra), Kimchi Duck (szarpana kaczka, kimchi, hoisin, tajska bazylia, sos serowy, aioli, sriracha) czy Boska (polędwica wołowa, borowiki, chińskie grzyby, sos pieprzowy rozmaryn).

Opcje bez mięsa

Właśnie się zorientowałam, że wymieniłam same z mięsem, ale te warzywno-serowe również brzmią bardzo ciekawie. Jedną z popularniejszych jest kompozycja Dominiki, czyli Perfecta z blanszowanym szpinakiem, oliwą truflową i ricottą, oryginalnością zwraca zaś uwagę  Pumpkin Vege z pomidorkami, pesto, musem dyniowym, pistacjami, palonym masłem i szałwią. Wolicie klasykę? Jest też spory typowo włoskich zestawień, co więcej – jest też Hawajska, ale ze świeżym, grillowanym ananasem.

Włoskie piwo i presecco

Pizzernia Lokalna, zgodnie z nazwą, nastawia się głównie na okolicznych mieszkańców, ale zaufajcie mi – warto się tu wybrać z bardziej odległych dzielnic Łodzi. Do pizzy możecie zamówić tu włoskie rzemieślnicze piwo, prosecco, przygotowanego na jego bazie drinka lub fajną lemoniadę. Pizzeria w tygodniu działa od 13.00 do 21.00, jak zwykle dłużej w piątki i soboty (12.00-22.00), w niedziele zaś od 12.00 do 20.00.   

Podobne posty

Niedawno zapowiadałyśmy ich premierę. Śniadania w Zielonej już są i to bardzo dobre. Wiemy, bo ...
Właśnie odpalili food trucka z ramenami i załadowanymi frytami, za chwilę ruszają z ramenowymi ...
Jak bardzo różnią się między sobą klasyczne hummusy z ośmiu łódzkich restauracji? Który okazał się ...